czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wlk Bryt (2)

08/07/10 19:21:40

wszystko zalezy tez gdzie sie mieszka, jak ktos w piwncy to moze zapomniec o bezprzewodowym . :wink: ja mieszkam wysoko w flacie , w centrum miasta i net smiga super . :) wczesniej mieszkalam gdzie indziej i bylo gorzej , ale tez ok . :) namowilam na tego neta kolezanke , ale ona mieszka w tak jakby piwnicy tzn strasznie nisko ma to mieszkanie i net nawet sie wlaczyc nie chcial, wiec oddala .zawsze mozna wziasc na sprobe i jak nie pasuje oddac w ciagu bodajze 3 tygodni :) ja wzielam z 3 bo dawali lapka gratis i drukarke , a wlasnie komunie mialam chrzesniaka . :sese: za granica mozna uzywac , ale sie placi , nie wiem ile i czy sie oplaca . :)

Kasze- szukam ciekawych przepisów

08/07/10 19:16:51

kasza jaglana zapiekana ze śliwkami od 1,5 roku póltorej szklanki kaszy jaglanej, 3 szklanki wody (lub 1 szklanka wody i 2 szklanki mleka), 2 lyzki masla, 30 dag sliwek, pól szklanki cukru, cukier waniliowy, cynamon, sól, maslo lub olej do wysmarowania zaroodpornego naczynia, smietana do polania 1.Kasze wsyp do rondla i zalej gotujaca sie woda. Dodaj lyzke masla, posól i gotuj pod przykryciem okolo pól godziny - nie powinna byc calkiem miekka. 2.Nagrzej piekarnik do 170 - 180°C, przygotuj naczynie do zapiekania. 3.Sliwki umyj, osacz, usun pestki, oprósz czescia cukru zwyklego i waniliowego oraz cynamonem. 4.Goraca kasze wymieszaj z reszta cukru i ulóz w zaroodpornym naczyniu warstwami na przemian ze sliwkami (kasza powinna stanowic pierwsza i ostatnia warstwe). Posyp wierzch kawaleczkami masla. 5.Zapiekaj pod przykryciem przez 30 - 40 min. Podawaj z cukrem waniliowym i smietana. Do kaszy mozna przed zapieczeniem dodac orzechów lub rodzynek, a zamiast sliwek uzyc jablek lub rabarbaru.

Ceny biletów - ANGLIA

07/07/10 21:07:35

czasem mozna i za funta poleciec , trzeba sprawdzac na biezaco , sa promocje i za 5.99 roznie . :)

czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wlk Bryt (2)

07/07/10 20:56:17

pastek ja mam bezprzewodowy internet z 3 , wczesniej mialm z vodafone i jestem zadowolona , skype dziala , zdjecia wysylam , dosc czesto siedze na necie .jest limit , ale nam wystarcza , filmow ani muzyki nie sciagam za bardzo , czasem moj maz cos , ale nie duzo . dla nas jest to wygoda , nie musze sie z kablami uzerac , jak sie przeprowadzam neta mam od razu wszedzie . za 35 f miesiecznie dostalismy laptopa gratis , i drukarke . wczesniej placilam 20 f miesiecznie z vodafone . konczy nam sie umowa , wezmiemy teraz moze z o2 dla odmiany :)

czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wlk Bryt (2)

23/03/10 15:57:07

[quote="dzidziusia11":1n9nmmky]Swoją drogą zastanawia mnie, czy na forum są takie mamy jak ja, które musiały podjąć taką decyzję, chyba nie ma :(
kazdy musi podejmowac decyzje..taki juz ten Swiat .i bedziesz musiala podjac jeszcze nie jeden raz . ja bylam w takiej sytuacji 3 lata temu prawie .z tym ze ani ja , ani moj maz nie mielismy pracy w Pl.ja bylam w ciazy . mialam taki sam dylemat co Ty..co do wyjazdu. ale u nas byla tylko jedna opcja - albo razem albo wogole.chociaz byl plan ze moj maz wyjedzie najpierw i zarobi cos potem ja dojade. lub pojedzie na 3 miesiace i wroci :-) ale uzgodnilismy ze albo razem albo wogole. wyjechalismy z 2 walizkami , 200 f , i dziecko w brzuchu .maz byl na wakacjach w uk, ja nigdy .pracy nie mielsimy nagranej , nic , a dziecko w drodze.... na poczatku mieszkalismy roznie , czasem nawet w 10 osob :roll: teraz mamy mieszkanie , ja pracuje w weekendy , moj m w tygodniu .dziecko na tym nie traci bo jest caly czas z nami . oplacamy wszystkie rachunki, mieszkanie , internet , etc i jeszcze cos zostaje .jest dobrze .powiem szczerze :) ale............... zanim do tego doszlismy wyplakalam morze lez w poduszke ..i cala ciaze bylam w takiem stresie ze nie zycze nikomu. bez stalej pracy jest ciezko...moj m pracowal dla agencji, czasem dzwonili w piatek zeby juz nie przychodzil w poniedzialek i trzeba bylo znowu czegos szukac...i tak w kolko .ciagle stresy , ciagly brak kasy .nie mozna niczego zaplanowac , nic kupic , bo nawet jesli masz ta prace nigdy nie wiesz kiedy zadzwonia zebys nie przychodzil. :roll: byl taki czas ze maz stracil prace , nie pracowal kilka miesiecy .i nie mielismy z czego zyc ...ledwo starczalo dla dziecka ..dla nas czasem juz nie ..a rachunki i mieszkanie trzeba bylo z czegos placic .. przezylismy ciezkie chwile .. jestes na to gotowa ?? jestes gotowa na to ze mozecie byc bez pracy ? albo ze bedziesz musiala pracowac 7 dni w tygodniu zeby zarobic na chleb ? i nie bedziesz miec czasu dla wlasnego dziecka :( moze i tak byc.. zastanow sie dobrze , zycze Ci zebys podjela dobra decycje . nam sie wszystko ulozylo , mamy stala prace ,panstwowa , z ktorej mnie nikt nie wyrzuci jak przyjdzie kryzys ,i staly dochod co miesiac..to najwazniejsze . pracujemy oboje , wynajmujemy mieszkanie i stac na jakies drobne przyjemnosci ..Wiki ma wszystko, a nawet wiecej.ale...nie bylo latwo , i przez 2 lata przeszlismy chyba juz wszystko.i nie raz morze lez wylalam..nie raz zalamanie ..musisz byc gotowa na wszystko..