Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

01/01/12 20:36:13

Szczęśliwego Nowego Roku!

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

29/12/11 17:54:08

Gosiaczkuczytam "Cukiernię pod Amorem", bardzo fajnie się czyta :)

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

28/12/11 22:09:17

Hej Kochane! u nas Święta niestety bardzo nijakie :( w Wigilię Nusia dostała gorączki i jakiegoś nerwobólu pod żeberkiem, więc płakała bardzo :( ja się czułam kiepsko... a w niedzielę mnie już całkiem rozłożyło :? Nataszce postawiliśmy w niedzielę bańki, jeszcze popołudniu miała gorączkę... no i od soboty leżymy :roll: Dzisiaj byłam z nią u lekarki, ma pojedyńcze szmery w oskrzelach, i zaczerwienioną błonę bębenkową.. zaleciła nam dzisiaj ponownie bańki, więc jej postawiliśmy wieczorem i mamy nadzieję że do soboty maluch się wyzbiera :? no i że ja się pozbieram... już nie pamiętam kiedy tak podle się czułam :? najgorsze jest to, że to chyba jakieś paskudne grypsko,bo nadal bolą mnie wszystkie gnaty,łeb mi pęka,gardło drapie... Prezenty udane, dostałam gogle, kolejną część "Cukierni pod Amorem", płytę M.Buble.. Natka gry, puzzle, książeczki, malowanki itp. bardzo zadowolona. W tym tygodniu mam urlop więc się obie kurujemy :? asiczkota maseczka to z oliwą, nie z octem :lol: ja daję 2 żółtka,5-6 łyżek oliwy, mozna dodać też kilka kropli olejku rycynowego,dobre do ciemnych włosów :) polecam!włosy są gładkie i lśniące! Ciesze się że Miś ma się lepiej :D Gosiaczkuo matko!czemu tak drogo??ja za to samo płacę w Krakowie 10 zł!!za 30 minut.Jak zaczynałam, jakieś 2 lata temu to kosztowało ok.25 zł za 30 minut.Strasznie drogo :shock: Ja od Nowego Roku wracam do biegania :wink: joanczekam na foteczki :) Pozdrawiam Was ciepło i uciekam pod kołderkę z książeczką :) Spokojnej nocy :!:

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

25/12/11 20:01:30

Wesołych Swiąt i szczęśliwego Nowego Roku!! U nas choroba na dobre się rozgościła :( i ja i Nusia jesteśmy chore :( Pozdrawiam ciepło!

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

21/12/11 10:30:21

Ale ruch się zrobił przed Świętami! Ale ja Was lubię czytać! I nawet nie wiecie jak ja się cieszę że Was mam, moje formowe psiapsiółki! Niesamowite jest to, że od tylu lat jesteśmy razem i tak sobie gadamy, jak komuś opowiadam o tych moich wirtualnych koleżankach to się na mnie dziwnie patrzy :lol: Przeraziłyście mnie tymi alergiami, Natasza cały czas na Xyzalu… 2 x dziennie… teraz 2 dni nie dostała, bo raz teściowa jej nie podała, potem ja zapomniałam.. i wczoraj w momencie czerwone policzki, oczka ją piekły.. My robiliśmy jej testy z krwi jak była mała, ale nic nam nie wyszło… :roll: myślę że trzeba będzie teraz zrobić testy skórne.. ale do tego trzeba mieć przerwę w przyjmowaniu leków? No i z tym mam problem. Na 100% Natka jest atopowcem, bo jej skóra to nieustanna niespodzianka, strasznie sucha i ciągle gdzieś jakieś zmiany skórne się pokazują. Na szczęście od jakiegoś czasu nie ma tak dużo infekcji górnych dróg oddechowych, nie wiem czy to zasługa Ismigenu, czy czegoś innego. Z tym, że od wczoraj Nuśka zaczęła kaszleć… dzisiaj jadę z nią do lekarza, zobaczymy co powie.. żeby nam się tylko na Święta nie rozłożyła… zastanawiam się czy nie zostawić ją od jutra w domu… w sumie dawno nie byłam na L4. Ehh ja wczoraj zrobiłam zakupy spożywcze, nawet kapustę zaczęłam gotować na pierogi… i buraki na barszcz… pachnie Świętami… walczę z całych sił żeby porwała mnie magia Świąt! Z okazji dużych zakupów dostałam w Lidlu bajki na CD, które czyta K.Kowalewski, więc dołożę Nataszy do prezentu pod choinkę. Filenko przykro mi że ten rok Cię nie rozpieszczał i tyle smutków Cię dręczy, trzeba mieć nadzieję że Nowy Rok przyniesie teraz tylko dobre rzeczy.. nie ma co mówić ale zdrowie jest najważniejsze, i jest bezcenne.. Biedny Filipek z tą astmą, ale przestraszyłaś mnie, że te wszystkie kaszle, infekcje itp. mogą być oznaką astmy u alergika. Kiedyś czytałam że nie leczone alergie mogą prowadzić do astmy, no ale nieleczone, a przecież nasze dzieci są pod stałą kontrolą lekarzy! Bardzo mi przykro z powodu Twojego taty, wiem co czujesz, niestety trzustka to jedyny organ którego nie da się wyleczyć.. wiem też jak trudno jest rodzinie jak widzi cierpienie, bo sama w zeszłym roku to przeżywałam, no i moja mama jeszcze do siebie nie doszła po tym wszystkim. Życzę Tobie i Twoim bliskim dużo siły i wiary! Wigilia w różnych miejscowościach to jest wyzwanie, a dla Ciebie rozdarcie, wiadomo teściowa chciałaby mieć syna dla siebie, Ty chciałabyś być ze swoimi bliskimi, i zamiast się cieszyć ze Świąt to zachodzisz w głowę jak to zrobić żeby wszyscy byli zadowoleni, tylko zapominasz o sobie… ja robię wigilię u nas, mam spokój z jeżdżeniem ale za to wszystko jest na mojej głowie.. Ja Aniu zbieram książki sobie na urlop, i wierzę że znajdę czas żeby sobie poczytać, wczoraj policzyłam że mam 14 książek do przeczytania! Leżą na półce koło łóżka i cieszą oczy. :wink: Byłaś bardzo, bardzo dzielna i grzeczna w tym roku! Więc na 100% Aniołek (czy inny darczyńca) przyniesie Ci piękne prezenty! Super że buduje się Wam nowe gniazdko! Gratuulacje! Domek czy inne mieszkanko? Joan tak, Twoje posty są takie ciepłe i takie Twoje! I tak jak napisałam, bardzo Ci zazdroszczę umiejętności cieszenia się z małych rzeczy… ja to chyba zatraciłam… kiedyś cieszyło mnie wszystko! A teraz jakoś mało co… :? Współczuję sytuacji z siostrzeńcem.. ile lat ma? Kiedy będą te kolejne badania? Przeraża mnie bezsilność w obliczu takich informacji…. Trzymam mocno kciuki za zdrowie Twojego siostrzeńca! Gosiaczku o opłatach się nie wypowiem, bo mnie nie dotyczą… A ile płacisz za bieżnię? U nas normalnie jedno wejście to 10 zł, w karnecie (10x) 9 zł… tanie to to nie jest, ale faktycznie fajne. Cudne te Twoje córeczki! Kasiunia to tym bardziej powinnaś ozdobić dom, żeby zakryć te braki! Asiczko dobrze, że jest poprawa! I że Michałek czuje się lepiej! Niestety mononukleoza jest chorobą zaraźliwą, przenosi się drogą kropelkową.. Mnie też bardzo podobasz się w dłuższych włosach! Ja też zapuszczam, i też bardzo mi się przesuszają, polecam metody babcine : żółtko+oliwa+cytryna, nakładasz taką maskę 1-2 x w tygodniu, na 20-30 minut! Rewelacja! Ja też stosuję olejek araganowy i też bardzo pomaga. Joanman śnieg? A u nas nie ma… zaintrygowałaś mnie tymi badaniami na alergie, nawet nie wiedziałam że takie są… a w Instytucie trzeba pewnie mieć skierowanie od lekarza? I robią to na NFZ? Oj współczuję Ci problemów z kręgosłupem, a jeszcze bardziej ze spojeniem łonowym… źle to bardzo wspominam. Olemca a Wy nadal zajmujecie się tresurą psów? Zmykam do pracy, bo się rozpisałam strasznie, a tu mam sporo rzeczy do zamknięcia przed urlopem…. Miłego dnia!!