******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

27/06/09 18:38:53

cześć dziewczyny mam okazję to do was zaglądam, u mnie netu nadal brak teraz jestem u siostry w Warszawie ( przyjechaliśmy po moją najstarszą córę która spędziła tutaj tydzień wakacji) u nas nic nowego -trochę mi się przytyło, ale nawet się cieszę, chodzę jak kaczucha jakaś i szybciej się męczę ale poza tym wszystko w porządku Szymon nadal niedużo mówi ale robi postępy, nadal korzystamy z pieluch bo jak go sadzam na nocnik nie rozumie co ma z nim robić, wykańczanie poddasza pomalutku posuwa się na przód, ograniczają nas fundusze ale mam nadzieję że zdążymy przed zimą. Tęsknię za wami bo czasami nie mam nawet z kim pogadać moja sąsiadka a zarazem przyjaciółka wyprowadziła się a mąż jest ciągle zajęty. Aguś dopiero dziś dowiedziałam się co się stało, tulę Cię mocno i współczuję pozdrawiam was wszystkie gorąco, pa

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

29/05/09 13:20:32

Cześć dziewczyny Mam nadzieję że jeszcze mnie pamiętacie Dawno się nie odzywałam ale to dlatego że nie mamy już Internetu Teraz piszę z komórki Po krótce co u nas: maleństwo rozwija się prawidłowo ma już ponad 500 g, ciążę znoszę o dziwo dobrze, trudne są tylko wieczory kiedy nogi dają o sobie znać, płci jeszcze nie znamy bo nie chciało nam pokazać, na razie przytyłam około 8 kilogramów ale lekarz mówi że do końca nie przybędzie mi zbyt dużo, więc się nie martwię Szymon rośnie jak na drożdżach, rozrabia i jest strasznie uparty, nie mówi zbyt dużo i trochę mnie to niepokoi ale jest bardzo inteligentny i żywy więc może po prostu mu się nie chce Dziewczyny już nie mogą się doczekać braciszka lub siostrzyczki. Mąż zajmuje się wykańczaniem poddasza, uwija się jak może bo ma mało czasu a roboty mnóstwo. Powoli nabiera to kształtów więc może zdążymy do porodu, przynajmniej mam taką nadzieję. Gratuluję Mariszce i Izuleczkowi i pozostałym rozpakowanym mamusiom, troszkę mi wstyd że nawet nie wiem które z was już urodziły. Kasiorzycy gratuluję zmiany stanu cywilnego (wywnioskowałam po zmianie nazwiska na NK). Wkleiłabym zdjęcia brzuszka i dzieciaków ale z komórki trochę długo to trwa i pożarłoby mi wszystkie środki. Na razie wkleiłam fotkę fasolki na naszej klasie ale jest troszkę nieaktualna bo to z około 12 tygodnia. Później wkleję aktualniejszą. Całuje was wszystkie gorąco i żałuję że nie mogę do was zaglądać.

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

17/03/09 13:19:50

witam dziękuję za życzenia, jesteście kochane dzięki też za rady w sprawie auta, K podoba się Opel zafira ale nad sharanem też się zastanawiał, z podziałem obowiązków u nas jest tak- nie ma żadnego ustalonego podziału, jak K jest w domu zajmuje się dziecmi, karmi i przewija Szymona, pracami domowymi zajmuje się głównie ja bo on ma za dużo pracy i w dodatku wykańcza jeszcze to poddasze, denerwuje mnie tylko jak narzeka że jest bałagan lub nie ma obiadu, na szczęście nie robi tego za często bo już go ofuknęłam że czasami poprostu nie mam na to siły, ja też chętnie kupiłabym dzieciom taki stolik i krzesełka ale do ikei mam daleko i nie mam kiedy się wybrac, zabrałabym dzieci na spacer ale od rana pada deszcz ze śniegiem i jest zimno tak że nie chce mi się nosa za drzwi wystawic zmykam bo Szymon właśnie się obudził miłego dnia pa, pa

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

16/03/09 14:13:51

witam kolejny suwaczek zmieścił się kosztem ząbkow Szymona :wink: Eli co do auta moj K juz kombinuje i ogląda w necie auta 7- osobowe :wink: do porodu musimy zmienic auto ale to jeszcze kupa czasu narazie zajmujemy się zagospodarowaniem poddasza, każde dzieciątko musi miec swój pokoik :D Aguś mój K ma to samo czepia się że nie posprzątane lub nie ma obiadu, wkurza mnie to bo przy trójce dzieci mogę sprzątac caly dzień a efekt i tak nie widac a obiad nie zawsze mam siłę ugotowac , ah ci faceci :evil: u mnie nic nowego, ciągle chce mi sie spac ale dzieci nie dają, bolą mnie plecy bo w sobotę zagrabiałam trawniki przed domem i chyba przecholowałam, Szymon spał mi dziś od 11 do 13:45, gorzej jest w nocy budzi się 2-3 razy a rano o 5 muszę go brac do naszego łóżka i śpi z nami do 7, tylko że ja od 6 już nie śpię troszkę popisałam i uciekam, muszę dziecię przebrac, pa

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

13/03/09 18:04:44

witam właśnie wrociłam od lekarza, dzieciątko rośnie i rozwija sie prawidlowo, widziałam już nawet uszka mojego maleństwa :D ja przytyłam od ostatniej wizyty 1,5 kg mam bardzo miłego lekarza, przez całą wizytę żartował i wogóle jest bardzo rozmowny, jestem w szoku ile wasze dzieci mówią ,mojemu nie idzie to aż tak dobrze Agusieńko wielkie gratulacje, dbaj o siebie i o maleństwa więcej nie popiszę muszę uciekac pa