mamy z Wadowic i okolic:))))

06/08/11 23:41:29

Nie daje sobie rady z tym wszystkim jest ciężko ale myśli są, ze dam rade z tym wszystkim. Przed chwilą znowu się pokłóciliśmy. Heh może tak po prostu Bóg chciał...... Lenka już próbuje sama siadać. Pani Dr. zachwycona umiejętnościami. Samantka pomaga, a czasem potrafi przybrać różki. Jest ciężko, ludzie śmieją się, ze jestem mama samotnie wychowująca dzieci.

mamy z Wadowic i okolic:))))

05/08/11 23:18:43

hej dziewczyny przepraszam za dłuższą nie obecność ale tak mi się w życiu po pitoliło, że mam już dosyć. Nie chce mi się żyć i nie mam już sil. Mam taką depresję, że chyba bez wizyty u lekarza sie nie obejdzie...... :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: okazało się, że mój małżonek mnie zdradza z jakąś {...} z Bielska Białej. Myślałam, że już zakończył tę znajomość ale jednak nie... :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

mamy z Wadowic i okolic:))))

20/06/11 01:11:20

hej pozno troche ale spac nie moge i czekam na mojego meża:D Samantka zachorowała jakiegoś wirusa lapnęła miała jeden objaw gorączki prawie do 40 stopni no masakra dosłownie. Lenka zdrowa, a ja walczę z alergia wróciła i to nasilona na wszystko muszę uważać żeby wysypki nie dostać. I tak walczę z jedna na reku ( proba z farby do włosów), a druga na nodze (dotknełam przez spodnie dżinsowe pokrzywy) tu na nodze gorzej bo mam wielka banie i boli już 4 dzień. Włosów na wesele nie zrobie bo mam alergie na farby, a szamponetki mi nie farbia włosow anomalia hehe No cóż obejdzie się :D Mąż dzisiaj wozi gości z wesela od sąsiada. A my idziemy już w sobotę jak Samantka wyzdrowieje. Mama do mnie 1 lipca przyjezdza nie moge sie doczekac dwa lata sie nie widzialysmy. No w koncu bede miala z kim pogadac :D Agulla bardzo mi przykro moje kondolencje naprawde wielka tragedia :-{: 47 lat młoda kobitka jeszcze mogla pożyć. Mam kuzynke w podobnym wieku

mamy z Wadowic i okolic:))))

15/06/11 13:26:57

Agula no faktycznie nie ladnie zrobili przeciez mogli wziasc mala ze soba... A wesele jest bliziutko, bo w targanicach tak, ze bez problemu na piechote mozna nawet zajść :wink:

mamy z Wadowic i okolic:))))

10/06/11 19:23:46

Witam i przepraszam za dłuższą nieobecność :oops: Ale ostatnio tyle na głowie Witam również nowe dziewczyny i oczywiście gratulacje:) U nas ok Lenka rośnie i jest zdrowa. Samantka też zdrowa nawet mniej zazdrosna. Akcje takie robiła, że hoho! chowała sie i sie nie odzywała. Uciekała no normalnie masakra ale teraz lepiej musze z nia smigac na polku ze cztery godziny:D aby nie była tak zazdrosna. Mąż dzwonił do mnie i mowił, że miał wypadek po czym coś przerwało.. ale strachu sie najadłam. Na szczęscie nikomu nic sie nie stało to tylko stłuczka. Ale mowie wam z nerwów to dosłownie wymiotowałam tak sie przestraszyłam. Do tej pory cała chodzę. Nie długo idziemy na wesele do brata męża w sumie to mi się nie chce i chce hehe:D Chce, bo dawno nigdzie nie byłam, a nie chce z tego tytułu, bo już ludzie gadają z kim ja dziecko zostawie itd:. po pierwsze nie mam z kim po drugie nigdy w życiu nie zostawiłabym Lenki samej z kimś obcym na cały dzień. po trzecie karmie piersia i moje cyce rozstania by nie wytrzymała tak jak i serducho:* Samantki bym nie zostawiła, a co mowiąc o Lence!!! No ale wiecie jacy potrafia być ludzie....