***MAJÓWECZKI 2014***

30/06/14 16:35:32

Rybaczek ladnie Wiktor przybral na wadze, tym bardziej, ze startowal z wagi lekkiej. No i pieknie sie spisal przy gosciach. Co do szczepienia to my tez mamy jedno juz za soba, jeszcze 2. Odpukac mamy cisze i spokoj. Nie wiem na ile to masaze, a na ile zmiana mleka, ale ogromnie sie ciesze. Masuje malego nawet kilka razy dziennie, przy zabawie i pogaduchach. Tak wiec dziekuje za wskazowki :cmo: Super, ze i u Was sie poprawilo i Wikor taki grzeczny. Myszka ja zmienilam mleko na takie, ktore ma obnizona zawartosc laktozy. Ignas je pije dopiero 2 czy 3 dni, wiec chyba za wczesnie jeszcze na pelna radosc, ale jest znaczna poprawa. I tak samo jak u Ciebie moje dziecko jest grzeczne i potrafi zajac sie sam soba. Az czasem mam wyrzuty sumienia, bo wykorzystuje ten czas na gotowanie lub sprzatanie, czasem siade do komputera, a on tak sobie biedny lezy. Nie przyzwyczajona jestem do tego :lol: , Przynajmniej nie przy Ignasiu. Szkoda, ze nie mamy jeszcze watku prywatnego, pochwalilabys sie zdjeciami z urodzin i solenizantka. U nas tez raz przydazyla sie przerwa 7 h w nocy, ale to bylo jednorazowe. W kazdym razie nie narzekam, bo moj przesypia te 4-5 h teraz. A gdy nie wybudzaja go bole brzuszka w koncu to zaczelam powoli to odczuwac. Przedtem brzuszek go wybudzal, wiec przy okazji domagal sie mleka. Sstacha oj tak, moj juz placze lzami. Wiesz ja lubilam wizyty moich rodzicow, gdy mieszkalam w Polsce. Tata czasem z rana na kawe wpadal, to przywiozl mi zawsze jakies swieze buleczki lub inne pysznosci przyslane przez mame. Mama znowu popoludniu po pracy czasem przychodzila. Albo w weekend przyjezdzali do mnie i robilismy sobie u mnie obiad. Tego mi akurat brakuje. My przeszlismy wlasnie na takie mleko MM ze zmniejszona iloscia laktozy. Jest obrzydliwe, ale Ignacy na szczescie nie mial problemu z przestawieniem sie, Tak jakby nie odczul roznicy. Fizjo moj czasem jak lezy to wlasnie uklada sie w lekkie C. Lekarz niby nie stwierdzil, ze cos jest nie tak. Ale teraz jak Was czytam i Twoje porady to wyszukuje u mojego dziecka nieprawidlowosci :roll: A jakie bledy sa najczesciej popelniane podczas pielegnacji? Ja wciaz sie za wozkiem rozgladam i nie wiem czy mnie cos zadowoli, bo swoj wozek uwielbiam i prowadzi sie bardzo lekko. Lena a co u Ciebie? Byli juz rodzice lub brat? Odliczasz dni do wakacji? Bo ja tak, chyba bardziej niz Leon :D

***MAJÓWECZKI 2014***

29/06/14 19:47:10

Dobrzynka czym nawlzajacym np kremem. Szczerze to ja spirytusem nie przemywalabym buzi dziecka.

***MAJÓWECZKI 2014***

29/06/14 11:52:48

Marianka u nas niestety leje od rana. Ty sie lepiej przyznaj czym poisz Tymka przed pojsciem spac :P: A o ktorej On je ostatni posilek? Spieczenia wspolczuje. Ja 2 lata temu tak spalilam plecy, przy czym nie bolaly, a okropnie swedzialy przez 2 dni. Tak jakby tysiace mrowek chodzilo mi po plecach 24 godziny na dobe. Drapanie bolalo, pomagalo jedynie zimne powietrze z suszarki. Wtedy doszlam do wniosku, ze bol po spaleniu jest lepszy. Ale od tego czasu nie zapominam o sobie. Ja tez mysle nad wkladka, juz jestem umowiona do lekarza na rozmowe. Ja jestem jak najbardziej za tym, zebys zostala nasza liderka. Kasia zmienilismy znowu mleko i widze poprawe. Ja karmie MM. Jeszcze sie nie ciesze zbytnio, odczekam z tydzien lub dwa, ale mam cicha nadzieje, ze tak juz zostanie jak jest. Katarek juz lepiej, jest, ale go nie zatyka i nie dlawi. Odciagam mu Katarkiem do odkurzacza, zakrapia. sola fizjologiczna, a gdy jest bardziej przytkany to kropelkami z Calpolu Gratuluje dluzszej przewy, zycze zeby juz tak zostalo :wink: Dobrzynka to prawdopodobnie tradzik niemowlecy. Prawie kazdy maluszek go ma, bo delikatna skora noworodka ma pierwszy kontakt z przeroznymi warunkami atmosferycznymi. Mi lekarz kazal przemywac woda i nawilzac i tyle. Teraz juz prawie krostek nie ma, ale z miesiac sie utrzymywaly. Przy czym byla u mnie pielegniarka, stwierdzila, ze to potowki. Zaczelam sie zastanawiac jakim cudem mu wychodza, przegrzewany nie jest, u nas raczej chlodno. Stawialam wlasnie na ten tradzik. Wiec spytalam o to lekarza na wizycie poporodowej i potwierdzil moja wersje. Ty tez sie lepiej upewnij dla wlasnego spokoju. Ale poki nie sa zaognione, nadkazone to nie ma sie czym martwic.

***MAJÓWECZKI 2014***

27/06/14 17:39:12

moze uda mi sie cos jeszcze napisac. Kalimba czekam na watek zamkniety i zdjecia na pewno beda :wink: Fizjo tez na niego patrzylam, bo uzywki chodza nie drogo, ale jednak wolalabym co krotszego :D Swoja droga zaczelam sie zastanawiac czy ja czegos zle nie robie przy pielegnacji. Sstacha bardzo fajne te lezaczki. Gdybym nie miala po corce to tez nad nim bym myslala. No i tyle na razie, chyba kolka idzie :(

***MAJÓWECZKI 2014***

27/06/14 16:54:21

Marianka doskonale Cie rozumiem z tym zlym samopoczuciem w paskudna pogode. Mam dzis identycznie, u nas zimno i leje, nic sie nie chce. Rybaczek dzilekuje za wskazowki doo masazu. Zrobilam dzisiaj go Ignasiowi, biedaka od 2 dni od ok godziny 16-17 mecza paskudne koliki. Zobaczymy jak bedzie dzis, mam nadzieje, ze i na niego podzialaja. Stacha mam nadzieje, ze uda sie Wam znalezc najlepszy dla Was sposob na rehabilitowanie Olka. Myszka a wczesniej bylo ok z jedzeniem? Nie bylo zadnych objawow? A kupy ma normalne? Pytam bo tez sie zastanawialam, czy to nie to u mojego, ale lekarz wkluczyl. Znowu ja jak czytalam na internecie to wszystkie objawy sie zgadzaly oprocz biegunki. Kalimba gdyby nie katar to narazie Ignas w porzadku czaly dzien.Zobacze jak bedzie w okolicy godziny 17. Dziewczyny nie pisalam, ale Ignas zarazil sie od Alicji katarem. Chwile pod odciagnieci kataru jest ok, a pozniej znowu sie zbiera. W dodatku Alicja gdy ma katar to przewaznie pojawia sie kaszel i wywoluje od w nocy wymioty. Tak wiec ubieglej nocy bylo kolorowo :roll: Oki lece, moze uda mi sie pozniej wpasc