Byłe MAJÓWKI 2008, czekające i starające się po poronieniu

30/06/09 20:55:59

Pewnie już nikt nie pamięta ale to ja założyłam forum Majówek 2008, po tym jak poroniłam i od tego czasu dzielnie was podczytuje. Ciesze się, że forum cały czas jest tak aktywne ( czasami ciężko nadażyć z czytaniem). Z tego co widzę, to juz prawie wszystkie dziewczyny z maja 2008 zaciążyły lub ciesza się pociechami. GRATULUJE a jednocześnie trochę mi przykro bo ja nadal bez nadzieji. Chciałabym wam pogratulować wytrwałości i udanych związków. Wierzcie mi - to nie takie łatwe. Te długie i bezowocne starania zniszczyły moje małżeństwo i szykuje się rozwód, ale cóż i tak bywa. Strasznie sie cieszę że się wam poukładało. Wszystkie jesteście światłem nadzieji dla dziewczyn które poroniły. Jesteście naprawdę świetne dziewczyny. Tak trzymać. Pozdrawiam

Byłe MAJÓWKI 2008, czekające i starające się po poronieniu

22/03/08 22:58:38

Cześć dziewczyny, Wydaje mi się, że już lata mineły od czasu kiedy się z wami spotykałam, jestem nieco nie na czasie z niusami i chyb nie nadgonię ale pozdrawiam Was wszystkie. Na początku trochę wyjaśnię: choć sama założyłam ten temat i wydawało mi się, że to mi pomoże ( i widzę że wielu pomogło) musiałam z tąd uciec. Z powodów zdrowotnych na razie nie możemy myśleć o dzidziusiu. Mam już 28 lat i wydaje mi się, że nie dam rady na czas rozwiązać tych kłopotów (zamin mi jajeczka znikną). Może będziemy myśleć o adopcji. Dzisiaj z racji świąt zajrzałam do Was i wzruszyło mnie jak wiele jeszcze tu zagląda, ilu udało się zafasolkować, jak wzajmnie się wspieracie i pomagacie sobie trzymając kciuki, kochane z Was dziewczyny i dziękuję Wam za to wszystko. To dziwne, że w zasadzie obcy ludzie (przepraszam że tak mówię) potrafią nieraz nas lepiej zrozumieć niż nasza wasna rodzina, może łatwiej też nam się otworzyć. Przepraszam dziewczyny, które próbowały się ze mną kontaktować za brak odpowiedzi ale potrzebowałam czasu i wycofania się z tego tematu, żeby nie zwariować. Strasznie trzymam za wszystkie kciuki i życze dużo zdrówka Wam i maluszkom a także bardzo żywotnych i chętnych plemniczków, tym które się jeszcze starają. Chciałaby też uzupełnić naszą tabelkę byłych oraz dodać informację o nowo zaciążanych więc jeśli któraś ma ochotę się tam znaleźć czeka na maila na priva z imieniem tygodniem, nową fasolką i td. Żeby nie zmieniać co chwilę tabelki czekam do 14 kwietnia na maile i wtedy przygotuję nową tabelę (tak dla podsumowania ile to już fasolek zasianych) Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam, Obywatel1

Byłe MAJÓWKI 2008, czekające i starające się po poronieniu

21/11/07 18:57:38

Cześć dziewczyny, Aż mi się serce weseli jak widzę tyle stronek, i tematy takie pogodniejsze, hehehe Wiecie - do wrocławia to mi trochę daleko z Gdyni ale kto wie, może zafasolkowana zacznę podróżować. Badań mam stado ale jak w polskiej służbie zdrowia, brak któw i zapisy do lekarzy robią dopiero po nowym roku więc mam przerwę, Dostałam pierszą @ i było strasznie, niby normalne a nawet skąpe 3 dni a potem w ciągu trzech godzin koszmar, myślałam, że mi całe wnętrznoiści wypłyną, pełno krwi, trzy skrzepy wielkości żółtka jajka, bałam się dzisiaj pójść do pracy ale się przełamałam. Na szczęście nie było tak źle jak wczoraj. Pocieszam się, że to prawie za mną. Przez tych lekarzy i te wszystkie dolegliwości coraz częściej zastanawiam się czy próbować odrazu czy jeszcze chwilę poczekać ale boje się, że potem przez lata będę sie starać i się nie uda i jestem w kropce. Pozdrawiam was serdecznie,

Byłe MAJÓWKI 2008, czekające i starające się po poronieniu

19/11/07 20:07:41

Cześć dziewczyny, Tak mi głupio że się tak długo nie odzywałam ale jestem zarobiona po uszy, wiecie co jak tak pędzę przez życie to zastanawiam się kiedy znalazłaby czas dla dzieci i wtedy zastanawiam się czy to wszystko ma sens. Byłam u neurologa z moim Stwardnieniem rozsianym, powiedziała że to chyba jednak inna choroba, mam skierowanie do kardiologa, diabetologa, 12 badań w laboratorium, rezonans magnetyczny, lipidy, rtg klatki piersiowej, poziom cukru, mam silne bóle głowy i jak to wszystko przeżyje to będzie dobrze. Wczoraj dostałam pierwszą @ po zabiegu, tak mi się wydaje, i choć czekałam na nią z utęsknieniem dziś czuje się okropnie i już czekam na koniec. Sama nie wiem co dalej, jak jestem w pracy to czas ucieka jak głupi i wszystko jest takie proste, jak jestem w domu to myśle o fasolce i mi smutno. Dziewczyny dacie radę bo to jedyna droga do macierzyństwa, trzymajcie się ciepło, pozdrawiam.

Byłe MAJÓWKI 2008, czekające i starające się po poronieniu

10/11/07 20:53:15

LeeLou: Bardzo mi przykro z powodu twojej straty, z mojego doświadczenia radzę ci za tydzień zrobić sobie Betę pownna być już normalna, jeśli będzie wyższa to znaczy, że coś zostało w środku. Beta to nie duży koszt a masz pewność. Trzymam kciuki za zielone światło, będziemy kibicować. Pozdrawiam