Cieszyn i okolice! Są tu jakieś przyszłe Mamusie???

24/01/11 21:58:32

witajcie Dziewczyny cale wieki mnie tu nie było. zobaczylam na facebooku ze AniaSz ma ospe... nasza pediatra wlasnie w piatek mowila ze panuje ospa... u nas na razie nie ale wszystko przed nami w takim razie. U nas generalnie od wrześńia jak nie jedno to drugie choruje albo oboje na raz.tydzien choruja 2 tyg. chodza znowu 2 tygo choruja i tak dalej na okrąglo. Nati bo ma słabą odporność i dalam jej ta szczepionke uodparniającą i nie wiem do konca czy to dobre bo pierwszą i trzecią dawkę odchorowała- wlasnie jestesmy 2 tydzien w domu i konczy jutro antybiotyk a Lukasz generalnie każdą wychodzącą trójkę odchorował. górne masakrycznie bo aż miał rope w oczkach a teraz dolne idą i tydzien juz ma katar i kaszle brzydko i pewnie jutro dostanie tez antybiotyk ;( tak wiec choroby nas nie opuszczają... czekam z utęsknieniem na wiosnę i lato może wtedy nie będa chorować bidusie moje, no a ja bedę mogła normalnie chodzić do pracy... bo oczywiscie mam sporo do nadrobienia po 2 tyg.nieobecności. Nyana - przeczytalam ostanie 2 strony- widze ze macie tez jakes choróbsko. Lukasz tez nie chce nic jesc od 2 dni. ale moze u nas go poprostu gardlo boli. pije chociaz no i ja go jeszce karmie wiec cos tam zjada. ida dolne trojki i tez mam nadzieje ze 5 troche poczekają ;-) Dasieczek - powodzenia na egzaminach :) ehhh no i lece do Lukaszka bo sie przebudzil przez kaszel :(

Cieszyn i okolice! Są tu jakieś przyszłe Mamusie???

26/11/10 15:16:34

witajcie. melduje sie na momencik. u nas znowu dzieci chore. Natalka od poniedzialku na antybiotyku (angina) a Lukaszek przez kilka dni mial zielony katar... wiec i on dostal antybiotyk. tak wiec znowu jestesmy w domu z czego widze ze dzieci się ciesza ;-) no coz pozostaje miec nadzieje ze jak odchoruja swoje na początku to potem bedzie ok. ppozdrawiam Was wszystkie goraco i wybaczcie ze nie odzywam sie na bieżąco i nie czytam Was ale wieczorami po prostu juz nie mam sily. zwlaszcza ze wzrok mi sie pogorszyl i musze pojsc po okulary bo jak sie zorbi ciemno to jestem slepa na calego :(

Cieszyn i okolice! Są tu jakieś przyszłe Mamusie???

20/10/10 22:01:44

witajcie Dasieczek- przepraszam ze nie odpisalam wczesniej z tą smectą.nie zaglądałam doWas.podawlam 1/2 saszetki to 1/4 szklanki plynu ale nie chcial tego Łukasz pic i nie pil. ugotowalam mu kompot z borówek bo mam zamrozone i dalam tego hipp ors i od czwartku zeszlego jest ok.dziecko zaczelo jesc i pic. a teraz nadrabia kilka dni glodowki bo stale chodzi i mowi am am.normalnie nie najedzony jest ;-) zostawialm dzieci w domu jeszcze w tym tygodniu.Nati w pon.skonczyla antybiotyk i balam sie je tak zaraz po chorobie posylac do zlobka/przedszkola bo jednak sa oslabieni... chociaz na takich nie wygladają :D ale powiem Wam ze zaczeli sie fajnie razem bawic i az sie serce smieje na takie widoki ich wspolnej zabawy:) Dasieczek-nam kiedys Nati zwrocila mleko ale chyba zaczela skakac zaraz po wypiciu.a tak to sie to nie zdarzalo E-misia- ja Tobie jeszcze nie pogratulowalam ciazy - sliczne imie wybraliscie. ja tez planowalam Nati podawac mleko modyfikdo 3 rż.minal kilka dni temu a bebilon nadal podajemy.tak sie przyzwyczaila ze terz nie wiem czy uda mi sie ja tak latwo od tego oduczyc.dolewam jej mleka krowiego w malych ilosciach i planuje je zwiekszac Monika-a powiedz mi bo nie doczytalam chyba-zdecydowaliscie sie na rodzenstwo dla Natalki? :D o musze tez sie zaopatrzyc w dynie .tez czesto robie zupe dyniowa :)

Cieszyn i okolice! Są tu jakieś przyszłe Mamusie???

14/10/10 04:11:49

Sylwio nie Lulszek ma szkarlatyne tylko Natalka.choc u niego to pewnie kwestia czasu teraz...

Cieszyn i okolice! Są tu jakieś przyszłe Mamusie???

13/10/10 21:57:24

widze ze tej wirus dotyka nie tylko żłobkowe dzieci... :( u nas srednio na jeża bym powiedziala... lekarka Lukaszkowi przepisala smecte,prebiotyk ,duzo pić i tyle... jesc nie chcial do dzisiaj nic.dzis troche kaszki zjadl i troszke obiadku-wow mega sukces.tesciowa jak godzisiaj zobaczyla po 4dniach to sie przerazila... polowa Lukaszka mowi:(a on slaby jak mucha...umowilam sie na jutro do lekarzazobacze jak bedzie wciagu dnia. wymiotow nie ma od soboty ale te kupy luzne nadal.fakt ze tej smecty nie chce pieron jesc ale robie mu kompot z borówek ichyba pomaga. a Natalka... w pon miala temperature i we wtorek dla odmiany z nia lecialam do lekarki bo plakala ze ja gardlo boli.miala jakies takie usta czerwone i opuchniete.itemperature 38,3.jak lekarka zobaczyla gardlo to mowi tragedia-angina paciorkowcowa... no ale doszla wysypka wiec ma szkarlatyne...nie wesolo . zdrowka dla chorowitkow.zmykam spac poki jest spokoj bo noce mam ostatnio chodzone odjednego pokoju do drugiego...