mąż/partner obcokrajowiec i/lub dzidziuś pół-obcokrajowiec:)

03/05/08 17:27:52

Marta Filipka zdjecia sliczne :D Masz uroczego synka. Adam tez ma podobny rowerek ale nozki do pedalkow za krotkie :lol: Trzeba go wozic :lol: Eveeta GRATULACJE!!!! Gdy znajdziesz chwilke pisz jak sie czujesz i wstawiaj fotki. A to zdjecia mojego Adama. Udalo mi sie wkoncu sciagnac je na kompa. Wiec tez sie chwale ;) W zoo: Na kawce w rynku: I na specerach w parku: Dzisiejsze:) Adam w marokanskim wdzianku od dziadka: [url=http://img166.imageshack.us/my.php?image=kwiecienmaj08066of1.jpg:16pbxz7g] [/url:16pbxz7g] [url=http://img166.imageshack.us/my.php?image=kwiecienmaj08083mh8.jpg:16pbxz7g] [/url:16pbxz7g] Nauka gwizdania: [url=http://img231.imageshack.us/my.php?image=kwiecienmaj08077na6.jpg:16pbxz7g] [/url:16pbxz7g]

mąż/partner obcokrajowiec i/lub dzidziuś pół-obcokrajowiec:)

27/04/08 16:26:40

No to j dolaczam do lubiacych wiosne :D Jamajka Zdrowka :!: Przykro mi ze Twoj Arsenio wyjezdza? Kiedy teraz planujecie sie spotkac. On to juz bedzie tesknil x2 bo na zdjeciach bez twoich komentarzy widac ze zakochany w synku :D k.sh. W Polsce ja mam zasilek wychowawczy 400 zl na msc, a rodzinne 45 zl :lol: chyba. I to dla tych biedniejszych rodzin jest. kumka a dziekuje. U mnie dobrze. Basia jest sliczna :D Ogladam wlasnie wszystkie fotki na garnku :D Dzis z ludzmi ze studium ustalilismy termin obrony pracy na 13.06. I w dodatku piatek :lol: Mi pasuje bo 14 moja przyjaciolka ma wesele :D Musze zabierac sie do pracy ale ciezko gdy taka ladna pogoda. Caly dzien bym teraz z Adamkiem w parku siedziala :D Ostatnio tez zastanawiam sie czy starac sie o zlobek dla Adamka. Ciagle nie wiem czy po wakacjach wrocic do pracy. Nie jestem pewna czy juz czas na mnie. Dziewczyy ja tak jestem silnie z malym zwiazana ze trudno mi bedzie :( Czasem juz mam dosyc siedzenia w domu, ale gdy caly dzien jestem poza to taka tesknote mam ze szok. No i masz tu babo placek :( tak zle i tak niedobrze.heh

mąż/partner obcokrajowiec i/lub dzidziuś pół-obcokrajowiec:)

24/04/08 19:44:59

Ja sie tylko melduje :D Przeczytalam ostatnie posty. Dimi ja tez mialam podobna sytauacje. A tlumaczenie meza dokladnie takie samo :wink: Oczywiscie ochrzantus byl bo ja nienawidze klamstw i kretactwa. Zawsze mowie prawde choc czasem wiem ze sie nie spodoba. Oczywiscie sama nie wyskakuje z tym :wink: ale zapytana odpowiadam. Np. wiem ze Anass nie lubi mojego jednego kolegi i jest o niego zazdrosny. I przewaznie nie wystarczy mu odpowiedz ze spotkalam sie z znajomymi. Musi wiedziec dokladnie :roll: Wiec ja wymieniam i nazwisko tego nieszczesnika o ktorego jest zazdrosny rowniez jezeli na spotkaniu sie pojawil. No bo ja nie czuje sie winna. Ze zrobilam cos strasznego co musze ukrywac. A gdyby moj mezczyzna dowiedzial sie przypadkiem ze nie powiedzialam mu o wszystkich facetach ktorzy byli...myslalby sobie dopiero wtedy niewiadomo co. A po co??? :wink: ja tam lubie jasne sytuacje. A faceci to kretacze. Ciekawe skad to maja bo przeciez z mlekiem matki nie wyssali :lol: Moj Adam juz zaczyna mnie oszukiwac. Dzis dwie godz. pietnascie minut go szkolilam :roll: uderzyl kolege i mial go przeprosic. Gdy podchodzilam do niego i pytalam czy przeprosi mowil "tak, tak" a gdy zabieralam go do kolegi uciekal i robil do mnie glu[ie miny. No ale po tych 2godz i 15 min zrobi wkoncu "cacy cacy" i powiedzial cos w rodzaju "przepraszam". Radosc dziewczyny :D Jakis sukces wychowawczy za mna :lol: Ale mowie Wam jak sie zmeczylam z tym moim uparciuchem. Martucca brzusio fajowski i zdjecie w suwaczku slicze. Dziewczyny a Eveeta rodzi? Ma ktos jakies wiadomosci o niej :?: :)

mąż/partner obcokrajowiec i/lub dzidziuś pół-obcokrajowiec:)

20/04/08 17:43:50

Marta zdadzam sie z Toba w 100%. A kobiety na calym swiecie maja takie problemy :roll: Siostra mojego meza. Marokanka z krwi i kosci poszla do pracy bo juz w domu wariowala. Ma 2. dzieciakow, meza Marokanczyka. I tez widzialam sceny gdy wisiala na telefonie krzyczac na meza ze sie spoznia a mieli wyjsc na zakupy, czy cos innego zalatwic. Tlumaczyla mi ze zona Araba musi byc cierpliwa, usmiechnieta, spokojna, silna i sprytna. Chociaz jej samej nie wychodzilo. I uwierz mi ze same rozmowy przed wejsciem w zwiazek nie wystarcza bo kazdy dzien pisze swoj scenariusz. Ja wiedzilam ze moj maz nie jest domatorem, ale ja tez nie jestem :wink: wiec teraz czasem jestem bardziej zdenerowana bo sobie mysle dlaczego moj maz jest wolny a ja uwieziona w domu. No oczywiscie decyzja o zostaniu z Adamam jest moja, ale czasem takie zlosci mam :oops: Zdaje sobie sprawe ze to takie samolubne odczucia, no ale przyznaje sie ze je mam. Moj maz rozumie obowiazki rodzinne. Pomaga mi w kuchni, z Adamem, spacerki sa wpisane w rytm tygodnia :wink: Bardzo rzadko wychodzi na nocne imprezy. Ale zawsze znajdzie sie cos do ponarzekania. :wink: Katy I jeszcze apropos wrzaskow napisalas ze sie uodpornilas. Ja nie potrafie. Mnie najbardziej dobija gdy moj maz wpada w dola. Wtedy zaczyna narzekac, przeklinac co tylko moze. Wlacza telewizje i zaczyna narzekac na wszystko co zobaczy w ekranie. Na spacerze zaczyna np krytykowac jak sa ubrani ludzie itd. Najpierw pocieszalam ale teraz sama nie mam sily. Mowie mu ze skoro sie deklaruje ze jest muzulmaninem to niech dowody nie zaczynaja i koncza sie jedynie na nie jedzeniu wieprzowiny. Bo wazniejsze od tego co wchodzi do ust jest to co z nich wychodzi. zaczyna wtedy juz tylko burczec cos pod nosem. Ja dziewczyny rozumiem ze jest w stresie ale takie stresy (i moze czasem nawet wieksze) beda sie nam przytrafialy niejedokrotnie w czasie naszeg zycia. I wiem ze nie mozna wprowadzac przez o tak negatywnych emocji do domu ... Ups. Chyba za bardzo sie wyzalilam. No ale juz koncze temat. Wiadomo ze co para to inne problemy. I gdy rozmawiam z przyjaciolkami ktore maja facetow Polakow tez lubia ponarzekac. Najwazniejsze zeby zalezc jakis kompromis, zeby obydwie strony czuly sie komfortowo w zwiazku. Mam nadzieje ze u nas kryzys minie i wszystko wroci do porzadku. I u mnie i u Was :D (tych ktore pisaly o klopotach przejsciowych) Milego wieczoru dziewczyny :!: :D

mąż/partner obcokrajowiec i/lub dzidziuś pół-obcokrajowiec:)

20/04/08 16:49:46

Jamajka Promieniejesz kochana :D A Arsenio ma taki pogodny wyglad. Nie dziwie sie ze Twoja rodzina sie w nim zakochala nawet pomimo bariery jezykowej. Przeciez nawet ze zdjec jakies cieplo od iego bije :lol: Ty Jamajka to juz go lepiej nie wypuszczaj :lol: U nas tez ostatnio klotniowo. Mnie nie bylo kilka dni. Wrocilismy z Adamkiem wczoraj. Maz przywital nas obiadkiem. No i dobrze sie zapowiadalo ale dzis znowu jakies zgrzyty. Moj A. ma ostatnio bardzo nerwowy okres. Czeka na odpowiedz z firmy w ktorej bardzo chcialby pracowac. Rozumiem jego stres ale to nie powod zeby wyladowywac negatywne emocje na rodzinie ... Ja juz nawet myslalam zeby sie udac do jakiejs poradni rodzinnej. Martus tez mialam wojny o telefony do mnie z informacjami gdzie jest i ile sie spozni ... Oprocz troski dochodzi tez fakt ze chcialabym sobie zaplaowac dzien. Czesto nie wiem o ktorej przygotowac posilek zebysmy wszysy zjedli. Czasem tez musze wyjsc gdzies bez Adama nie tylko dlatego ze potrzebuje byc sama ale do niektorych miejsc nie moge go zabrac ...np do biblioteki. Moj maz niby rozumie ale w pewnien sposob traktuje moja posbe jak zamach na jego niezaleznosc i nie zawsze sie stosuje. Tydzien temu np wyszedl rano na zajecia. Zadzwonil do mnie dopiero ok. 20. ze jest u kolegi robi projekt i bedzie za dwie godziny. Wkurzylam sie bardzo bo wie ze mam na glowie moja prace dyplomowa. Nie zadbal o to zebysmy razem zaplanowali sobie dzien. A ja nienawidze wydzwaniac do niego i robic przesluchanie o ktorej przyjdzie. Zreszta i tak tamtego dnia mial wylaczony telefon. Dla niego bylo przeciez wszystko ok bo zadzwonil pod koniec dnia i poinformowal o ktorej bedzie :roll: Teraz np moj malzonek wyszedl podczas mojej drzemki, na stole zadnej informacji gdzie jest ani o ktorej bedzie. No i ile musze tlumaczyc ze jezeli tak sie zachowuje ja odbieram to jako brak szacunku do mnie. Mi chodzi o to ze jezeli wychowuje sie dziecko bez pomocy rodziny w tym samym miescie do ktorej mozna czasem "podrzucic" dziecko, bez opiekunki to rodzice powinni sie dzielic obowiazkami. A czesto ci nasi faceci zrzucaja caly ciezar na nas :twisted: Dlatego Dominisia, Katy rozumiem was bo czasem tez mam takie problemy :wink: Ale pociesze Was ze dziewczyny bedace z Polakami tez czesto narzekaja jak my. No coz rozmowy szczere musza pomoc :D