Marcowe szczęścia 2011

27/05/11 12:25:59

Nocka OK. Mała przespała nam dziesięć pięknych godzin. Teraz znowu zasnęła, a ja mam czas, żeby poczytać co u Was. estusiu współczuję choróbstwa, mam nadzieję, że szybko się wyleczysz. Ja też nie dostałam jeszcze miesiączki, a karmię cyckiem i dokarmiam butlą. Zaczęłam się już stresować, że znowu jestem w ciąży, ale w końcu biorę minipigułki. Też muszę wybrać się do lekarza. Cieszmy się zatem, że okres jeszcze nas nie dopadł. :) Ciri, mieszkanko Taty. Póki co będziemy mieszkać z Nim, ale to okres przejściowy. Dopóki będę na wychowawczym i będziemy mieć z Mężem jedną pensję zadeklarował się, że będzie opłacał mieszkanie, a my internet, kablówkę i ewentualnie nadwyżki. A później jak wrócę do pracy pomyślimy o czymś swoim. Tak będzie najrozsądniej. salamandra, Oli też się jeszcze nie obraca. Jedynie z pleców na boczek. Lekarka nas ochrzaniła wczoraj, że za mało leży na brzuchu, a kiedy powiedziałam Jej, że Mała strasznie płacze [ale naprawdę strasznie!] to powiedziała, żebym robiła swoje i się tym nie przejmowała. jakoś kiepsko to widzę, aczkolwiek wiem, że muszę kłaść Ją w takiej pozycji trochę częściej. A Wasze Maluszki płaczą leżąc na brzuszku? Oli w ogóle nie lubi na płasko, a na brzuszku to już koniec świata! Rozłożyłam Jej dziś znowu matę edukacyjną i jest nią zafascynowana, ale niestety na krótko. Jeszcze wszystko przed Nią. Mam do Was jeszcze jedno pytanie, a mianowicie Kiedy jest czas na zmianę smoczka 1 na 2 w butelce? . Oliwia od paru dni podczas jedzenia 'spłaszcza' smoczek, zwyczajnie zgniata go wargami przez co trochę blokuje sobie przepływ mleka i myślę, że najwyższa pora na zmiane. Co sądzicie? Z tego co czytam to powinnam to zrobić już dawno... używam Aventowskich. Dziś bardzo brzydki dzień we Wrocławiu, co chwilę pada deszcz i jest pochmurno. Czekam na pocztę - przesyłki zamówione na all. Nie mogę się doczekać. Przede mną prasowanie ciuszków i dalsze pakowanie. Mam nadzieję, że w poniedziałek będziemy już przeprowadzeni w 100%. Miłego dnia dziewczynki.

Marcowe szczęścia 2011

26/05/11 10:10:50

Cześć dziewczynki! Na początek życzę Wam wszystkim wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki. Dużo zdrówka, samych radosnych chwil i pociechy ze swoich dzieciaczków. Dużo dużo miłości, szczęścia, dostatku i spełnienia wszystkich marzeń. Buziaki. Oli obudziła nam się dziś przed szóstą. Jadła i wojowała półtorej godziny. Nie miałam siły ślęczeć nad Jej łóżeczkiem w związku z czym wzięłam Ją do siebie i razem pospałyśmy do dziewiątej. Mąż od rana pracuje - kończy remont i już jutro zaczynamy przewożenie mebli. Do niedzieli bylibyśmy już wprowadzeni, ale że wyskoczyła mi w tym dniu impreza w miejscu gdzie pracuję, więc zostaje jeszcze na starym mieszkaniu, bo mam stąd znacznie bliżej. W poniedziałek do południa przewozimy już wszystkie meble, do końca i zaczynamy nowe, mam nadzieję lepsze życie. Dziś po południu mamy szczepienie na rotawirusy. Usypiam Małą, co by szybciutko się umyć i wyszykować. Miłego słonecznego dnia Mamusie. :)

Marcowe szczęścia 2011

25/05/11 18:07:57

łobuziaki ja przebiję Oli uszka na Jej roczek. Co sądzę o wcześniejszym przebijaniu? Nic nie sądzę. Każdy robi to co uważa za słuszne. Krzywdy to dziecku nie robi, więc czemu nie? Nie umiem znaleźć ani argumentu za, ani przeciw. ;) Mammma bądź dobrej myśli, najważniejsze, żeby zrobili Jasiowi EKG i żeby osłuchał Go raz jeszcze kardiolog. To z pewnością nic groźnego, będzie dobrze. Trzymam kciuki. ona też zauważyłam, że moja Niuńka jest jakaś rozhisteryzowana częściej niż zwykle. ;) Staram się otwierać okna na oścież [oczywiście bez przeciągu] i pilnować żeby mi się nie usmażyła w ubrankach [zwykłe body z krótkim rękawkiem, bądź bezrękawnik najlepsze na taką pogodę siedząc w domku] Dziś spaceru nie było, bo cały dzień poświęciłam na pakowanie i opiekę nad Oliśką. Zmykam prasować. Miłego wieczorku.

Marcowe szczęścia 2011

24/05/11 16:21:32

estusia świetnie, że maleńka tak ładnie pospała. Co do kupek to myślę, że jedna dziennie jest w sam raz. Moja Niunia robi obecnie jedną - dwie na dzień, jest na Bebilonie 1. Ważne, żeby nie było zaparć, a Dzidzia się nie męczyła. :) Dziś rano byliśmy w szpitalu u kardiologa. Paskudną kolejkę do rejestracji centralnej sprytnie ominęliśmy, ale za to na wejście do gabinetu pani kardiolog czekaliśmy niemal godzinę! Jeden pacjent zablokował kolejkę i ani rusz. Na szczęście wyniki były dobre, żadnych szmerów, EKG też w porządku. Sinienie okolic warg może być spowodowane cieńszą skórą w tych miejscach. Kontrola za cztery miesiące, ja jestem spokojna. Po wizycie w szpitalu pojechaliśmy w rodzinne strony Męża - raju dla Oliwii. Dziadek z Babcią zajęli się Wnusią [cały dzień na powietrzu], Mąż coś tam sobie grzebał przy maszynach, a ja się wygrzewałam na słoneczku. Teraz jesteśmy już z Niunią w domu, a Mąż pojechał remontować. U nas w domu bajzel na kółkach. Wory z popakowanymi rzeczami, łózko rozgrzebane, wszystko do góry nogami, ale tak już jest przy przeprowadzkach. P.S Obiecałam sobie, że jak już się przeprowadzimy zaczynam biegać. :) Ciekawe co z tego będzie... Miłego popołudnia i wieczora dziewczynki. Ciao!

Marcowe szczęścia 2011

22/05/11 11:22:43

estusiu chodzi Ci pewnie o szczepionkę na gruźlicę. Nam położna mówiła, że ma prawo zrobić się gulka i podejść ropą. Zabroniła naciskać/wyciskać/przekuwać/przemywać. Powiedziała, że wszystko się samo wygoi z czasem, ale do momentu kiedy rana będzie 'żywa' nie należy rejestrować się na kolejne szczepienia, bo ich nie wykonają. Musi się zagoić. No ale jeśli to Cię bardzo niepokoi to oczywiście idź do lekarza. Lepiej być spokojnym.