URODZILAM W ZEROMSKIM

15/08/08 13:12:20

[quote="Rabinata":3v09jzff]A czy możecie polecic jakiegoś lekarza z Żeromskiego? I jakąś położną?
rodzilam 21 maja br, w Zeromskim i polecam ten szpital, zlego slowa nie moge powiedziec. lezalam 2 tyg na patologii-tam polozne sa cudowne!! ordynator szpitala dr Gach super czlowiek, zgodzil sie na podanie oksytocyny w dniu na kiecy mialam temrin.. na poporodowym polozne rozne aczkolwiek wszystkie byly ok, maja swoje specyficzne poczucie humoru, owszem, ale trzeba miec troche dystansu.. nie nalezy brac wszystkiego smiertelnie powaznie! co do lekarzy nie pomoge.. przy moim porodzie byl mlody lekarz-dr Zietarski.. co do poloznych przy porodzie-bardzo polecanaa jest Anna Pulczynska, niestety nie trafilam na Nia, a moze i stety bo trafilam na pania Kasie (nazwiska nie pamietam, bardzo szczupla, ciemne wlosy) i bylo genialnie! porod wspominam do dzis razem z Mezem jako niesamowite i wspaniale przezycie. mielam sale z wanna do porodow w wodzie i pewnie bysmy tam rodzli gdyby nie zielone wody...

Gdzie rodzić?

01/06/08 17:09:56

21 maja urodzilam w Zeromskim zdrowego synka:)) Polecam goraco ten szpital. Zarowno oddzial patologii ciazy (gdzie lezalam 2 tygodnie przed porodem z uwagi na cholestaze) jak rowniez porodowke i oddzial poporodowy. Polozne sa naprawde cudowne (zwlaszcza na patologii). W czasie porodu opiekowala sie mna pani KAsia (bodajze Grabowska, ale nie pamietam dokladnie..). SUPER!! Porod trwal niecale 6 godzin, z proba ratowania mojego krocza prawie do ostatniego skurczu.. Na przedostatnim skurczu trzeba bylo naciac bo maly wychodzil z raczka przy glowce.. Mialam sale z wanna do porodow w wodzie, gdyby nie zielone wody rodzilbysmy z p. KAsia w wodzie.. Bol byl do zniesienia (jak podczas miesiaczki)-moze dlatego tez tak milo wspominam porod;) Najgorsze bylo szycie krocza... Srodek znieczulajacy mnie uczulil i przez to troche bolalo:/ Ale gdybym miala rodzic drugi raz to tylko w zeromskim...

Gdzie rodzić?

01/04/08 17:07:25

[quote="Asior":2z28yucg]Basica - polecam dr. Romanka lub Świstaka :) są wsaniali Opieka po porodzie super, położne bardzo pomocne i wcale nie za pieniądze ;) Niewiem jak z pomoca laktacyjną bo chyba nie mamy poradni laktacyjnej, ale położne zawsze pokazują mamie jak nkarmić i pomagają przystawiać... Jestem na galla w czwartek, będe pokazywać szwagierce oddział jak chcesz mozesz iść z nami
oo:> moze i ja bym sie wybrala:) o ktorej idziecie?

Gdzie rodzić?

31/03/08 10:01:32

jesli chodzi o Ujastek.. tez sie nad nim zastanawialam, ale wlasnie zbyt duzo zlych opinii ostatnio slyszalam i czytalam, m.in. o tym o czym pisze Asior-ze ida na masowe teraz i jada po dobrej opinii ktora kiedys tam sobie wyrobili.. pytalam mojej ginki o najlepsze miejsce do rodzenia, powiedziala ze Zeromskiego sobie dziewczyny bardzo chwala, ale tez Narutowcza czy Rydygiera, w kazdym razie powiedziala ze poleca mi jako pierworodce tylko i wylacznie szpital panstwowy, bo gdyby cos sie dzialo nie tak to mam opieke na miejscu a nie beda mi dzieciaka przewozic na Kopernika... a po drugie ponoc w Ujastku kiepska jest (a w zasadzie prawie jej nie ma) opieka po porodzie, jest sie zdanym na siebie, co z tego ze w pokoju jest tv skoro nie wiesz jak masz dziecko przystawic...? tak wiec ja decyduje sie na panstwowy...

Gdzie rodzić?

28/03/08 14:23:56

[quote="asiek83":28ylwna0]dziekuje za odpowiedz vall... czekam na inne opinie :wink: :lol:
ja slyszalam rozne opinie, nie z pierwszej reki wiec ciezko powiedziec. w kazdym razie ponoc czesc oddzialu jest odnowiona, jednak jak sie okazalo (jedna znajoma rodzila w grudniu) rzadko sie zdarza aby tam trafic, i akurat ona rodzila w tej starej czesci.. co do personelu trudno powiedziec.. tez przerozne opinie slyszalam... bylam tam raz na SORze, pojechalam w 4 miesiacu z wysypka i moje odczucia sa fatalne:/:/ potraktowali mnie jak wariatke. dlugo bym musiala sie rozpisywac, w kazdym razie wciaz padaly pytania: "a po co pani tu przyjezdzala o tej porze??" na moja odpowiedz ze jestem w ciazy po raz pierwszy i sie zaniepokoilam i wolalam przyjechac i sprawdzic uslyszalam od pani ginekolog: "ruchy pani czuje? nie krwawi pani? jak nie to nie wiem po co pani tu przyjechala..." no comments...