Białystok

21/12/10 15:24:40

Witam! Wpadam tylko na chwilę bo u nas Sajgon ale z dobrymi widokami. W weekend Blanka nie jadła, nie spała tylko płakała.Niedziela była straszna.Katar z nosa i nie wiadomo co robić.Do tego Benek z kaszlem.W poniedziałek rano zadzwoniliśmy do przychodni by przyszła do nas lekarka bo na dworzu zawierucha i nie chcieliśmy dzieci jeszcze bardziej doprawić.Szanownej pani się nie chciało przyjść , powiedziała tylko że na ten katar(dwumiesięczny)Blanki to ona daje skierowanie do laryngologa.Paweł pojechał odebrać je i od razu do poradni.Tam się dowiedzial ze po 1 dziecko jest za małe by je tam badać a po 2 to oni już kasy nie mają na przyjmowanie pacjentów.Kazali jechać do drugiej poradni.Tam ta sama gadka, nie ma kasy ale jeśli trzeba to proszę przyjść i czekać aż lekarz będzie miał przerwę to może przyjmie.Kur..... siedziec z maleństwem od rana do 16 w zgrai chorych,.Kogoś chyba porąbało..Paweł porozmawiał z szefem i zadzwonił do ich lekarki.Fakt prywatna ale przyjechała wieczorem.Przebadała oboje i już postawiła pierwszą diagnozę ale oczywiście kazała zrobić badania. Benek ma augmentin i syropki a Blanka...dziś byliśmy na USG brzuszka i RTG klatki piersiowej.Do tego zrobiliśmy badania krwi i mocz.Z usg wiemy już że ma refluks tak jak powiedziała lekarka .Na szcęście płuca czyste i wyniki w normie. Najgorzej mnie wkurw.... ta nasza lekarka.Na przedostatniej wizycie powiedziałam jej sama że myśle ze mała ma refluks i podałam jej nawet nazwę leku , który moim zdaniem powinniśmy dawać ale ona stwiedziła że reflusku nie widzi a katar-na wiosnę przejdzie. A ta powiedziała że katar jest właśnie od refluksu Mała już dziś zaczyna jesć i nie płacze tak jak przez ostatnie dni.dlatego mogę tu napisać. A co do świąt to zawsze jeździłam wcześniej pomagać teściowej w przygotowaniach ale w tym roku odpuszczam. W niedzielę zrobiłam sobie wagary i ubraliśmy z Benkiem choinkę.Malutką ale na razie wystarczy.W czwartek jeszcze zrobię ciasta i babeczki z Benkiem i będzie ok.

Białystok

05/12/10 21:35:06

Konwalia jak tam po zajeciach?Ja dziś miałam pierwszy egzamin i 5.Nieźle mi się rok zaczął. :lol:

Białystok

03/12/10 21:55:42

[quote="konwalia353":b2jussvw][ Kurcze jutro zjazd na uczelni, a ja nie przygotowana-normalnie nie mam jak tyle pakowania, a Majeczka zajac sie trzeba...
To powodzenia.Ja o dziwno jutro mam wpolne ale w niedzielę muszę byc całą bo mam na 8 zaliczenie z BHP potem z anglika kartkówkę i na koniec zajęcia z promotorką. Dziewczyny dacie radę.Anike jeszcze troszke i będzie lepiej.Konwalia a może akurat druga ciaża będzie lżejsza.U mnie nie była ale jak widać dałam radę. Najbardziej się bałam jak sobie dam radę z dwujką i jak na razie daje-może cieżko jest jak choolera ale daje.Dziś kolejny dzień samej w domu.Od 2 tygoni codziennie wieczorem sama kapię i kładę spać oboje a do tego od wtorku Benek w domu więc czasem jest tak ze rano jem kanapkę i kolejne jedzenie dopiero jak oboje zasną.

Białystok

02/12/10 10:01:36

Konwalia a co robicie ze starym mieszkaniem? Pytam bo mój szwagier szuka mieszkań i domów na sprzedaż.Jakby co to mogę dać jego namiary. Anike siedź w domu i nie przejmuj się.Tych dni spędzonych z Amelką nigdy nie zapomnisz a przynajmniej będziesz widzieć jak sie rozwija.Ja wiem czasem szlak człowieka trafia i chciało by się wyjść i trzasnąć drzwiami ale to mija. Benek znów jest przeziebiony i jest w domu i powiem Wam że daje mi taki wycisk że czasem chciałabym go udusić.Ale jak przyjdzie, przytuli, powiem kocham Cię mamusiu mistrzu to wszystko przechodzi. Z tego co piszesz to rozumiem że do obecnej pracy już nie wrócisz, tak?Masz jakieś plany na później?

Białystok

30/11/10 18:39:47

[quote="konwalia353":21q00efd] Ulamisiula współczuje - moja Majcia miała podobnie, ciągle płakała w dzień i w nocy. Na dzień dzisiejszy wiem, że to wcale nie były silne kolki, a refluks. Maja do tej pory jak nie dostanie leków źle śpi w nocy. Nie chce broń Boże przekonywać do niczego, sama zdecydujesz czy pójdziesz tym tropem. Sama pomyśl czy warto czy też nie poruszyć ten temat u lekarza. Cokolwiek zdecydujesz trzymam kciuki by cierpienia Malutkiej się skończyły.
Konwalia już rozmawiałam o tym z lekarką bo podejrzewałam różne rzeczy łącznie z dyschezja niemowleca i ostatnio mniej wiecej co tydzień byliśmy na kontroli ale lekarka wszystko wykluczyła.Na szczęście jest coraz lepiej.Może nie rewelacyjnie ale widzę światełko. Konwalia GRATULUJĘ! a gdzie sie przeprowadzacie, to znaczy na jakie osiedle? Z tego co pametam to miałaś w planach mieszkanie a potem powiększanie rodziny-wiec teraz do dzieła :lol: mankizowawspółczuje choroby i pobytu w szpitalu.A za znalezienie pracy trzymam kciuki. U mnie teraz mały szpital.Benek od wczoraj w domu bo kaszle i kicha.Osłuchowo niby czysto ale i tak małą katarem zaraził(znów).