provera- a brak miesiączki

11/11/07 13:10:11

Cześć Malwa, ja też się zmagam ze staraniami i niepowodzeniami. Różności mnie dopadają ostatnio. Jak nie zachwiania fazy lutealnej, to inne "atrakcje". W tym m-cu mój pęcherzyk też nie pękł. Mimo, że dostałam pregnyl ten rósł jak balon. Więc dostałam proverę na "wyczyszczenie" jajnika z pozostałego pęcherzyka, tak, żeby można było stymulować następny cykl od zera. Mam brać przez 5 dni i czekać na miesiączkę... później clo... Powiem szczerze, że jestem już tak zmęczona, że chyba nie mam siły się już zamartwiać. Boję się tylko, że te stymulacje jeszcze bardziej mi rozregulują cykl. Ale czas pokaże. My staramy się rok. Przez ten rok przeszło przeze mnie dużo emocji z tym związanych - sama pewnie wiesz najlepiej jak to jest. Ale ja cały czas wierzę, że się uda. jak nie teraz to później. Musi się udać. Życzę Ci wiele siły i trzymam kciuki również za Ciebie:-) buziaczki!

DUPHASTON

14/10/07 19:52:55

... ja w tym m-cu wprawdzie już bez duphastonu... ale @ coś się ociąga mam jakieś plamienie dziwne, które się nie rozkręca... i brzuchol przestał boleć. Ale nie nakręcam się, bo już niejednokrotnie tak bylo, że myślałam , że się udało i był tylko smutek. Tempka tez wysoka, ale tego nie biorę pod uwagę, bo jestem przeziębiona, więc to niewymierne... echhhhhhhh.. ;)

DUPHASTON

12/10/07 10:46:15

I dziękuję za miłe powitanie;)

DUPHASTON

12/10/07 10:45:34

Hmmm... ja po D. miałam @ między 8-10 dni....

DUPHASTON

12/10/07 09:50:30

Cześć dziewczyny:) widzę, że się już tu ładnie zżyłyście, ale mam nadzieję, że mnie, nowej;) nie przepędzicie;) Czytałam tak Wasze posty i wszystko jest mi tak bliskie... też brałam duphaston, bo w miesiącach największych starań zaraz po owulce dostawałam @. Moja ginka mówiła kiedy zaczynać brać, tylko później się okazywało, że moje "jajo" pęka raz mając 18 mm innym razem mając 26. Więc zaczął się monitoring. Ale wpędziło mnie to w taki stres, że zaczęłam fiksować na maksa i odpuściliśmy starania na 2 m-ce, przestałam mierzyć tempkę, liczyć, czekać. Więc przytulanko "w ciemno", jak na razie krwawienia po owu nie wróciły. Za tydzień powinnam mieć @ i mam też urodziny, więc zrobię sobie z rana teścik, a może będzie prezent? :) ale nie nastawiam się. No i witam w klubie przeziębionych pęcherzy. Wzcoraj wyłam z bólu. Jadę na furaginie i innychj paskudztwach. I tylko lekka ulga.. To pa, do napisania;) Dobrze się było wygadać w kręgu, w którym wszyscy zmagają się z tym samym problemem:) Buziaki i powodzenia!