Listopadowe SKARBKI 2007

06/10/07 10:41:31

Witajcie Kochane! Uuuu, ale ten czas biegnie - już mam poniżej 50-tki. Byłam u lekarza, mój synek jest ponoć długi i w 1-ym dniu 34 tyg. miał 2 kg, sama nie wiem czy to dużo czy mało??? czytałam u Was jakieś wagi przybliżone do 2,5-3? Czy mi się merda? Już nic nie pamiętam sprzed 7 lat. Ostatnio sprawdzałam moja córcia urodziła się z wagą prawie 4 kg i wzrostem 52 cm i naprawdę wyglądała wypaśnie w 40 tyg. Ja z opóżnieniem do Okeyuś . ja jako matka już rozdząca wybrałabym szpital z obdrapanymi ścianami i niemiłymi ale fachowymi położnymi , gdybym wiedziała, że jest tam dobra kadra lekarska, zwłaszcza na oddziale neonatologii. Czasem jest tak że jak z maluszkiem jest problem to wiozą go do innej placówki, ale po co? jak mogą go przewieść na inną salkę? Czy moje poglądy ukierunkowane w 99% na maluszka są zbyt ortodoksyjne? A co tam mamy przecież spędzić tam 3 dni - tylko 3 dni. Ja miałam kiedyś nacięte krocze, pojechali mi też po pośladku. Gdyby nie to- to pewnie pekłabym jak bajkowy smok bo rodziłam z pełnym pęcherzem płodowym, który nie chciał mi pęknąć, podłączoną parę godz. oksytocyną i aparatem tlenowym. Trwało to paręnaście godzin!!! A mną telepało jakbym była podłączona do defibrylatora. Po tym porodzie dziecię me przespało prawie ciurkiem 2 doby!! az zebrało się konsylium i sprawdzali czy jest OK. A ona była po prostu taka zmęczona jak jej mamusia :lol: Po przebiciu pęcherza i nacięciu krocza mój poród nie trwał dłużej jak kwadrans. Nacięcie wspominam więc jako ulgę, wręcz nagrodę od przytomnej starszej pani położnej która o 7 przyszła do pracy. A to co rovbiły ze mną "młódki" w nocy to brrrrrrr... Teraz jadę ponad 20 km do szpitala, jakbym miała jechać 100 to też bym się zdecydowała, bo mają tam najlepszy w okolicy oddział noworodkowy. Nie mam kupionej położnej, lekarza i tym razem nie ukończyłam szkoły rodzenia. Mam chyba intuicję maminkową i wiarę że bedzie dooobrze...

Listopadowe SKARBKI 2007

03/10/07 15:13:09

Witam, od 28-10 mam do nadrobienia 47 stron. Listopad bije chyba rekordy płodności - nie tylko literackiej! Poczytałam trochę u dziewczyn październikowych - rety - tony sposobów na wywołanie porodów włącznie z piciem rycyny :shock: :shock: Ciekawe czy u na też tak będzie nerwowo? A tak wogle to u mnie oK - jutro do gina (po miesiącu) W tak zwanym międzyczasie był tylko szpitalek i żadnych pomiarków typu waga, długość. Już nie mogę się doczekać - 1 m-c temu było 1360gram. Teraz 2000? Więcej ? Jeny jaka jestem podniecona, że to już jutro. Mrówka - mamy prawie ten sam termin i wybór szpitala. Tylko że ja mam do niego ponad 20 km Pozdrawiam :P

Listopadowe SKARBKI 2007

28/09/07 10:05:08

mrówka w którym gdańskim rodzisz?

Listopadowe SKARBKI 2007

28/09/07 09:53:27

Coś mi się pofixowało:evil:

Listopadowe SKARBKI 2007

28/09/07 09:50:50

Wtam, Pozdrawiam wszystkie dziewuszkijavascript:emoticon(':D') Very Happyjavascript:emoticon(':D') Very Happy agrescik - witaj - fajnie, że znów powiększa nam się grono małych listopadowiczówjavascript:emoticon(':lol:') Laughing [quote="okeyuś"]wracam z wezwaniem ratunku rwie mnie nerka nieziemsko.... co ja mogę zarzyć?? Mój gin mówił coś o Uro... jakieś ziołowe, wtedy byłam w ok 18 tyg. i mówił że na Furagin za wcześnie, ale po 30 bez problemu. Ale to jest na receptę. Najlepiej termofor, szaliczek i owijka, metody babci chyba są najlepsze. Jak nie to lekarz, a może to korzonki? Ja ze swoją miednicą raz biore raz udaję, ze biorę przeciwbóle mecze się, cierpię i wkurzam. Najlepszy lek to forum, zakupy i miłusie wieczorki :lol: :D :D :D :D :D