Lipcówki 2011 :)

02/08/11 00:53:28

nie jestem w stanie was nadgonic:(( dawno mnei nei bylo, ale z siostra troche czasu spedzic chcialam, poleciala dzisiaj do Polski i jest mi smutno:(( po wizycie poloznej tydzien temu maly wazyl 4840, wiec 5 kilo juz pewnie przekroczyl... niesamowite jak te dzieciaczki szybko rosna:)) ja przeziebiona... zaraz pluca wypluje kaszlac i boje sie zeby malego nie zarazic:(( jutro jade do konsulatu zmlozyc papiery o paszport dla Mateuszka... za poltorej m-ca wracamy do Polski:) juz nie moge sie doczekac, ale troche sie tez boje. pojechalismy nad morze ostatnio i oto co moj M dla mnie zrobil:)))) AYra gratulki synusia!! piekna waga:))))))

Lipcówki 2011 :)

29/07/11 09:22:19

moj druga noc z rzedu przespal karmienie;) 6 godzin snu - bajka:))), ale jak sie obudzil to 150ml trzasnelo:) no infekcja paskudna, ale mam nadzieje, ze jej sie pozbede niedlugo, bo boje sie zeby malego nie zarazic dzisiaj chyba grill a zrobimy:) ma mochote na ziemnaczki z grilla:D pycha z maselkiem i sosem tzatziki:))) az slinotoku dostalam:D a zrobilam tez tiramisu i musze sie pochwalic ze pieknei wyszlo:) wcinaja az uszy sie trzesa;)) hihi ja Mateuszka kapie co 3 dzien gdzies, o tu nei ma sensu czesciej, tobie Aileen sie niedziwie przy taich upalach, to kapiel pewnie zbawieniem dla malej jest achatinka bedzie dobrze, jak Aileen mowi, dobrze ze zorientowalas sie w pore MAteusz nei ulewa takmocno, czasem jak mu si eodbije to poleci wiecej, ale zwymiotowal moze 2 razy, wiec hcyba nie jest najgorzej a kupki standardowo w nocy:) hehe, chociaz mial dwa dni, co robil kupe jak najety:))

Lipcówki 2011 :)

28/07/11 22:06:37

my dzisiaj po wizytach... poloznej i pielegniarki srodowiskowej, akurat obie przyszly w jednym czasie, co fajnie sie zbieglo, bo nie musialam kolejnego dnia zawalac sobie:) maly wazy 4840.. je co 2-2,5 juz po 125 ml i dopajam herbataka rumiankowa albo robie 150 mleka.. krowe w ogrodzie bede musiala jakas zmontowac:) hehe:)) co do moich problemow, polozna mnie przebadala, pomacala i mowi, ze z jej ktu widzenia w srodku wszytsko jest ok... macica jadnie juz obkurczona, co nastapilo szybciej niz po pierwszej ciazy..a co do zoladka to mam jesc male porcje ale czesto.. musze zaczac pic, zeby sie nie odwodnic tez, bo wstrzymalam picie troche, ze wzgledu na to ze picie pobudza laktacje tez:/ co do boli jajnikow.. no coz przyplatalo mi sie jakies okropne przeziebienie i za kazdym razem jak kaszle to nie ulatwia mi zadania neistety:( wiec trzeba przezyc:(( no i jesli nic nie pomoze to mam isc do ogolnego...

Lipcówki 2011 :)

28/07/11 08:51:46

łobuzku, wyglada faktycznei na zapalenie piersi, wlasnie przez ten koszmar nie karmie, mialam w dwoch i cale obie zatkane nie tylko z jednej strony, a Bartek nie umial sciagnac i laktator niepomagal, myslalam, ze sie wykoncze, ale pomaga na to faktycznie kapusta, ja bralam jeszcze paracetamol przeciwzapalnie, przy karmieniu paracetamol chyba mozna - bo skoro w ciazy mozna... nie?? ja swoje cycuchy juz chyba zasuszylam, miekkie, jeszcze tylko rozmiar nie ten - za duzy;) hihi

Lipcówki 2011 :)

28/07/11 08:45:40

koniczynka, to dziala faktycznie, chodzi wlasnie o dzwieki, dzieciaczki bedac w brzuszku przyzwyczajone sa do takich szmerow jakie wydaja nasze wnetrznosci, jest to cos co znaja i to je uspokaja:)) ja na Bartku wyprobowalam tez radio:) ustaw na puste fale:) szukajace szmery, spal jak zabity:))) mnie dalej w macicy ciagnie, wczoraj sie na jajniki przerzucilo, nie wiem co sie dzieje, powlocze nogami, chodzic nie moge:(( dzisiaj mam polozna i pielegniarke srodowiskowa, moze cos wymysla