LIPCÓWECZKI 2007 :))

06/07/07 10:55:37

Matasiak - jeszcze ja mam ten sam termin więc nie jesteś sama :wink: Od wczoraj wspólnie z mężulkiem rozpoczęłam wg polecenia doktorka naturalnymi metodami wywoływać poród, ale dzidzia chyba się tym za bardzo nie przejęła, bo jak cichutko siedziała tak cichutko dalej siedzi. No ale cóż, będziemy próbować dalej :wink: :wink: :wink:

LIPCÓWECZKI 2007 :))

06/07/07 10:50:05

Witam kochane!!! Hania - wielkie gratulacje!!! Ucałowania dla córeczki! Dusia - wszystkiego najlepszego z okazji imieninek!!! Misiaa - powodzenia! Wracaj do nas szybciutko!!! Adeczka, Paula, Jettka - trzymam kciuki!!! No i wszystkim obchodzącym dzisiaj jakieś święto życzę wszystkiego najlepszego!!!

LIPCÓWECZKI 2007 :))

05/07/07 21:47:37

Sylin - ja nie chcę Cię straszyć, ale mój poród zaczynał się od strasznych bóli krzyżowych, które promieniowały w stronę brzuszka. Ale ja miałam poród wywoływany. Na twoim miejscu skontaktowałabym się z najbliższym szpitalem, nie ma co ryzykować, skoro bóle się nawarstwiają.

LIPCÓWECZKI 2007 :))

05/07/07 21:43:03

Kacha - no to teraz ja idę dostosować sie do zaleceń mojego doktorka :D :D :D Jak kazano, to nie ma innej rady. Może mi te naturalne metody coś dadzą :wink: OOOOOO, jak na razie to idę rozbudzić mężulka, bo bidok przysnął :cry: Dobrze, że córcia jeszcze do przyszłego piątku na kolonii, to możemy sobie śmiało pobaraszkować :wink: To papatki kochane! Do jutra!

LIPCÓWECZKI 2007 :))

05/07/07 20:46:17

DUSIA - dzięki za informację. Powiadomiłam brata, pojadą do Ustki w sobotę. AGNIESZKAA - po prostu brak komentarza do tej sytuacji. Ja również załatwiałam dzisiaj urzędową sprawę i tak mnie pani potraktowała przy urzędniczce i innych interesantach, że myślałam że mnie po prostu zje. Była kolejka oczywiście, ale zapytałam grzecznie czy mogę wejść tylko z zapytaniem więc uzyskałam odpowiedź że oczywiście. Jak weszłam do środka, jedna pani obsługiwała kogoś, druga sobie siedziała. Podeszłam do niej, zapytałam o to co chciałam,pani odebrała ode mnie papiery (trwało to ok. 2-3 min) , no i do środka wkracza kobitka z awanturą, że jak to tak wepchałam się bez kolejki. No to powiedziałam kobiecie co o niej myślę, mając już nie na uwadze tę chwilkę którą tam spędziłam, tylko stan w jakim się znajduję i że jest mi bardzo przykro, że takie słowa słyszę z ust kobiety. Wiecie co, niby zachowałam spokój wewnętrzny, ale do tej pory myślę o tej babie, no co za potwór z niej. Ja nie wiem. Wkurzają mnie takie stare dewotki, które chodzą po urzędach i innych publicznych miejscach i tylko czekają na sytuacje,żeby wywołać awanturę, żeby się nagadać. Pewnie w domu to nie mają do kogo buzi otworzyć, bo wszyscy mają je dosyć, to chodza takie tu i tam i wkur..... tylko człowieka. Aj dobra wygadałam się, już się nie denerwuję, bo Kubusiowi się to udziela :(