Listopadowe SKARBKI 2007

03/09/07 19:39:02

witam stałe i nowe bywalczynie forum :) po tygodniu zawziętego czytania i pisania spotkał mnie straszny zawód... :( musze popoprawiać wszystko co wcześniej jeszcze oddałam no i w związku z tym nie zapowiada się żebym szybko wróciła na forum, bo szczerze powiem że działa ono na mnie jak uzależnienie :lol: i jak już siądę to nie mogę odejść od kompa, a to jakby nie było w pisaniu przeszkadza :lol: poza tym chyba mnie jakieś choróbsko łapie, zimno mi wiecznie, gardło boli, nie mówiąc o plecach i jakichś dziwnych objawach typu cierpnięcie skóry właśnie na plecach :shock: - kuruję się herbatką z cytrynką miodem i soczkiem malinkowym... przesłodkie jest a fuj :D i złapał mnie czas na narzekanie :lol: normalnie wszystko mnie boli spać nie mogę, bo jak na boku to ręce mi cierpną i brzuch ciągnie a jak na plecach to się rwa kulszowa odzywa i się ruszyć nie mogę :lol: , do tego wkurzyłam się bo nigdzie dosłownie NIGDZIE nie mogę zobaczyć wózka który wybrałam na żywo więc będę musiała swój wybór zweryfikować jeszcze raz... :roll: pozdrawiam Was wszystkie serdecznie, odpisywać niestety nie mam czasu :( ale obiecuję wszystko nadrobić jak już uda mi się ze wszystkim wyrobić :lol: ps. mi tez urosła stopa.... wkurza mnie to jak nie wiem, bo żadnych butów założyć nie mogę :evil: , a jutro idę na badanka a w sobotę na wizytke u gina - niewiarygodne wręcz że ten czas tak szybko leci :lol: buziaczki i do zobaczyska :papa:

Listopadowe SKARBKI 2007

30/08/07 08:47:11

helo :) ja tylko melduje ze jeszcze zyje :lol: dzisiaj na sniadanko kakao i almette z miodem hehe ja to umiem sobie dogodzić :hil: na razie nie bede odpisywac, bo niestety w dalszym ciagu nie mam czasu :cry: ale moze niedlugo sie z tym jakos uporam :) mbrita mam pytanie... a znasz dokladny adres tego "mama i ja"?, bo my tez sie wybieramy na dalsza wycieczke po wyprawke, ale jeszcze nie wiem gdzie dokladnie oplaca sie jechac wiec moznaby ceny porownac :D. na razie jest opcja wroclaw, ale nie dzwonilam jeszcze zapytac o ceny... nio to spadam... ide dalej dumac nad praca... bleee :?

Listopadowe SKARBKI 2007

27/08/07 10:46:01

Cześć dziewczynki :) melduję się po tygodniowym pobycie u teściów :D, przywiozłam wczoraj oczywiście biureczko i będzie z niego śliczny przewijaczek tylko trzeba go troszki przerobić :roll: poza tym u mnie wszystko w porządku, dzieciaczek wariuje prawie cały dzień :D , na skarpetki w biedronce się załapałam przypadkiem :D , ale tylko na te najmniejsze, reszta już była wykupiona :lol: . Moje maleństwo też już czuję prawie pod biustem :lol: czasem jak się napręży to się zastanawiam czy mi gardłem nie wyjdzie :hil: . no i na dziś to już chyba koniec mojego pisania na forum :cry: mam tylko tydzień na napisanie mojej cudnej pracy więc muszę się w końcu wziąć w garść i do roboty... tak że nie będzie mnie całymi dniami, mam nadzieje że uda mi się to później wszystko nadrobić :roll: pozdróweczka dziewczynki i wesołego dzionka życzem :wink:

Listopadowe SKARBKI 2007

20/08/07 18:56:10

emza, sytris jak we dwie się jeszcze spikniecie to nie będzie mocnych na taki duet :D a ja dziewczynki będę chyba musiała Was opuścić i to na cały tydzień :(, chyba pojadę do teściów i tam zostanę do końca tygodnia, a niestety z necikiem to tam słabo... konkretnie to wcale go nie ma :cry: , obiecuję odezwać się po powrocie, jeden plus z tego będzie, może przywiozę sobie biureczko i przerobię go na przewijak :D a teraz też już uciekam, trzeba pomyślec nad jakąś kolacyjka dla M jak wróci z pracy, poza tym jakaś taka strasznie senna jestem... :roll: pozdróweczka i buziaczki :jk;: , życzę udanego tygodnia, coby się wszystkim wszystko dobrze poukładało :D papa :papa:

Listopadowe SKARBKI 2007

20/08/07 17:47:14

Joanna1 a nie macie takiej możliwości żeby poczekać do przyszłego roku żeby dostać to mieszkanie, i dopiero wtedy zastanowić się nad wyjazdem męża do Niemiec? czy ta praca to po prostu jednorazowa propozycja :wink: . albo nawet wyliczyć sobie jaki macie zapas żeby nie przekroczyć maksymalnego dochodu, i jechać do pracy dopiero wtedy jak będzie wiadomo, że tego zapasu nie przekroczycie :). pozostaje jeszcze kwestia tego że męża nie będzie przez cały tydzień... - ale tu już musisz się Ty zastanowić, czy dasz sobie radę sama, albo czy będziesz mieć kogos do pomocy (choćby mamę, albo siostrę :) ) no i czy w ogóle odpowiada Ci taki układ :roll: ja też bym się wahała :) ale mi akurat wydaje się, że nie puściłabym męża nigdzie samego :), taka trochę jakby zaborcza jestem pod tym względem :lol: