NaJWyzszA pOra nA MajoWecZki 2008:) (2)

25/06/09 16:22:58

Witajcie kochane po przerwie Długo nas nie było....duzo pracy w nadgodzinach, potem w domku drugi etat (pranie gotwoanie itp) i totalny brak czasu. No ale jestem na L4 na Igora wiec moge poleniuchwać. Mój niuniek od soboty mial okropna gorączke, podawalam czopki i jakos schodzilo, ale w niedzile mimo czopka doszlo do 40,1 wiec niebezpicznie sie zrobilo. pediatra kazala podc jeszcze 3 czopki na raz, zeby nie dopuscic do 41. Przyjechala i okazalo sie ze konkretnie nic nie moze stwierdzic, podawac nurofen co 6 godzin o obserwowac. zeby bylo smiesznie ja juz zaczelam podejrzewac wirusa kawasaki bo sasiadka ze swoim synkiem na to chorowali ale mielismy z nim kontakt po wyleczeniu...ale oczywiscie w panice juz czlowiek wyolbrzymia wszystko. w poniedzialek poslismy do naszej lekarki i tez srodki na goraczke i obserwowac. mowila ze to pewnie 3 dniowka, ale w styczniu juz mielismy wiec wykluczylam to od razu. a wczoraj moj szkrab pokazal wychodzace dwie 4-rki i koniec goraczki. Tylko co dziwne jak wychodzila mu niedawno pierwsza 4 to nawet bez objawow, a teraz to taka goraczka!!!!. masakra, meczarnia patrzec jak dziecko na nic nie ma sily. Rustamka, swietnie wygladasz w sukience, bardzo elegancko, a Natan to cudny wprost. My nadal nie chodzimy samodzielnie...juz tez odchodze od zmysłów...przy tapczanie to biega, raczkuje jak "Teżewe" ale sam leniuch nie chce. pediatra powiedzila ze jeszce miesiac mozna mu dać, bo taka jest norma a dalej to juz do specjalisty. wole o tym nie myslec pozdrawiamy

NaJWyzszA pOra nA MajoWecZki 2008:)

17/05/09 11:02:28

U nas choróbska ciag dalszy...niestety 2 tygodniowe proby leczenia syropami i kropelkami iśrodkami przeciwbólowymi nie pomogly i w piatek dostalismy antybiotyk. Może to nic strasznego tak ogolnie, ale ja jakos uwazam to za swoja porażke...że moglam jakos temu zapobiec. a teraz boje sie ze bedzie łapał infekcje co chwilkę. U nas raczkowanie opanowane do perfekcji, Igor ma takie przyspieszenie że nam dorosłym cięzko go dogonic nieraz:), chodzi trzymany za raczki i przy łózku, stole. I ostatnio nauczył sie schodzic z łóżka ale tak prawidłówo tzn. okreca sie tyłem do brzegu łózka i nózkami w dół. Mój mąż zaczął chodzic w wieku 14 miesiecy wiec pewnie Igor za szybko sam jeszcze nie wyruszy. Pozdrawiamy serdecznie...[/i]

NaJWyzszA pOra nA MajoWecZki 2008:)

13/05/09 21:09:44

Hello :)) Odzywamy się po długiej nieobecności, ale śledzimy wszystko co porabiacie na forum U nas roczek juz minął, było milutko ale akurat Igor i ja jesteśmy chorzy więc napewno zapamiętamy to na całe zycie. Na wekend majowy polecieliśmy do Londynu i tam coś załapaliśmy... napewno nie świńska grypę, ale ja przeziebiłam zatoki a Igor mega przeziebienie (chocoaz tez podejrzewalam zatoki). Zmienna pogoda, silne wiatry i jeszcze klimatyzacja na każdym kroku poczynajac od lotniska nas złamała:( Na szczescie nadal obylo sie bez antybiotyku u Igora, tylko dłużej wychodzimy z choróbska. W dzień urodzin zrobilismy wróżby:) Różaniec, książka, laptop, piniądze, pilot, obcęgi (nie mogłam znalezc młotka) i komórka. Igor wybral laptopa w pierwszej kolejności (zostanie pewnie informatykiem po tatusiu) potem obcęgi i różaniec. Imprezke wyprawialismy 2 dni pozniej, zjechala sie rodzina, ale Igor był bardziej marudny od choroby niz towarzyski. Dostal zabawki, klocki, ubranko i pieniążki. Niestety, a może i stety Igor ma bardzo porywczych i zapobiegliwych dziadków którzy juz od 2 miesiaca życia zaczeli go obkupywać: w osiolka na biegunach, rowerek i traktorek z pedałami wiec te zakupy mielismy z głowy i kupislimy mu zabawke. Na koniec - my juz 8 zębni jesteśmy. sorki za dlugiego posta, pozdrawiamy

NaJWyzszA pOra nA MajoWecZki 2008:)

19/04/09 21:47:51

Witajcie Mamusie i dzidziusie znanie i mniej znane:)) Niektore z was pamiętam jescze z czasów ciąży zanim forum sie rozdwoiło... Dzieciaczki macie cudne, i jakie zdolne:)) My narazie raczkujemy i wstajemy przy krzesle, łożeczku i innych wysokich przedmiotach, chodzimy tylko jak ktos podtrzymuje pod pachy, robimy koci, koci, bijemy brawo, robimy pappa, pokazujemy jaki to igorek jest duży (raczki do góry), dajemy buziaki i przytulamy sie, tanczymy przy muzyce i gadamy i gugamy. O nocniku narazie nie ma mowy, zaledwie kilka sekund usiedzi i narazie stanowi zabawke. Dzidzie nam porosły nie wiadomo kiedy, no nie??

NaJWyzszA pOra nA MajoWecZki 2008:)

06/04/09 19:08:55

Dorota, gratki z okazji pierwszego zębula :brv: U nas wychodzi już 8 zabek - druga górna dwojka.. ale Igor na szczeście dobrze to znosi. Oby nie wykrakać, bo jak wychodza już ząbki trzonowe to jest podobno męczarnia dla dziecka (i dla całej reszty). Pogoda super i Igor conajmniej 2 razy na spacerku, szkoda ze nie mamy wlasnego podworka to byłby raj dla małego... pozdrowionka