Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

03/04/14 11:49:26

Hejka!!! Sto lat mnie tu nie było - przynajmniej takie mam wrażenie! U nas bardzo duuuużo zmian! Udało nam się już przeprowadzić do naszego własnego domu - co prawda jeszcze zostało wiele do zrobienia, ale mimo wszystko jestem bardzo szczęśliwa, że jesteśmy wreszcie na swoim :D Emi chodzi do szkoły, ma nowych przyjaciół i bardzo dobrze sobie radzi - choć początki do łatwych nie należały. Antoś zaczął bardzo ładnie mówić i jest naprawdę kochany - choć urwis z niego wielki. Dużo nam chorował tej zimy, ale od miesiąca jest zdrowy i mam nadzieję, że długo potrwa taki stan rzeczy. Asiczko - cieszę się razem z tobą z sukcesów Michasia - na dłużej przyjeżdżasz do Polski - może tym razem uda nam się spotkać!? Kasiunia - przystojnych masz chłopaków w domu i bardzo do siebie podobnych. Gosiaczku - widziałam zdjęcia w naszej galerii - podobne do ciebie te twoje panienki!! Joan - ja też muszę sama sobie wyznaczać wolne wieczory, bo w przeciwnym razie ani chwili na odpoczynek nie mam! Antoś od jakiegoś czasu nie chce chodzić do żłobka, ale chyba odkryłam co jest przyczyną, albo raczej kto - czeka mnie rozmowa z jedną z Pań.

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

16/09/13 09:25:57

Łucysiu - bardzo ci dziękuję za odpowiedź! Czytałam o tym, że nauka głoskowania może przeszkadzać w poprawnej nauce czytania i pisania. Na zebraniu zapytałam o to głoskowanie - nauczycielka powiedziała, że sporo dzieci (klasa 6-latków) nie potrafi jeszcze głoskować. Stwierdziła, że trzeba z dziećmi ćwiczyć tę umiejętność, choć ja zastanawiam się w jakim celu - chyba tylko po to, żeby umiała rozwiązać zadania z książki, bo innych zastosowań nie znalazłam. Znowu poniedziałek - jak ja ich nie lubię! dzieciaki trochę podziębione - mam nadzieję, że nic się z tego nie wykluje. Miłego dnia!!

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

12/09/13 12:41:16

Hejka! Asiczka - Emi w szkole już nieźle, tylko nie chce zostawać na świetlicy, a niestety musi... Antek jest zdrowy, choć już się jakiś katar przyplątał. W żłobku radzi sobie koncertowo. Łucysia - niezła agentka z tej twojej córki! Mam prośbę, znasz może sposób na naukę głoskowania, bo Emi ciągle nie posiadła tej umiejętności i już nie mam pomysłu jak sobie z tym poradzić, bo zaczynają się ćwiczenia z głoskowaniem, a ona tego nie potrafi i się denerwuje. Pozdrowionka

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

05/09/13 12:53:34

Hejka! Znowu zastój na naszym forum, a już tyle się działo! U nas rozpoczął się nowy rok szkolny więc jest ciekawie... Emi trafiła w nowe środowisko, bo chodziła do przedszkola w innej miejscowości i trudno jest się jej odnaleźć. Dodatkowo szkoła niestety pewne sytuacje komplikuje i nie zapewnia wystarczającej opieki tym maluchom. Teraz jak już poszła do tej szkoły to nie jestem już taka pewna swojej decyzji o posłaniu 6-latka do szkoły. Antek znowu się rozchorował - tym razem jakiś rotawirus, bo ma biegunkę, ból brzuszka i wymioty. Dziś i jutro siedzi z nim M - mam nadzieję, że do poniedziałku wyzdrowieje. Asiczka - super, że Michasiowi podoba się w nowej szkole. Mam nadzieję, że już wyzdrowiał - straszne wirusisko!! Joan - jak Michaś w przedszkolu sobie radzi? Pokaż mieszkanie po remoncie. Gosiaczek - jak Ola w szkole? Jak się czuje Emilka? Pisz co u was! Pozdrawiam serdecznie!!! Odzywajcie się kobiety!!!

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

06/08/13 08:56:13

Hejka! Ale fajnie, że nasze forum znowu ożyło :cmo: Ja już po urlopie - wczorajszy dzień był koszmarny - strasznie nie lubię powrotów do pracy :wink: Dziś myślę, że będzie nieco lepiej. Byliśmy przez chwilę nad Bałtykiem - nie zachwyca to nasze morze, pogoda kapryśna - chyba szybko się tam znowu nie wybierzemy. Emilka już nie może się doczekać pierwszego dnia szkoły - mam nadzieję, że z równym entuzjazmem, będzie chodzić we wrześniu :wink: Ja miałam duże wątpliwości co do prywatnego przedszkola, do którego zapisaliśmy Antosia, więc poszłam z nim na zajęcia adaptacyjne i się załamałam - przedszkole brudne, kadra niekompetentna.... Postanowiłam, że go tam nie poślę, mimo wpłaconej opłaty wpisowej. Wczoraj pojechałam, do filii żłobka do którego Antoś chodził dotychczas, której jest nieco bliżej (8 km) i już wiem, że tam maluch zapiszę. Warunki bardzo dobre zarówno do odpoczynku (bo Antoś to mały śpioch) jak i do zabawy i rozwoju. Dziś dzwonię i go tam zapisuję. Nasz domek jest już pod dachem, a w przyszłym tygodniu wstawiamy okna. Bardzo dużo jeszcze przed nami pracy (niestety również wydatków) Gosiaczku - bardzo mi przykro z powodu choroby Emilki - mam nadzieję, że uda się szybko i całkowicie ją z tego wyleczyć. A jak Ola zapatruje się na szkołę? Emilka też ma poczatki skoliozy i muszę ją koniecznie skonsultować z rehabilitantem. Monisia - fajnie cię znowu czytać! Niesamowite ile pasji ma Nataszka. Ty ciągle taka zapracowana - ale chyba robisz to co lubisz? Ja od jakiegoś czasu chodzę do pracy bo muszę - takie stanowisko bez perspektyw, bez szans na rozwój jest deprymujące - jednak ze względu na fakt, że dzieciaki są jeszcze małe narazie nic w tej kwestii nie zmieniam, bo praca stabilna i blisko domu. Joan - twoi chłopcy to waga piórkowa - Antek waży ok 15 kg, a Emi aż 30 (nie wiem skąd się u niej biorą te kg., bo ma bardzo ograniczoną ilość słodyczy i nie je wcale dużo - pewnie po prostu ma tendencje do tycia i tyle...). Jak nowa szafa się sprawdza? Asiczko - jakaś okropnie długa była ta wizyta Michasia - podziwiam, że jakoś to wytrzymał. Antoś się powoli rozkręca z mówieniem, więc nie panikuję i narazie nie idziemy badać słuchu - nie ma sensu go narażać na stres skoro mam pewność, że on słyszy. Boginka - fajnie, że mamcie remont za sobą - nasze mieszkanie też domaga się remontu, ale ze względu na budowę domu M nie ma ani czasu ani ochoty cokolwiek w nim robić. Poza tym jak ktoś kupi mieszkanie i tak pewnie będzie robił remont pod siebie więc nie ma sensu się tym zajmować. Zmykam popracować!