Lęk przed porodem naturalnym

01/09/07 11:17:01

Ale cudasnie;) Gratulacje;) Ja tez juz jestem po...Wyszlo jak wyszlo, przez to moje rozejscie spojenia mialam cesarke i wiecie....Nigdy w zyciu nie przezylam nic straszniejszego....Kazdemu polecam porod naturalny...U mnie bylo duzo komplikacji...Znieczulenie zewnatrz oponowe chyba jakos dziwnie zadzialalo..Pozatym dzidzius juz wstawial sie do kanalu rodnego i nie mogli go wydobyc...Strasznie jest lezec i slyszec jak lekarze mowi: Cholera nie mozemy wydobyc glowki, potem zaczynaja naciskac na zoladek(tam znieczulenie nie dziala) i wyciskac dziecko...Bardzo bolalo...Pogruchotali mi cale zebra...Krzyczalam o wiele bardziej niz kobiety ktore naturalnie rodzily...Do tego slyszalam glos anestezjologa, ktory mowi: spada jej cisnienie, podajcie efedryne...Zreszta czulam, jak odlatuje...Potem jakos udalo sie wydobyc Mateuszka , nawet nie zdazylam go dobrze zobaczyc, zreszta cala bylam nieprzytomna z bolu...Potem juz nic nie pamietam, wiem z tego co mi mowiono, ze znieczulenie zaczelo mi schodzic wlasnie keidy mnie zszywali...Wiec oczywiscie zaczelam wszytsko czuc..okropienstwo..Na szczescie calkiem mnie uspili,zebym tego nie czula...I do tego wszytskiego przecieto mi jakas zyle, wiec dosc sporo stracilam krwi....Jak widzicie cesraka nie jest wcale fajna..Niby w 99% jest okej, ale jak widac to tylko operacja i zawsze moga wystapic powiklania....Na szczescie teraz mam syneczka mojego, ktory mi to wszytsko wynagradza...Moej slonko kochane....A i wiecie co jest jeszce smieszne..Nie wiem jak u was bylo, aleu mnie caly czas utzrymywali,ze dzidzia bedzie duuuuuuuza, ze ponad 4 kg, a tu prosze...Mateuszek wazyl 2950 i byl kruszynka...I gdzie tu ta precyzja i technika..;O

Lęk przed porodem naturalnym

02/08/07 12:09:59

:D dluugo mnie nie bylo juz tak./..miaklam remont i komputer byl schowany gleboko, gleboko.....U mnie juz chyba po strachu przed sn bo okazalo sie,ze mi sie spojenie lonowe rozchodzi, a do tego moj synus jest bardzo duzym chlopcem;) Wiec raczej rodzic bede musiala przez cc...Ale to jednak mnie nie przeraza tak jak sn...A ty Marrti lecz sie z tych infekcji predko, bo o porodzie w wodzie musisz i tak opowiedziec mi;] Mam nadzieje, w kazdym razie,ze wszytsko bedzie ok...Ciekawe, moze juz po porodzie jestes....;) Ja jeszcze z 3 tygodnie, a ze to bedzie cc to raczej co do terminu sie nie pomyla...;] Buziaki dziewczynki;)

Lęk przed porodem naturalnym

26/06/07 12:39:31

Wreszcie dotarlam do domu;) Wyobrazcie sobie,ze mam za soba weselisko mojej ...szwagierki?>...ale sie wybawilam;) Co prawda moj syneczek troszke mi w tej zabawie przeszkadzal,ale bylo swietnie;) Wszyscy obsypywali mnie komplementami,ze tak kwitnacej kbitki w ciazy jeszcze nie widzieli, co mnie podbudowalo niesamowicie na duchu;) uf..;] A wogole to, faktycznie Milenka jest sliczne imie;) Takie milutkie;) Jakbym miala dziewczynke to pewnie by byla Oliwka albo Majeczka, ale ze chlopiec to chyba Maksymilian..Sama nie wiem juz....Moze jak juz ze mna bedzie to mi spojrzy gleboko w oczy i sam powie jakie imie chce;) :P

Lęk przed porodem naturalnym

20/06/07 12:50:44

haha;) No to ja sie zamienie chetnie, odstapie ci moj termin, (5.IX) byle miec malego lewka a nie panienke;) A wybralyscie juz imiona??????? Marrti to chyba Mielnke bedzie miala a wy????

Lęk przed porodem naturalnym

19/06/07 21:54:57

:lol: Oj;) to dobrze ,ze wszytskie mi opowiecie;D Anelma to czekamy pewnie wszystkie z niecierpliwoscia:) A jak rodzisz??? BONSAI Ale jak masz termin na 2 to juz nie zdazysz raczej;] Zreszta sama wiesz...Termin to jedno, a kiedy mojemu synusiowi sie zachce wyjsc to juz inna sprawa;] Jak sie wrodzil do tatusia to pewnie na przekór w najbardziej niespodziewanym momencie;) Ale swoja droga jakbym miala termin juz na 9 to bym chyba sie *******ze strachu....A tu moj termin tez sie zbliza , a coraz bardziej sie boje.... :shock: