******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

09/07/09 14:15:39

Cześć!! Ada, Aga, u mnie jest to samo. Już nawet rano myślałam, że zadam te same pytania 8) No i trochę się poddałam dzisiaj, bo mi gatek dla R zabrakło, a jest za zimno, żeby puścić go z gołym tyłkiem, albo w krótkich bawełnianych spodenkach. Założyłam pieluchę i się czaiłam - siku za nic w świecie nie umiem rozpoznać, jak dla mnie nie wysyła żadnych sygnałów, a kupa, no cóż widzę i często uda się złapać, ale najczęściej jest tak, że jak mały siada, to przestaje się starać, wstaje pochodzi, dusi, ja go na nocnik i tak w kółko aż bobonki nie wypadną na podłogę :? Próbuję od 1,5 miesiąca i mamy takie postępy: już nie boi się nocnika, siada na niego; mówi, że robi siusiu i kupę, albo, że kupa idzie i żeby mu pieluchę założyć, coraz mniej podsikuje, wie, że kupę i siusiu robi się na nocnik. U nas wygląda to tak - po nocy do około 11 w majtasach, potem wychodzimy, to zakładam pieluchę, po drzemce zdejmuję. Za 3 tygodnie wyjeżdżamy na 10 dni i pewnie będzie jeszcze mniej czasu na trening, a jak wrócę do pracy, to tylko weekendy (+ żłobek, bo pewnie pomagają). Co do żłobków, niań, przedszkoli, to zobaczymy. Co mogę, to sprawdzam, ale generalnie nie ufam zbytnio opiniom internetowym. Pola, a Ty masz mianowanie jutro?? POWODZENIA :!: :!: Tonika, ja wiem, dlatego choć zniechęca mnie taka gadka, nie skreślam tego przedszkola :wink: Mam odkrycie kulinarno-slodkościowe :aa: - mleko skondensowane, gotowane krówkowe. Pyszne :je: Spróbujta!!

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

08/07/09 22:52:11

Cześć!! Fefe, aleś utytułowana, fiu fiu :D GRATULUJĘ i życzę realnej i praktycznej satysfakcji z tego osiągnięcia!! Tonika, Mi nie odpowiada to, że przedszkole nastawione jest na przyszły "sukces edukacyjny dziecka", bo ja nie wiem, co to znaczy. Ja nie wiem, jakie będzie to nowe przedszkole, a reklamuje się pewnie tak, jakie jest zapotrzebowanie rynku...... Wiecie, to tak świetnie brzmi, że sukces, że angielski, że intelekt. Ludzie na to idą, tak się nakręca, niestety. Do menu nie mam zastrzeżeń :wink: Ja zaczynam wymyślać torty i słodkości na drugie urodzinki Radzika - za 13 dni :) Anka, no to dobrze trafiliście :) A zdradzisz kwotę?? A jakby mało mi było dylematów, to podzwoniłam dzisiaj raz jeszcze do żłobków prywatnych i znalazłam miejsce. Atestowany :wink: klubik maluszka; powiedzmy, że po drodze do pracy. Drogo jeśli chciałabym abonament na 9h dziennie, ale może wystarczy pakiet 100h...... Przepraszam, że ja tak ciągle o tym, ale bardzo mnie to stresuje; to, że nie wiem, co będzie.

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

07/07/09 14:54:19

Evcia, ja myslę, że to będzie taki ciociowy żlobek i na pewno pójdę zobaczyć. A jeśli chodzi o przedszkole, to w nosie mam superprogram, po prostu szukam miejsca dla Radka i nie chcę niani. Zależy mi, żeby byl z dziećmi. Oczywiście miejsca, gdzie dobrze się Radzikiem zajmą :)

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

07/07/09 14:09:08

Noami, państwowych kilka - R jest za mały. Prywatne trzy - w jednym mi powiedzieli od razu, uczciwie, że nie przyjmują dwulatków, to gdzie wpisali Radka - właśnie powstaje i od tygodnia na jednym z domów wisi ogłoszenie o kolejnym - muszę zadzwonić. W centrum to samo - od 2,5 odpieluszone. Do państwowego żłobka Radzika nie przyjęli a w prywatnych miejsca zaklepane do końca 2010roku....

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

07/07/09 13:46:56

Cześć!! Tonika, ja po prostu nie wiem, co mam robić......Owszem, niby mamy miejsce w przedszkolu, ale: 1) co jeśli nie uda mi się go odpieluszyć? To jest przedszkole dla dzieci od 2,5, Radzika wpisała na listę w drodze wyjątku; 2) mimo wszystko to jeszcze maluch i trzeba go np. bardziej przypilnować z jedzeniem, trzeba go ubrać bądź przebrać w razie czego 3) Radzik nie pije ze zwykłego kubka tylko z takiego z dzióbkiem, ze zwykłego potrzebna asekuracja. Poza tym nie jestem zainteresowana "podciąganiem" go rozwojowo, tzn. nie jest to dla mnie argumentem za. Przedszkole jest nowe, zaczyna od września; jak na razie rozmawiałam tylko przez telefon i usłyszałam raz coś w tym stylu: " Wie pani, ja mam bardzo ambitną kadrę, panie chcą realizować swój program i mogą mi się zbuntować na tak małe dziecko...." No to co ja sobie mam myśleć....??(nie wspomnę już o tym, że dwa razy mi powiedzial, że ma więcej maluchów....) Swoją drogą, powiedziałam to zresztą tej pani, skąd ambitna kadra wie, jakie trzylatki przyjdą, czy da się z nimi tak ambitny program realizować :roll: :wink: :lol: W ogóle tak mi to przedszkole ideologicznie nie leży, bo i na stronie i w rozmowie widać, że to taki przedszkolny wyścig szczurów ma być :roll: Świat jest beznadziejny pod tym względem. Jak ja tego nie rozumiem! Jeśli chodzi o "domowy żłobek" to ja obserwuję go dośc często, bo jest na naszej trasie spacerowej. Jak na razie nic nie wzbudziło moich podejrzeń. Piątka maluchów mniej więcej. Tylko ja lubię jak jest wszystko legalnie, bo przecież wtedy obie strony są chronione, prawda? Umówiłam się na środę za tydzień i zobaczę z bliska jak to wygląda. Pewnie będę musiała się szybko deklarować. Zresztą nie chcę blokowac miejsca. Nie wiem, co robić.... Fefe, mam nadzieję, że z Mateuszem już lepiej!!! Jutro będę trzymać kciuki. A jeśli chodzi o podziękowanie....... Jak dla mnie czasy wręczania czekoladek sekretarce minęły - ona dostaje pensję za swoje obowiązki. A w podziękowaniu dla promotora i recenzenta, to wystarczą kwiaty. Eli, ja też sobie myślę, że tęsknota Cię zżera :lol: 8)