Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :) (2)

19/08/09 14:26:01

niecha no cos z a cos niestety.. kasa sie nam przyda. ten ser topieny jest super ponoc do pizzy. jeszcze w lidlu jest jakis serek zolty (nie pamietam nazwy), ale moge poszukac. 3%, ponoc smierdzi, ale na tosta czy pizze, czy miesko ponoc w miare. tez bede robic, ale poki mnie nei pili, nie robie... musze miec jakies smaki w zanadrzu :D :D poki co mam @ i boje sie, ze jutro waga ani drgnie :/

Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :) (2)

19/08/09 14:08:34

niecha a jakby podgrzac w mikrofalowce? albo podac z jakims dipem jogurtowym? albo z tunczykiem czy cos, moze inny smak.... moze z czasem sie smaki nam zmienia i inaczej bedzie to smakowalo. co do bicia weroniki.. mi sie wydaje, ze to najlepiej widac w kontakcie z innymi dziecmi... bo jak nie amadeusz raz na rok pacnie, to ja nawet tego nie wliczam w te zagrywki... tlumacze i pokazuje tak samo....on kiedys mial taka faze na walniecie mnie czy A.. teraz to juz raczej sporadycznie. qrka, jutro A zaczyna dluga fuche... kasa fajna, ale przez miesiac bedzie w domu spal tylko....

Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :) (2)

19/08/09 13:42:09

zonka przeszlo.. ale jeszcze po zaprzestaniu bicia miala taki etap, ze jak nikola juz raczkowala, to ona sie rozgladala, czy ktos patrzy i jak myslala, ze nie, to podchodzila do niej i ja szczypala np a potem odchodzila jakby nigdy nic ;) u nich identyko roznica: michella X, a nicola VI, u Was XI i VII.

Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :) (2)

19/08/09 13:29:05

aaaaaaaaaaaa to ma to co moja siostrzenica rok temu dokladnie, czyli miala tyle co nasze szkraby, a sis w czerwcu urodzila nikole. ze starszymi dziecmi sie super bawila, a mlodsze wszystkie lala jak leci. moze dlatego, ze czula sie silniejsza a nikoli nie tknela i nawet na nia spojrzec nie pozwalala czasem komus...

Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :) (2)

19/08/09 13:13:57

zonka moim zdaniem taki etap, moim zdaniem dobrze robisz, ja jak amadeusz walnal kuzynke na wakacjach drugi raz po upomnieniu, to tez wynioslam na gore. nie byl zadowolony, ale ja nie popuszcze i koniec.. a to i tak jest nic, zapomnialam Wam napisac, chyab z dwa dni temu chlopak tak z 4 lata naplul amadeuszowi w buzie w piaskownicy. matka siedziala na krawedzi tylem do piasku i gadala z jakims faciem klnacym na caly regulator. my przechodzilismy i mlody wbiegl do piasku, to przystanelismy na chwilke. wczesniej go uderzyl dwa razy, kurfa ja zwracalam uwage, baba sie ledwo odwrocila i nic, jak naplul, to podeszlam i powiedzialam tak glosno jak ten do dziecka, zeyb poszedl matce napluc w plecy, to moze sie wtedy odwroci i zobaczy, co on robi, a nie na moje dziecko :twisted: :twisted: :twisted: kurfff.. az sie teraz wkurzylam znowu... niecha to placki tez dobre? ;) to zrobie pojutrze, bo te "bulk" musza mi wystarczyc na dwa i pol dnia...