straciliśmy naszą fasoleczke...

13/10/07 21:21:35

Amisia bardzo mi przykro. Łączę się z Wami w bólu. Ja straciłam dziecko trzy tygodnie temu a nadal boli. Dlatego wiem jak sie czujesz.

Moja historia...

08/10/07 17:39:02

:( :( :( :( :( ARENDIL Tak mi przykro. Łączę się z Tobą w bólu. Wiem, że żadne słowa nie przyniosą ulgi. Pamiętaj tylko, że w tym wszystkim nie jesteś sama i że w każdej chwili możesz się wyżalić nam.

To był horror

04/10/07 18:30:46

[/b]Kurczaczku, misiula bardzo dziękuję za słowa otuchy. Najgorsze jest to, że gdy widzę małe dzieci to warjuję. Staram się być silna ale nie potrafię. Mój organizm też nie chce wrócić do normy bo cały czas gorączkuję. Wiem że będzie dobrze ale kiedy?

Przestało bic serduszko....

04/10/07 18:14:53

Edytko tak bardzo mi przykro niestety wiem co czujesz. Ja straciłam swoje dziecko dwa tygodnie temu i wiem jak to boli. Też jesteśmy już małżeństwem 7 lat. Wiem co to wszystko dla Ciebie znaczy. Nie potrafię znaleźć słów żeby cię pocieszyć .... bo przecież się nie da!!!!!!!!!!! Dobrze, że miałaś odwagę do nas napisać ........... to trochę pomaga. Dbaj teraz proszę o siebie. Wspierajcie się wzajemnie z mężem......... on też pewnie okropnie to przeżył............ mój dopiero teraz zaczął normalnie się odżywiać tak to przez te dwa tygodnie prawie nic nie jadł. Starał się nic nie pokazywać, ale też cierpi......... bądźcie silni!!!!!!!!!

Ciężarne z Torunia

02/10/07 13:13:46

Ja jestem z Torunia. Niestety mi się nie udało i jestem załamana postawą lekarzy i całego personelu medycznego. Nie mam teraz nawet odwagi iść do któregokolwiek lekarza z tego okropnego szpitala. Mnie i moje nienarodzone dziecko potraktowali tragicznie - najlepiej gdybym po poronieniu dała im święty spokój a fasolkę wyrzuciła do ubikacji. Teraz zastanawiam się gdzie mam iść do ginekologa, czy szukać pomocy w Bydgoszczy. Może znacie jakiegoś dobrego. życzę Wam powodzenia i dużo radości z Waszych maluszków!!! Niech Was porządnie kopią!!!! I rosną zdrowe :)