OLSZTYN - mamusie i przyszłe mamusie

12/02/09 20:24:56

Pinquin ja jestem historykiem i wosowcem. A w jakiej szkole uczysz? A dialog rewelacyjny :) Ja słyszę podobne, z tym ,że "sisiak ma" Jazz ja mam nadzieję, że na wiosnę się sprzedadzą... A co do żłobka - to RAdek też swoje odchorował, nie ma, że boli. Za to watrówkę to ja przyniosłam chyba - koleżanka z pracy miała półpaśca, a to ten sam wirus... Ale chyab to dobrze, pierwsza z chorób, które dziecko musi przejść, odhaczona ;) Lara ja ci nie pomogę, bo po znajomości :oops: wsadziłam Radka... Ale wiem, że dzieci w trakcie raoku szkolnego odchodzą - niektóre po prostu nie są gotowe. Nawet w grudniu przybywały nowe maluchy. Ja życzę powodzenia :D Jestem, a w zasadzie Radi jest, na etapie "cio to?". Mamy książeczkę z obrazkami, na każdej stronie po 4 obrazki, które przedstawiają wszystko - owoce, warzywa, sprzęty domowe, zwierzęta, pojazdy.... a stron jest ponad 300. I teraz szybkie mnożenie: 300 stron x 4 obrazki x "cio to?" .... a że Radi książeczkę lubi.... :) [/b]

OLSZTYN - mamusie i przyszłe mamusie

12/02/09 19:27:22

jazz , pytasz, co u mnie? ;) z budowy na razie nici - kupiliśmy jeszcze dwie działki na kredyt, mieliśmy sprzedać, spłacić kredyt i się budować zacząć, ale kryzys.... i dalej musimy czekać :( póki co mieszkamy dalej u teściów, "dorobiliśmy" się drugiego pokoju, dla Radka, i zrobił się z niego mały chlewik :D bo synek wszędzie sprząta, ale nie u siebie :) Z małżem jest już dobrze, wreszcie się naprawia i jest prawie, jak było Dziecko moje w żłobku, chociaż ostatnio raczej w domu - ospę wietrzną przechodził. Ale przechodził rewelacyjnie - żadnej gorączki, marudzenia, nic. Gdyby nie krostki, powiedziałabym, że dzieciak zdrowy :) Poza tym chodzi chętnie, jestem naprawdę zadowolona - właśnie, ladyanna doczytałam się ,że szukasz niani- nie myślałaś o żłobku? koszt - niecałe 250pln, maluch ma dobrą opiekę, wiem, że krzywda mu się nie dzieje, karmią dobrze, żadnego badziewia. Jak teściowa ostatnio - dała Radkowi cukru.. "Na czubku łyżeczki!" Tylko ja się pytam - po co??? heh.... Radek po schodzch sam wchodzi na czwroraka, a z kimś normalnie za łapkę. Dużo gada, śpiewa, tańczy i zmywa "cinia" :) chętnie też pomaga przy sprzątaniu - kurze, na mokro, odkurzanie, kwiatki... tylko u siebie nie chce sprzątać :D I nauczył się spać z nami :roll: wczoraj zaczęliśmy proces oduczania go - mały płakał, a ja zamknęłam się w łazience. A ślubny walczył. i Radek zasnął u siebie. Jeszcze kilka nocy i się pogodzi :) Pracuję, gdzie pracowałam, ale chcę polatać po szkołach i poskładać cv. Stwierdziłam, że jednak wolę być nauczycielem :D Spotykacie się jeszcze w ABC?

OLSZTYN - mamusie i przyszłe mamusie

10/02/09 18:42:39

Truskaweczka ja miałama to samo z Radkiem w listopadzie. U niego praktycznie każde siku kończyła się "wkładką" Kupka była praktycznie jak rzadka zupka i megaśmierdząca. Myślę, że to były rotawirusy. NIe chodził wtedy do żłobka, lekarka przepisała Orsalit, Smecte i Enterol. Poza tym dużo picia i to głównie wody. Wtedy też wkurzyłam się, że ciągle trzeba go prysznicować, pojechalam do sklepu, kupiłam z 10 par majteczek i zaczęłam nocnikowć. I teraz praktycznie pieluchę ma do spania - jak oszczędnośc kasy ;) I wracając do biegunki - byłam znowu u lekarza, tak mniej więcej po tygodniu biegunki, przeczytaniu wszystkiego na necie na ten temat. I znowu - Orsalit, Smecta i Enterol. W końcu się wkurzyłam, zrobiłam posiew - na wszystko, kosztowalo to 50 pln, w laboratorium na Limanowskiego. A jak potem jeszcze pojechałam do apteki - żeby mi w aptece coś farmeceytka doradziła, ta aż się za głowę załapała - że biegunka prawie 2 tygodnie, a lekarz nic! - i sama dała antybiotyk na recepte apteczną. I gdy wróciłam do domu, powiedziałam, że poczekam do jutra z tym antybiotykiem - nie lubię dawać takich rzeczy, Radek tylko raz brał do tej pory - ale okazało się, że kupki więcej rzadkiej nie było. Samo przyszło, samo poszło :DDD Antybiotyk stoi nie otwrty :) Pozdrawiam, głowa do góry. PS. Jak za długo trzymałam Radiego na nocniku, to zaczęły mu wyskakiwać krostki na pupce ;)

OLSZTYN - mamusie i przyszłe mamusie

28/09/08 21:54:08

[quote="kareia":pql337u0] onagrus tzn. sikiem po oczach? trzeba się zaopatrzyć w strój ochronny :wink:
sikiem, to Radi sobie sam kiedys po oczach, do buzi i na wloski... ale sie chlopak zdziwil, jak mu nagle sie mokro zrobilo :) meagas ja bardzo chetnie zgubie to i owo, bo mam nadmiar tam i owdzie. ale biegac? hmmm.... ze Slup do Ol-na i z powrotem :D Annulka bedzie dobrze, 3majcie sie oboje! branoc

OLSZTYN - mamusie i przyszłe mamusie

27/09/08 20:56:07

Jazz chodzimy do żłobka na Malewskiego. A Bart gdzie śmiga? A w piątek jak Radka wrzuciłam na salę, ryczącego oczywiście, musiałam się wrócić, żeby zapytać o coś i czekałam, aż inna mama odda swoje do „przechowalni” ;) i poprosi wychowawczynię. I co? Radi popłakał jeszcze może przez dwie minuty…. A ja nie płaczę. Jakoś tak mam, że jak wiem, że nic mu nie jest, to się trzymam ;) I wyrazy współczucia z powodu śmierci kolegi… Makatka, Michasia – dzięki za rady z dietką. Kupki są nadal dość często, ale już bardziej gęste niż rzadkie :/ Pscoleczka – myślę, ża masz rację z tą nakładką. Mam taką, ale on nie chce za bardzo na niej siadać. Chyba faktycznie przymuszę ślubnego, żeby pokazał, co i jak w kibelku się zalatwia. Dziś usiadł na nocnik i zrobił siusiu. W pieluchę ;)))) ale to zawsze postęp. Bo z nim jest tak, że sygnalizuje, ale nie chce siadać. Wie co jak z czym i dlaczego, ale bunt na pokładzie trwa :D Wielki szacun za pomysł Knopku „na lotnika”. Żebym wpadła wcześniej na to. Emi – pocieszasz mnie, nie jestem sama :) bo jakbym czytała o Radim Lara73 – to kopenhaska, taka trzynastodniowa. Jest mego restrykcyjna, nie dla mam karmiących. Szczegóły na wuwuw dot kopenhaska dot pl Kareia – synek fajna sprawa. Zwłaszcza, jak rano mu pieluchę zmieniam i mu bryka :D Dilemma – próbowałaś maści majerankowej pod nosek? Radkowi pomaga. ivo81 – no kochana, to teraz ci się zacznie wszystko :o) gratki Anulka - zdruffka, będzie dobrze. Cieplutko przytulam Maciusia. Wiem , o co cho, sama tak nie raz miałam. Na pociechę – jeszcze nie raz i nie dwa tak będzie, że dzidzia płacze , a ty nie wiesz, co zrobić, jak ulżyć. I płaczesz razem z nim… :( Me – gratulacje!!! Powiększy nam się rodzinka forumowa :D Dobranoc. Spać. I szklanka wody. Zamiast ;)