*****WRZEŚNIÓWECZKI 2010*****

03/02/10 21:00:51

KAJA OGROMNE GRATULACJA ŚWIETNA WIADOMOŚĆ,CIESZĘ SIĘ RAZEM Z TOBĄ Stasiowi życzę wszystkiego najlepszego,sto lat oraz cudownego braciszka i siostrzyczkę i może jeszcze jedną siostrzyczkę.... Pozostałym wrześnióweczkom również serdecznie gratuluję.

Mamy maluszków zaniedbywane przez mężów!!!!

16/11/09 20:27:29

WITAM!!! PRAGNĘ WZNOWIĆ WĄTEK....CZY SĄ JAKIEŚ CHĘTNE KOBIETKI ZANIEDBYWANE PRZEZ GŁUPICH MĘŻÓW.CHCĘ Z KIMŚ POROZMAWIAĆ.

poradzcie co robic 2 latek prawie nic nie mowi

14/11/09 19:22:21

tygryssiczka- a co na taką mowę małego mówi lekarz?Nie zleciła jeszcze wizyty u logopedy.Ja już od bardzo dawna z moją Emilką chodzę do logopedy.Natomiast nie powiem,żeby przez to mała osiągała ogromne rezultaty.Teraz to mówi mama,tata,baba,wiki,kicia,tam,ten,to ,ja,mniam mniam,brum,mimi-misiu,kiedyś było nene na ręce,ale przestała,lala.Logopeda zleciła mnóstwo ćwiczeń,które i tak naturalnie podczas zabawy się wykonuje.Owszem codziennie nie ćwiczę tego wszystkiego co zlecono,bo przecież nie mogę jej zmuszać ciągle.Ja z jednej strony zaczynam się już poważnie niepokoić a z drugiej wiem,że skoro dziecko wykonuje każde polecenie,rozumie mnie to znaczy,że jest wszystko w porządku i słyszy. tygryssiczka wiesz chyba o tym,że chłopcy często zaczynają późno mówić,ale wiadomo logopeda według mnie już by się przydał.

ROZPAKOWANE LUTÓWKI 2008 !!! (2)

26/07/09 20:41:14

Hej! Tak jakoś Erzis natchnęła mnie do napisania.Ja jako Ania również dziękuję za buziaka. Widzę,że ostatnio macie problemy z marudzącymi maluszkami.No to ja przyłączę się do Was.Emilka też tak chodzi bez celu i ciągle woła mama,mama.Nadszedł taki etap życia naszych dzieciątek i tak już będzie przez jakieś kilka miesięcy,dopóki nie załapią jak fajnie jest się samemu bawić.Emila ostatnio wogóle przestała się bawić zabawkami.Ogólnie robi tylko to,czego jej nie wolno.Jeszcze czekam aż dojdzie etap,że zacznie krzyczeć i szrpać się ze mną jak będziemy miały iść do domku z dworku.Nawet jeśli niektóre Wasze dzieci narazie takie nie są to i tak takie będą,trzeba czekać a taki etap jak przyjdzie tak i sobie pójdzie.Niestety musimy to przeżyć.Ja uważam,że chyba jednak teraz przy drugim dziecku jest mi łatwiej,bo wiem jak reagować i czego mogę się spodziewać.Natomiast bardzo,ale to bardzo współczuję Wioli,bo wiadomo jest w ciąży i należy się Tobie Wiolu odpoczynek oraz innym mamunią nie mającym pomocy. U nas w końcu ruszyło z mową:mama,tata,kotek,jajo,lala,jabło,Ja,tam,idź,pa,brum-brum i łączy te wyrazy tworząc króciutkie zdanie,ale za to przestała zupełnie załatwiać się do nocniczka,tak jakby specjalnie trzymała.Dziś u mojej mamy poszła do łazienki i pokazała na ubikację,mama ją posadziła a Emilcia pierwszy raz nawaliła wielką k..... A ja ogólnie często jestem przemęczona,mam dość towarzystwa dzieci i chcę iść do pracy i nawet z tego powodu nie czuję się winna,bo wiem,że 5 lat w domu z dzieckiem to już wystarczy i mam praweo to czuć.Tylko mam wyrzuty sumienia,że za mało się z nimi bawię.

ROZPAKOWANE LUTÓWKI 2008 !!! (2)

01/07/09 15:12:03

A ja Wam napiszę jeszcze jedno:Ja pod jednym względem na bank jestem złą matką...Od zawsze,od zawsze za mało chodzę z moimi dziećmi na spacery.Doskonale o tym wiem i przyznaję się.Tak jak dbam o okazywanie uczuć,zdrowe karmienie,dobre samopoczucie dziecka...tak też to ostatnie często psuję,bo nie wyjdę z dzieckiem na spacer.Tak jak dziś siedzę i piszę.W tym czasie dzieci mnie wkurzają,ale dziś to specyficzna sytuacja i wytłumaczę się..Dziś przy 30st.chyba nikomu nie chce się wyjść.Mnie na słońcu zawsze jest słabo.Na dodatek kompletnie nie mam tutaj gdzie chodzić.Do parku trzeba dojść przez straszne ulice pełne samochodów. Teraz znowu pisząc wczoraj o tych moich znajomych,którzy mają rozwrzeszczane dzieci,nie myślę,że są złymi rodzicami,bo nie biją nie krzyczą tylko patrzą i spokojnie mówią.Tacy rodzice są poprostu dziwni i wydaje mi się,że jednak szkodzą dziecku.Dziecko poprostu trzeba czasem upomnieć. A np.moja tesiowa nigdy nie widzi swoich błędów i cały czas się chwali jak to ona nie wychowała.Troszkę szkoda,że nie nauczyła dzieci przepraszać,dziękować,prosić,godzić się,szanować drugą osobę,kochać,mówić o swoich uczuciach itd,itp Miyu-wielkie gratulacje,zdanie maturki to prawdziwa radocha i to jeszcze mając dziecko A my to takie widać obydwie strachliwe.... NO teraz tak naprawdę w piątek pozna mnie Gu.... Tolcia-trzymam kciuki i odzywaj się,papa