******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

18/08/09 14:18:22

Iwonko, rozumiem!! Dziękuję w imieniu Toniki. Przekażę jaj wszystkie serdeczności!! Boję się września, bo: - to chyba trochę syndrom bezrobotnego - strach przed obowiązkami, innym rytmem dnia, zobowiązaniami - ja sprzed i ja teraz to dwie różne osobowości i nie wiem, czy ja polubię moja pracę....... - Radzik w klubiku i wszystko, co jest z tym związane - nie wyobrażam sobie poranków "na czas" :roll: - wydaje mi się, że już niczego nie umiem...... - moja praca to właściwie praca w domu, czyli gdy zaśnie R..........

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

18/08/09 13:42:37

Cześć!!! Wieści od Toniki: są w szpitalu, zapalenie jest ciężkie i leki nie najlepiej wpływają na Maksia, poprawy na razie nie ma :( A do tego walczą o karmienie, bo przy takich dusznościach maluch nie chce ssać :( Aga, Ty nas zadręczaj - my to lubimy :lol: A myślałaś o krawcowej?? Przemyśl to, może nawet na kogoś z Polski trafisz :) Zawsze pełna podziwu czytam o Waszym związku, jesteście taką dojrzałą parą!!! Co do garniturów - mój B miał brązowy - ani jasny ani ciemny i też nosi go czasem od wielkiego dzwonu:) Iwonko, a pójdziesz na rozmowę?? Agusieńko, a może teraz będzie Ci/Wam lżej?? Nie wiem, co z PW, ale zapewniam, że wrzesień aktualny; w pierwszym tygodniu zrobię przypomnienie, pod koniec września będzie pakiecik!! A czy tu szykują się jakieś przenosiny?? Gdzie, dlaczego?? Zaczęłam dzisiaj podawać Radzikowi tran :) Zapomniałam na bilansie zapytać pediatrę, ale pamiętam, że Robmag, mówiła, że zacznie od polowy sierpnia :D Nie wiem, co robić z odpieluszaniem.....W dzień już w ogóle nie zakładam pieluchy, ale 6-9 par to norma. Dzisiaj 2 razy zlał się konkretnie, a tak to zazwyczaj popuszcza. Wracać do pieluch chyba nie ma sensu.... Ale czy to się unormuje? Wrzesień mnie straszy :roll:

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

16/08/09 21:56:19

Hej!! Figa, zapisuję, że tam warto pojechać :) Z okazji rocznicy życzę Wam więcej, więcej czasu na to..... mmmhhhh i na wszystko inne też :wink: :) Elizabjeto, a mnie teatry uliczne generalnie nie kręcą, ale kilku spektakli sprzed lat chyba nigdy nie zapomnę. Dziewczyny, pisała do mnie Tonika. Są z Maksiem w szpitalu; coś małemu wykryli na płucku; lekarze podejrzewają nawet gruźlicę :( Trzymajcie kciuki i myślcie o nich gorąco!!!

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

15/08/09 22:38:52

Hej!! Figa :D A gdzie łaziliście?? Tonika, trzymajcie się dzielnie!!! Trzymam kciuki za szybką poprawę!! Byliśmy dziś u teściów. Jak ja się cieszę, że możemy mieszkać sami, że jesteśmy samowystarczalni. Może brakuje mi dystansu, ale jedno spotkanie na 3-4 tygodnie potrafi mnie wybić z równowagi. Powiedzcie, czy to takie trudne zauważyć, że R jest okazem zdrowia, że dobrze się rozwija, że jest dość samodzielny. Wiecie jak mi jest nieswojo, gdy ona w pierwszych minutach spotkania wylicza wszystkie siniaki, strupki, ślady po ukąszeniach; jak stoi nade mną i zwraca uwagę R, gdy ja tego nie robię, albo widząc, że ja daję mu śliwki ze skórką, sama podaje mu obrane :evil: Niby to nie są wielkie sprawy i powinnam to olać, bo przecież wiem, że dobrze zajmują się Radkiem, ale tak mnie to rozbija :roll: :evil: Agusieńko, :-{: :-{:

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

14/08/09 21:07:13

Wieczornie. Ale pustki - pięć postów na krzyż :roll: U nas znów był mały napletkowy problem.... Przez 9 dni nie odciągaliśmy napletka (jakoś tak niezręcznie pod prysznicem było) i po powrocie do domu znowu sklejka. Dzisiaj już zszedł cały, ale Radzik już przy wchodzeniu do wanny mówił, że siusiakowi damy spokój....... Ech, te fujarki :wink: Zostawiliśmy szczurka u koleżanki. Myślałam, że będzie kicha, a tu proszę - nawet sobie nie przypomniał 8) Jest tam kto???? O, Pola :D Najlepszego dla Michasia :flo: Udanej imprezki jutrzejszej!!!