Brak popędu

22/11/10 19:08:35

Dziękuję, Dziewczyny. Agacior, byłam u trzech ginekologów z tą bolesnością, każdy mnie zbadał, stwierdził, że jestem prawidłowo zbudowana, nie mam żadnej infekcji, podrażnienia, więc wszystko powinno być w porządku. A dodatkowe nawilżenie pomaga trochę, ale nie eliminuje problemu. Z resztą teraz już nie mam tego problemu, bo nie mam w ogóle życia seksualnego... No, nic, czekam na wyniki...

Brak popędu

22/11/10 14:51:00

Dziewczyny, może Wy coś doradzicie, może pomożecie, piszę w dziale psychologia, bo problem mnie mocno dotyka, ma wpływ na inne sfery mojego życia, ale jaka jest jego przyczyna- nie wiem. Nie mam w ogóle ochoty na seks. Nigdy. Nikt i nic mnie nie podnieca. Kiedyś bardzo mocno zmieniało się to w przbiegu cyklu, teraz cały miesiąc nic, a wręcz przeciwnie- na jakiekolwiek propozycje mam ochotę uciekać. Problem zaczął się już kilka lat temu- stosunki zaczęły być bolesne. Robiliśmy co się dało, żeby to zmienić, ale zawsze chociaż niewielki ból był. Potem zaszłam w ciążę i nie mogliśmy się kochać, bo ciąża była zagrożona, potem wiadomo, małe dziecko, nieprzespane noce... Kiedy wróciłam do pracy i przestałam karmić piersią, wszystko sprawiało wrażenie, jakby się miało unormować, powoli budziła się we mnie kobiecość, aż nagle, ni z tego ni z owego, jakby ktoś wyłączył światło. Po prostu nie i już. Szczerze mówiąc próbowałam nawet sprawdzać, czy nic mnie nie ruszy, ale guzik to dało... Czy to już naprawdę koniec mojego życia seksulanego? A jeszcze mój mąż ma naprawdę niesamowite potrzeby, on z kolei mógłby się kochać na okrągło. Niby rozumie, że mam z tym problem, ale widzę, że się czuje skrzywdzony i to wpływa na nasze relacje na innych płaszczyznach. Jedyne, co wyszperałam w internecie, a co mogłoby być jakąś sensowną przyczyną, to zbyt wysoki poziom prolaktyny, właśnie dziś sobie zbadałam i czekam na wynik... A poza tym nie wiem, co robić...

proszę o poradę - kupno mieszkania

15/05/10 15:49:22

hmmm, prawnikiem nie jestem, ale nie jestem przekonana, czy potrzebna jest intercyza... jak kupowalismy mieszkanie, to czesc pieniedzy pochodzila z darowizny od mojej babci. I babcia sie uparla, ze to maja byc tylko moje pieniadze,zebysmy w razie czego po rozwodzie nie dzielili sie domem na pol, tylko tyle, ile kto faktyczne zainwestowal. I notariusz nam normalnie zrobil zapis w akcie notarialnym, ze kwota taka i taka zostala wniesiona przeze mnie i pochodzi z darowizny uczynionej wylacznie na moja rzecz. Nie mozna by tez jakiegos zapisu zrobic? :) [/list]

pierwszy posiłek - reakcja malucha

10/12/09 16:57:36

Dzisiaj jedlismy nasz pierwszy posiłek ze słoiczka- marchewkę Gerberka :) Tzn. nie wiem, czy coś się udało zjeść, bo synek otwierał buzię, czekał, aż mu podam łyżeczkę, a potem wszystko wypluwał i się śmiał :lol: a na koniec jeszcze włożył do buzi rączki i śliniak i już cały był pomarańczowy, taki to był posiłek :lol:

Już sama nie wiem ???

08/12/09 17:17:01

Monisia85 jeśli chodzi o pionizację, to nie sadzaj, nie podciągaj, nie stawiaj, bo mały kręgosłupik jeszcze nie jest gotowy na takie wyczyny :) przewracanie ćwiczcie, ale myślę, że spokojnie możesz mu dać czas do końca 6 miesiąca. Średnio się liczy 2 miesiące w obie strony jeśli chodzi o kolejne umiejętności ruchowe, bo każde dziecko przecież jest inne. Jak się do tego czasu nie zacznie przewracać, to dopiero można komuś pokazać na wszelki wypadek. Wagą też bym się nie przejmowała- mój synek o miesiąc młodszy i też już do 7 kilo dobija :) a zapasiony nie jest. Zupki zaczynamy jeść od niedzieli, nasza pediatra popiera nowy kalendarz żywienia, zgodnie z którym dietę zaczyna się rozszerzać dzieciom karmionym piersią po 4 miesiącu. Z tym, że nie tyle chodzi o tę zupkę, ile o podawanie kaszki z glutenem, a wszędzie piszą, że najlepiej w przecierze warzywnym podawać. Dziwna ta lekarka, też bym więcej nie szła...