Ciężaróweczki z Jarosławia ujawniać się!!!!!!!!!!!

07/07/08 23:08:32

to my tez sie pokażemy [url=http://img413.imageshack.us/my.php?image=zmianarozmiarudscn1910jo7.jpg:370bfbuv][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/5330/zmianarozmiarudscn1 [URL=http://img139.imageshack.us/my.php?image=zmianarozmiarudscn1847ki9.jpg] [/url:370bfbuv] [url=http://img413.imageshack.us/my.php?image=zmianarozmiaru1000002ge2.jpg:370bfbuv][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/353/zmianarozmiaru100000 [URL=http://img299.imageshack.us/my.php?image=zmianarozmiaru1000029oo5.jpg] [/url:370bfbuv] [URL=http://img139.imageshack.us/my.php?image=zmianarozmiarudscn1900xb4.jpg][IMG]http://img139.imageshack.us/img139/1571/zmianarozmiarudscn1

Ciężaróweczki z Jarosławia ujawniać się!!!!!!!!!!!

07/07/08 22:34:49

Hej dziewczyny :D dawno mnie tu nie było :oops: wstyd ale nie mam jakoś nastroju do pisania :? sory łapie doły :? creedka mysle że dobrze zdecydowałaś odnośnie szpitala napewno bedziesz zadowolona :D trzymam kciuki za szybki poród :lol: madziorka byłam u Hadrysiowej i jestem zadowolona bardzo przyjemna kobieta rozwiała wszystkie moje wątpliwości teraz jestem spokojniejsza :D i naprawde polecam ją a w Polsce byłam od 25 maja do 15 czerwca a teraz dalej ponura Irlandia :cry: :( :( źle mi tu :( ale w sierpniu znowu lecimy tym razem w trójke :lol: juz sie nie moge doczekać żyje już tylko tym wyjazdem :D Kasiu Zuzia cudna :lol: i jaka już duża z niej dziweczynka super mieliście wakacje my na tydzień do Włoch a później do polski :D

Chyba i ja potrzebuje Was tutaj....

07/07/08 16:21:43

Misiulka dużo dużo słonka w Polsce i udanego wypoczynku :D

Chyba i ja potrzebuje Was tutaj....

04/07/08 09:56:41

Hej Karolla :D ja mam dokładnie tak samo czuje sie tu jakby każdy wiedział że ja nie jestem stad :( czuję sie obca mój każdy dzień wygląda tak samo już mam tego dość bo moje życie kiedyś było zupełnie inne cały czas praca, studia cos sie działo bardzo brakuje mi kontaktu z ludzmi czuje sie tu jak w więzieniu jestem bardzo otwartą i gadatliwą osobą ale tutaj jakbym nie była sobą jestem zamknięta wstydze sie odezwać do kogokolwiek bo wydaje mi sie ze mnie wyśmieją :oops: próbowałam ale nie mam żadnej motywacji do działania :oops: jak wychodze na spacer to bładze bez celu i coraz bardziej nienawidze tego miejsca i tego kraju... oczywiście bardzo cieszę sie że moge patrzeć jak rośnie i rozwija sie moje dziecko ale ja potrzebuje od życia czegoś jeszcze :? to prawda co piszesz Karolla ze polskie realia bedą bardzo ciężkie ale masz racje po co mi tutaj te wszystki ciuszki i szmatki skoro nie mam gdzie w tym wyjść :!: bo cały czas dom i spacery my mieliśmy tu zostać nawet 5 lat ale po ostatniej rozmowie napewno tak nie będzie chcemy wrócić jak najszybciej tylko musimy odłożyć troszke kasy :? a jak długo to bedzie to sie okaże :? kiedyś myślałam ze moge tu zostać na zawsze ale jak przyjechałam to teraz wiem że nigdy tu nie bede sczesliwa nigdy nie bede soba a teraz już wiem że o małzeństwo trzeba walczyć nie można sie w sobie zamykać teraz jak szczerze sobie pogadaliśmy to przynajmniej wiem że choć troszke mnie mój m rozumie jest dużo lepiej :D Karolla wyjedzcie na wakacje napewno troszke odpoczniecie od tego wszystkiego może dużo sie zmieni... musimy jakoś przetrwać i wytrzymać to wszystko moje światełko w tunelu to to że napewno wrócimy moze szybciej niz sie spodziewamy :lol: oby tak było

Chyba i ja potrzebuje Was tutaj....

03/07/08 13:26:30

hej dziewczyny :D dziekuje wszystkim za wsparcie :P Misiulka przepraszam jeżeli Cie zdołowałam :? naprawde nie oto mi chodziło sory :oops: ciesz sie tym wyjazdem napewno bedzie super i doładujesz baterie na kolejne miesiące :lol: odpoczniesz mam nadzieje że jak wrocisz to twoje samopoczucie bedzie duuuużo lepsze niz moje :lol: a u mnie sytuacja wygląda następująco mąż wyjechał do irlandii wzeszłym roku w kwietniu byłam w drugim miesiącu ciąży razem o tym zdecydowaliśmy miał załatwioną pewną prace dobre zarobki.itp przeżyłam to strasznie płakałm codzienie w nocy :cry: ja zostałam w polsce bo został mi ostani rok studiów w czerwcu miałam obronę no i pracowałam po obronie miałam już pojechać na stałe ale wystąpiły komplikacje z ciążą wieć strwierdziliśmy że jak tylko lekarz pozwoli to bede latać do niego ale urodze w polsce no i po bronie pod koniec czerwca pojechałam na dwa miesiące do niego pożniej jeszcze pod koniec sierpnia a pod koniec wrzesnia juz do porodu w polsce :cry: było strasznie cięzko i wtedy obiecalismy sobie że jak tylko urodze i niunia bedzie mogla leciec samolotem to już nigdy sie nie rozstaniemy na tak długo i żeby nie wiem co i gdzie bedziemy wszyscy w trójke :!: i tak tez sie stało Oliwka urodzila sie 22 listopada a 21 stycznia byliśmy juz w Dublinie jaka ja byłam szcześliwa :D ale tylko przez pierwszy miesiąc.... potem wszystko sie posypało zaczeło mi brakować znajomych polski koleżanek rodziny wszystkiego czego tam nie było... moj angielski jest bardzo kiepski wiec na każdym kroku trudnosci z porozumieniem sie :oops: zaczelismy sie strasznie kłocić gdzie kiedys to było niedopomyślenia nasze małzenstwo wisiało na włosku :cry: a ja codziennie coraz bardziej nie miałam siły nic robić czasem do 15 po południu chodziłam nie ubrana :oops: minęły swieta które spędziliśmy tam teskniłam strasznie za polską zdecydowałam że w czerwcu jade bo juz nie dam rady miał być to dwa tyg a zostałam trzy było super :lol: piekna pogoda rodzinka koleżanki cały dzień poza domem czas leciał jak szalony tak szybko to zleciało i trzeba było wracać :cry: a teraz :cry: :cry: :cry: dól na maksa :!: ale jaieś kożyści są mąż sie troszke zmienił zrozumiał jak bardzo jestem tu samotna jak mi ciężko ( zostawiłam mu list jak wyjeżdzałam bo nie miałam odwagi mu tego wszystkiego powiedziec) podziałało przez te trzy tyg przemyślał wszystko i jest lepiej rozmawiamy ze sobą jak kiedyś ja nadal płcze bez powodu i on czasem jest bezradny ale może jakoś sie z tym wszystki uporamy :? w sierpniu jedziemy nawakacje na tydzien do włoch a później na dwa tyg do polski :lol: juz żyje tym wyjazdem nie moge sie doczekać to narazie tyle chyba za dużo sie spisałam :oops: