WRZEŚNIÓWECZKI 2009

11/02/10 10:04:09

hoopla@onet.pl a ja taka zabiegana przez ostatnie dwa dni, że nawet tu nie zajrzałam :oops: w sobotę wyjeżdżamy na parę dni i mam trochę spraw do załatwienia przed wyjazdem mam nadzieję, że młoda nie będzie marudzić, bo to jakby nie patrzeć 5h jazdy :roll: ale spox, ostatnio było nieźle, większość drogi przespała, zobaczymy jak będzie teraz dobra, lecę trochę poogarniać i zajrzę później :)

WRZEŚNIÓWECZKI 2009

08/02/10 10:51:46

Serenity jak tam zdrówko? kurujecie się? mi zawsze na wszelkie przeziębieniowe problemy pomaga porządne wygrzanie - na noc zakładam grube skarpety i spodnie od dresu i staram się nie odkrywać całą noc ciężko wytrzymać w nocy, ale zazwyczaj już rano są efekty :) reni83 moja jeszcze do niedawna też piszczała, ale ostatnio jej przeszło - całe szczęście, bo nie dawaliśmy już rady :) moja jak leży na brzuchu to cieszy się nieziemsko :lol: może dlatego, że wszyscy wtedy się tak zachwycają i pieją do niej, że tak ślicznie leży na brzuszku :) no i mieliśmy pierwszą mega qpę po obiadkach słoiczkowych - wczoraj podczas zmiany pieluchy doznałam lekkiego szoku :shock: przy takich ilościach przydałby nam się raczej nocnik a nie taka maleńka pieluszka :lol: swoją drogą ciekawe skąd taka ilość skoro zupki dostaje max. 4-5 łyżeczek :hm: muszę dzisiaj odebrać w aptece maść dla młodej robioną na zamówienie - zrobiły jej się odparzenia w każdym prawie zgięciu nóżki i rączki, ma też przy paszce i w fałdce na brzuszku.. walczymy z tym już od jakiegoś czasu, bo wygląda to niefajnie - taki mocno zaczerwieniony pasek szorstkiej skóry - smaruję Bepanthenem, ale nic nie daje, zobaczymy czy ta maść pomoże no i nie wiem skąd to się wzięło? może młodej jest za ciepło? nie wiem, staram się jej nie przegrzewać, większość czasu leży sobie w samych śpioszkach, kaloryfery mamy na trójkę... ot, zagwostka :roll:

WRZEŚNIÓWECZKI 2009

05/02/10 22:21:49

a ja jestem w szoku, bo moje dziecko nauczyło się dzisiaj robić "nie" :D tatuś z nią gadał i w pewnej chwili zaczął do niej mówić "nie, nie, nie" i kręcić przy tym głową, a młoda zaczęła go nagle naśladować! :shock: najpierw myśleliśmy, że to przypadek, ale jak "wyszło" jej z 5 razy pod rząd to byliśmy już w lekkim szoku :) oczywiście uciechy co niemiara (młoda też radochę ma przy tym nieziemską) i całe popołudnie ją męczyliśmy, nawet w łóżeczku przed zaśnięciem biedne dziecko musiało robić "nie nie", ale kurka nie mogłam się powstrzymać :twisted: oj, pewnie na tym drugim forum macie już takie historie, ale my tu nic nie wiemy... 8) co mówią wasi lekarze na temat podawania wit.D? bo wiem, że opinie są różne - niektórzy zalecają do 3 miesięcy, niektórzy do 6 lat :roll:

WRZEŚNIÓWECZKI 2009

05/02/10 13:07:23

Serenity u nas takie przeprawy na spacerach, bo mieszkamy w dolinie, znajomi, którzy do nas przyjeżdżają mówią, że u nas jak na wsi :) mamy inny klimat i pogodę niż 10km dalej ;) moja na razie tych zupek zjada 3 łyżeczki mniej więcej, chyba się nie najada za bardzo bo widzę że chce jeszcze :) a my wczoraj w związku z piękną pogodą spacerowałyśmy 2,5h :shock: było całkiem miło, niebieskie niebo i słoneczko... ech... wiosna mi się zamarzyła :) dzisiaj też wygląda na to, że jest fajnie na dworzu więc zaraz śmigamy 8)

WRZEŚNIÓWECZKI 2009

04/02/10 13:05:03

strzalka to może rzeczywiście jakiś skok rozwojowy? bo widzę, że nam się maluchy w tym samym momencie zbuntowały ze spaniem :) moja żeby pospać dłużej w dzień to musi mieć absolutną ciszę, chodzę dosłownie na paluszkach ale młoda za to śpi wtedy dłużej dzisiaj na przykład spała 2 godziny :shock: