parlodel

14/07/08 18:54:05

hej,ja biore parlodel juz rok,prolaktyna mi spadla ale jak mowisz fasolki nadal nie mamy.a co do prolaktyny,to dwie tabletki to naprawde duzo.ja po jednej czulam sie okropnie,jesli moge ci cos doradzic to zazywaja przed snem.ja pamietam,ze czulam sie okropnie zazywajac parlodel.dalej zazywam,bo mam gruczolaka przyssadki,ale zawsze to robie przed snem. pozdrawiam

parlodel

19/06/08 19:57:20

hej Magda przykro mi slyszec,ze wciaz prolaktyna ci miesza.a ja juz od jakiegos dluzszego czasu,prawie rok nie mam mlekotoku i chyba ostatnie badania tez mi wyszly dobrze,bo nic mi nie mowia.czekam na inseminacje,mialam ja robic teraz,ale chce troche odpoczac i skorzystac z wakacji,wiec odlozylam na sierpien. slonce,moze przestaw sie na parlodel,naprawde szybko zauwazylam roznice.i poziom prlaktyny mi sie utrzymuje.moze lepiej zazywac cos mocniejszego,ale zeby pomoglo niz tak w siebie ladowac cos,co nie pomaga. pozdrawiam cie mocno i sciskam.pa

parlodel

15/06/08 09:12:45

magda co sie z toba dzieje :( :( :( :!:

parlodel

14/03/08 22:02:27

hej Magda wczoraj bylam u lekarza i.... po pierwsze powiedzieli,ze wyniki mojego meza sa dobre,nie wiem czy bardzo czy mniej,ale dobre.musze to sama przestudiowac za pomoca internetu.ale z tego co widzialam,to roznia sie od tych,ktore wyszly tak zle.wiec u niego wszystko w porzadku :) jedno z glowy.... po drugie,to o mojej prolaktynie nawet nie wspomnieli,ani o tym czy mam dalej brac parlodel czy nie,wiec chyba tak...nawet nie powiedzialam ze mam bole glowy coraz wieksze i zeby mnie skierowali na rezonans.a bole mi doskwieraja coraz bardziej,budze sie rano i kreci mi sie w glowie,i juz mnie boli.potem,jak jade do pracy jest mi caly czas niedobrze w metrze,w pociagu,w autobusie czasem sie martwie ze nie dojade.w dzien przechodzi i wraca po poludniu.ale najgozej jest wieczorem,kolo9,10 juz sie wylaczam,bo czasami az mi glowa peka.boli codziennie,ale czasami poprostu peka.juz sie prawie przyzwyczailam,ze zasypiam z bole,moze byc tylko mniejszy albo wiekszy. obawiam sie,ze ten gruczolak wcale sie nie pomniejsza,albo cos innego powoduje te ataki :( no i po trzecie....beda nam robic inseminacje.niektore sa podobno bardzo drogie,ale mam isc do przychodni,do inspektoratu,tak to sie tu nazywa i maja mi doplacic do lekow.zwlaszcza do tego do wkowania sie w brzuch i mierzenia czegos tam,jak narazie nie wiem czeg.ale juz sie boje i na sama mysl chce mi sie plakac :( wiesz,ja nawet na oddanie krwi sama nie chodzilam nigdy bo tak sie boje.a tu bede musiala sie nakuwac sama :( jak juz kupie wszystkie leki i porobimy wszystkie badania krwi,mam zadzwonic w pierwszy dzien okresu i wtedy wszystko zaczna. ale musze to odlozycz do czerwca,bo moj maz wyjezdza na caly miesiac do kraju.a ja jade pod koniec maja na kilka dni. ale to dobrze,bo przynajmniej nastawie sie na to wszystko psychicznie :) wiesz,ciezko mi jest,bo jestem z tym wszystkim sama,zwlaszcza,ze nie rozumiem wszystkiego co do mnie mowia.ale dam rade...musze. widzisz wiec,moze w koncu cos ruszy.mam nadzieje,bo juz naprawde jestem zmeczona tym wszystkim.i jak pomysle,ze tyle przedemna.. :( ale grunt,ze robi sie cieplutko,slonce zawsze pozytywniej nastraja.chociaz ja nie cierpie wiosny,to i tak sie ciesze. caluje cie mocno i teraz czekam na twoje wiesci. papa :D :D

parlodel

02/03/08 16:50:03

hej Magda przepraszam,ze tak dlugo sie nie odzywalam,ale nie mialam internetu. co do mojego zdrowia,to juz kilka miesiecy nie badali mi prolaktyny wiec nie wiem,jka z nia jest.zazywam caly czas parlodel i dlowa mi peka.teraz boli mnie juz jak wstaje i wieczorem nie moge wysiedziec.obawiam sie,ze gruczolak wcale mi sie nie wchlania.po za tym mojemu mezowi wyszly teraz zle wyniki,czego nie rozumiem,bo zawsze byly dobre.mam nadzieje,ze tym razem,jak zrobil na miejscu co mial zrobic,bedzie znowu dobrze.licze na to,bo podlamalo mnie to strasznie.mam wizyte 23 marca i lekarze mowia,ze juz zastosuja jakas metode zeby man pomoc.ale juz cos wspominali i symulacji invitro.juz sie boje... pozdrawiam cie i mocno caluje :D :D pa