Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

07/11/11 22:56:37

Jesienny spacer :) Pozdrawiamy ciepło! [url=http://www.fotosik.pl:xi0e3xb7] [/url:xi0e3xb7] [url=http://www.fotosik.pl:xi0e3xb7] [/url:xi0e3xb7] [url=http://www.fotosik.pl:xi0e3xb7] [/url:xi0e3xb7] [url=http://www.fotosik.pl:xi0e3xb7] [/url:xi0e3xb7] [url=http://www.fotosik.pl:xi0e3xb7] [/url:xi0e3xb7]

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

28/10/11 12:20:21

Witajcie piątkowo! Za oknem piękne słońce i złota jesień nas jeszcze nie opuszcza! Prognozy na weekend są dobre co mnie ogromnie cieszy! Bo nie ma nic gorszego jak deszcz w Święto Zmarłych. Wtedy już totalnie mnie dołuje to święto. Ja w poniedziałek biorę sobie urlop, więc 4 dni wolnego w perspektywie bardzo optymistycznie mnie nastraja. Co prawda Natka coś mocniej kaszle, ale myślę że 4 dni w domu dobrze jej zrobi. Chociaż awanturuje się o swoje ukochane przedszkole. Wiecie, mam jakiś kryzys wartości i wiary w związki… z każdej strony ostatnio dobiegają mnie wieści o zdradach, rozwodach i odejściach partnerów… i dzieje się to w związkach w których nikt by się nie spodziewał. Czy to taki wiek? Czy to takie czasy? Oczywiście w większości przypadków to faceci nawalają… wiadomo że problem zawsze jest po obu stronach i nic nie dzieje się bez przyczyny. Jednak w takich chwilach zaczynam się zastanawiać, myśleć i analizować swoje życie… czy kryzys wieku średniego się zbliża? Tak szybko? Czego nam brakuje? Co do tej terapii keratyną (taka zmiana tematu na bardziej pozytywny) to we włosy „pompuje” się keratynę co powoduje ich wyprostowanie i zarazem wzmocnienie. Utrzymuje się to ok. 5 miesięcy. Ja mam dużo włosów, ale bardzo cienkich i jak mam dłuższe to mi się puszą, i to mnie denerwuje i je obcinam, i tak jakoś nie mogę zapuścić długich włosów (a to marzenie mojego męża).. Niestety to drogi zabieg, bo na takie włosy do ramiom to między 600-700 zł. do tego potem trzeba stosować jakieś specjalne kosmetyki. Na razie kasy na to nie mam, więc stosuję babcine metody żółtka+oliwa+cytryna. Natasza chodzi spać koło 20tej, i sama idzie spać bo tak jest zmęczona szaleństwami w przedszkolu. Emila może to angina? Teraz jakiś wirus grasuje, mnie pobolewało gardło ale udało się jakoś wyjść z tego domowymi sposobami. Ale małża gardło bardzo boli. Zrobiłaś mi smaka na tego szpinaka! Asiczko miejmy nadzieję że to chwilowe zniechęcenie do pracy.. pamiętam że Ciebie ogromnie cieszyła ta praca tym bardziej nie mogę uwierzyć że przestało Cię to cieszyć? Ja mam ogólne zmęczenie materiału, do tego to co się dzieje na rynkach finansowych, w bankach nie nastraja pozytywnie. No i nie pomaga w tym co robię, kryzys, brak budżetów powoduje bardzo dużą demotywację ludzi, brak chęci itp. a co za tym idzie brak wyników. Menu brzmi wspaniale! Ja zamierzam zrobić gołąbki na ten weekend, u nas to taka tradycja że na święto zmarłych robimy gołąbki. Olmeca ogromne gratulacje!!! I dużo zdrówka Wam życzę! Gosiaczku oj fajna taka euforia zakupowa, tylko potem mniej fajnie. Ja w tym miesiącu raczej na zakupach nie poszaleję, bo kupiłam Nataszy kombinezon i śniegowce, Em potrzebuje spodnie i jakiś sweterek.. tak więc ja muszę się obejść smakiem. A wyjazd sami organizujecie czy Wam firma funduje? Elisiu bardzo się cieszę że wszystkie wyniki pozytywne i możecie myśleć o powiększaniu rodziny. Trzymam kciuki! Wierzę że delegacje męża mogą być męczące bo sama mam podobnie. Ale z drugiej strony tłumaczę sobie że nie mamy czasu się sobą nudzić. Zmykam bo muszę sporo spraw pozamykać przed wolnym! Życzę Wam miłego weekendu i dużo słońca! I zdrówka!

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

27/10/11 10:29:21

[quote="asica":3llqz9l2]A ja jestem w pracy i nic mi sie nie chce... Zwlaszcza pracowac.
Oj jak mnie się nie chce! Gdyby mi się chciało tak jak mi się nie chce to bym była przodownikiem pracy! :lol: Byłam z Nusią wczoraj u lekarza i ma lekko różowe gardło, powiększone migdały… wczoraj było lepiej, a dzisiaj od rana kaszle strasznie… mam nadzieję że jej przejdzie. Wczoraj zakupiłam kombinezon w Tchibo, poprzedni Nuśka nosiła 2 sezony, więc mam nadzieję że i ten będzie fajny. Buty śniegowce też kupiłam, firmy Quechua, czekam na przesyłkę. W styczniu wybieramy się na narty więc zbieram ekwi ek narciarski dla mojego Szkraba, teraz przymierzamy się do zakupu nart. Asiczko a ja czekam na „halloween” Wasze. Jakoś bardziej podoba mi się amerykańska tradycja świętowania, nie lubię tej smutnej atmosfery cmentarzy, zadumy… A indyka bym zjadła, takiego amerykańskiego z nadzieniem! Sama będziesz robiła? Organizujesz przyjęcie czy gdzieś idziecie? Mikołaj ciasteczka zjadł, dobre były! Lista długa, ale myślę że jakoś się podzielę „życzeniami” z innymi którzy chcą obdarować Nataszkę. No i ja myślę że coś sobie na prezent gwiazdkowy zostawię z tych życzeń. Gosiaczku a gdzie się wybierasz na wyjazd? Zdrówka życzę zatem żeby wyjazd się udał! Mogę wyjąć ten krążek, ale nie chciałam sobie „rozwalać” cyklu w trakcie… jeszcze 4 dni wytrzymam. Joan to Kubuś wysoki facet będzie jak ma takie duże stopy! Ja kupiłam Nataszy 28/29, pantofle nosi 27… a ile wzrostu ma Kubek? Michaś musi być rozkoszny z wystawianiem jęzorka. Katia gratki dla Ema! Trzymam kciuki żeby teraz było tylko lepiej! Ja też nie byłam w tym nowym outlecie.. i powiem Ci szczerze ze mnie jakoś nie ciągnie.. U mnie grudzień też obfituje w różne dodatkowe okazje dlatego już teraz kupuję prezenty. Emila a jak tam Twoje gardło? Szpinak pomógł? W sumie nie znałam takiej metody. Elisia a co u Was? Jak Dominik? Dawno znów nic nie pisałaś. Łucyśka a Ty jak? Jak Twoja gromadka? Dziewczyny, czy któraś z Was robiła sobie może terapię keratynową na włosy? Prostowanie keratyną? Bo się mocno zastanawiam, bo już nie mogę patrzeć na te moje strzępy…

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

25/10/11 12:54:24

Ale Michaś asiczkowy poważny facet z nożem i widelcem! Oj przystojny on! Kiedy nam te dzieciaki tak wyrosły? Ja ostatnio mam jakiś nostalgiczno-melancholijny nastrój… i wczoraj w nocy oglądałam zdjęcia i filmiki Nataszki jak była takim śmiesznym małym szkrabem… i zatęskniłam za taką malutką kaczuszką… i doszłam do wniosku że chciałabym jeszcze raz to przeżyć… chciałabym a boję się…. odwieczny problem! A u nas jakoś leci, sezon przeziębieniowy nas dopadł, i wszyscy w trójkę smarkamy i kichamy, Natka kaszle, ale dzielnie (odpukać) walczy z infekcją.. i chodzi do przedszkola. Ja też dzielnie chodzę do pracy, chociaż najchętniej zakopałabym się pod kocem i nie wychodziła z domu… Ehh byle do grudnia i do Świąt! Nusia wczoraj przygotowała już list do Mikołaja, został położony na parapecie, do tego na Mikołaja czekały ciasteczka i kubek mleka :wink: No i Mikołaj list odebrał – rano to była wiadomość dnia! List zawiera następujące pozycje : Konik chodzący z Barbie, Lalka Dzidziuś, lew, nowy wózek dla lalek, no i jakieś autko! Ale upodobania mojego dziecka mocno się zmieniły przez ostatni rok, i są zdecydowanie bardziej dziewczyńskie. Mnie przeraża grudzień pod kątem wydatków, a u nas stadko spore do obdarowania więc ja już zrobiłam listę i zaczęłam kupowanie…. Oj sporo tego, sporo… A ja nie wiem co chcę dostać od Mikołaja…. Muszę tez list napisać :wink: Pytałam Was kiedyś o NuvaRing, i powiem Wam że założyłam sobie ten krążek, o minimalnej zawartości hormonów… i niestety czuję się po nim koszmarnie.. chyba żadne środki z hormonami nie dla mnie.. Buziaki Wam przesyłam! I miłego dnia życzę!

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

21/10/11 10:22:53

Miłego piątku! :lol: :lol: :lol: Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie... - No, weszły! Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi: - Ale mam buciki odwrotnie... Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią...Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły! Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi: - Ale to nie moje buciki.... Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami...Zeszły! Na to dziecko -...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić. Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, iznowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!. - No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki? - W bucikach