mamy z Wadowic i okolic:))))

22/05/11 23:23:08

Fanteczka do Pionek???? Mój szwagier jest z tamtych stron :D

mamy z Wadowic i okolic:))))

20/05/11 11:03:17

hej my już po szczepieniu było wczoraj i zaszczepiliśmy tą 6w1, a teraz będzie za dwa miesiące następne i już 5w1 i cena tej drugiej to 110zł Ze szczepienia zadowolona jestem, bo tylko jedno kłucie ale wiadomo kosztuje :D Lenka super zniosła zero gorączki i nawet nie była marudna tak bardzo :D Samantusia była na bilansie i wszystko ok :D od dwóch dni pluska się w basenie :wink: więc ma radochę. Kupiliśmy jej taki basenik za 14zł w Kauflandzie. A mąż zrobił mi prezent i kupił kamerę tylko dzisiaj mamy odebrać ją ze sklepu, bo specjalnie zamówiona :D także żadne z dzieciaków nie wymiga się i będzie miało "czarne na białym" jakie to grzeczne było :) Będę musiała szybko się nauczyć obsługi bo za miesiąc na ślub idziemy sukienki dziewczynki już mają tylko ja nie mam i muszę kupić i buty też :wink: A Lenka śpi już fajnie 6 godzin w nocy śpi bez budzenia się o 22 jak już uśnie to budzi się o 4 rano na cyca i dalej idzie spać mój mały aniołek :wink:się rozpisałam A dzieciaczki śliczne macie i bardzo dobry pomysł z tym kolażem idę się brać za obiad 8)

mamy z Wadowic i okolic:))))

17/05/11 09:15:13

dziewczyny ile kosztuje szczepionka 6w1

mamy z Wadowic i okolic:))))

12/05/11 16:11:19

Fanteczka woda z mąką i maczała w tym podartą w paski gazetę. Później obłożyła twarz swojej lalki tymi mokrymi kawałkami po wyschnięciu zdjęła i dała do malowania :D Jest tak fajnie na polku :sw: Byłam wczoraj z Lenką u lekarza bo przez całą noc miała katar :( fakt rano jej przeszło ale co chwilkę w nocy czyściłam jej nosek wodą morską i katarek przeszedł:D może dlatego, że od razu była reakcja. U lekarza wyszło, że jest wszystko w porządku gardełko czyste i żadnych szmerów :wink:

mamy z Wadowic i okolic:))))

09/05/11 22:44:32

Dzieci śpią mąż też to i myszy grasują hehe Piękna pogoda dzisiaj była oby tak dalej Patrze na małą i już sama nie wiem... teściowa mówi, że to kolka ale mała nie ma problemu z oddawaniem gazów. No cóż zobaczymy co powie pani dr. Wczoraj płakała jakby ją bolało Tunia u mnie na chrzcinach Samantki alkoholu w ogóle nie było. I na chrzcinach Lenki będzie tak samo. Mnie to nie obchodzi niech se ludzie gadają jaka to ja jestem hehehe :D Na roczku alkoholu też nie było. Ja jakbym miała taką możliwość jak ty to też bym do mamy jeździła :D A i wszystkie chłopy to są ciężko kapujące im trzeba tłumaczyć jak dla małych dzieci, bo inaczej nie zrozumieją :P Mój to już w ogóle ciężki przypadek HEHE ale czasem się słucha. Do Rauka chodziliśmy, a później zmieniliśmy na jego żonę. On jest dobrym lekarzem no i też ma dzieci :D Zmieniliśmy na jego zonę, bo przez rok czasu mieszkaliśmy na stancji i w tedy było blisko A potem z powrotem zmieniać nie było sensu, bo tu i tu taka sama droga. :wink: Agula szybkiego wyzdrowienia teraz te choróbska się wszędzie czają. mnie też coś gardło zaczyna pobolewać. A to Samantka robiła :wink: