PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013

24/09/13 19:05:24

KOLEJNA PAŹDZIERNIKOWA MAMA NA PORODÓWCE!!!!!!!!!!!!!! :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk:

PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013

24/09/13 11:03:46

EWITAO WIELKIE BUZIAKI DLA WAS!!! A my nadal w trójpaku, hahah! :lol: :lol: :lol: Położna chyba spadnie ze schodów, jak mnie zobaczy z brzuchem. :lol: Właśnie czekam, aż przyjdzie, normalnie nie mogę. :lol:

PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013

23/09/13 03:02:07

Jesteście gUpie i tyle w temacie, hahah! :lol:

PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013

22/09/13 13:37:42

Ej, no moim przepowiadali, że w weekend wyjdą i co? :lol: Połowa niedzieli za mną, a tu nic. :lol: Moja szyjka-terminator, nie daje za wygraną. :lol: Zero objawów, niczego. :lol: Nawet wpychanie ręki doktora nie pomogło jak narazie. :lol: ani szoppingi, ani nawet 3-4 piętro u Rodziców moich. :lol: Nie czyści mnie już, krzyż nie boli jakoś super, ani podbrzusze, dziewczyny wariowały rano, teraz najedzone mają siestę. :lol: A ja znowu idę do wanny zaraz, żeby być gotową w razie "W". :lol: Jedne co, to mnie tak swędzi brzuch, że pomiziałam się po nim, żeby sobie ulżyć i mi wyskoczyły kolejne krwotoczne wybroczyny, ech... Ale już jest tak napięty do granic wytrzymałości, że jak tak dalej pójdzie, to laski sobie same zrobią cesarkę, przebijając się przez ten brzuchol, hahah! :lol:

PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013

21/09/13 14:03:08

Heeeeeeeeeeeeeeej! :lol: Narazie nadal w domu i nadal w trójpaku, hłehłehłe! :lol: Wykąpałam się, ogarnęłam, jak mąż wróci, to pewnie jakiś szopping skoczymy, może Stary Browar? :lol: Chciałabym jeszcze do Rodziców podjechać w odwiedziny po drodze. :cmo: Gosiu, uważam, jako pierworódka :lol: , że chyba pół godzinki starczy przy znośnej pogodzie. :D No, ja teraz ogarniam się codziennie, bo jak to mówią... nie znasz dnia, ani godziny, hahah! :lol: Więc jak mnie zobaczą odpicowaną na tej porodówce, to chyba mi podziękują, haha! :mrgreen: Ale co się będę pier****ć. :lol: Monia, no ta pełnia coś się nie sprawdziła, widzisz. :lol: Weekend w połowie, a tu nic... Choć nie przeczę, czuję momentami stawianie się brzucha, czy ból podbrzusza, ale nie wiem, czy to skurcze czy cu? :lol: Wczoraj na KTG miałam skurczybyki i dość regularne, a w ogóle ich nie czułam, buahaha! :lol: Także, ten, no, wiecie o co kaman. :lol: Jestem zwarta (rozwarta też zaczynam być :lol: ), czekam na małżowina i idziemy w świat. :lol: Naprawdę czuję się, jak wypuszczona z buszu po wielu miesiącach. :lol: Normalnie kiśluję się wszystkim, co spotykam po drodze. :lol: