sloneczka 2007 roku

02/07/08 23:05:11

[quote="runia":2m98bs1m]Witam czy moge sie do was dołaczyc?? Mam córeczkę Alunie która urodziła sie 08,12,2007 r
No pewno...witam serdecznie.

sloneczka 2007 roku

02/07/08 23:01:56

No i dupa blada.... :evil: z paznokci nic nie wyszlo, bo musialam pilnie isc do lekarza a ta babka sie uparla, ze albo dzic albo wcale nie robimy tipsow i koniec rozmowy. Trudno zdrowie wazniejsze, a baba widac ze bez zrozumienia to ja nie wiem jak by mi sie Mati rozchorowal podczas zatrudnienia u niej to masakra ( a sama jest matka )!

sloneczka 2007 roku

01/07/08 14:01:32

Tak stresuje sie, zobaczymy jak mi pujdzie wkoncu jestem poczatkujaca ( z zawodu technik gastronom - zwykly kucharz :-( ).

sloneczka 2007 roku

01/07/08 13:15:50

Ja tez jestem caly dzien z synkiem, maz pracuje do puzna i jak wraca to jest pora kolacji i spanka, ale teraz ma urlop to troche nadrobi. Kurcze jutro mam powazna klientke, musze jej zrobic paznokcie na tip-top bo chce ze mna rozmawiac na temat pracy u niej w salonie fryzjerskim, ale i tak sie wacham, bo jak juz pisalam szkoda mi zostawiac Mateuszka jeszcze, no zobaczymy jak to bedzie?

sloneczka 2007 roku

01/07/08 09:34:48

[quote="evciakul":2speyeex]Mamy kilka guzów na główce, odkąd maciek zaczął chodzić i włazić na łóżko to jest ich więcej :lol: ostatnio to ma jakis kryzys, bo chodzi wciąz za mną - niemalże krok w krok :( i jak tu wrócić do pracy? Co do zabawek to mamy taki "pchacz" chicco i tam też wrzuca się różne elementy do dziurki- narazie to jest na topie bo kształtów nie potrafimy jeszcze prawidłowo rozpoznać- ale to jest ulubiona zabawka- z zabawek dziecięcych. Jednak maciej woli pokrywki, miski, tłuczki do mięsa- jednym słowem kuchnia to jego ulubione królestwo. Ech :lol: wszystko musiałam rozbroić- np z tłuczka ściagnać końcówki, ktore służą do rozbijania mięsa, by krzywdy sobie nie zrobił. Mamy już 8 zębów w całości i 3 nam się wykluwają- tzn są już białe kropeczki, czekamy jeszcze na jedną 4 i będzie komplecik na to wygląda. Te ostatnie ząbki przysporzyły nam troszkę i bółu i zarwanych nocy, ale na szczęście tragedii nie było :lol:
Ano wiem cos o tym chodzeniu krok w krok bo ja mam tak samo, caly dzien zemna albo z babcia ( mieszkamy z moimi rodzicami ) Ale ogolnie to ja padam jego ofiara hehe czasem to mialam tak, ze robilam ku...z nim na kolanach.