mamy z Wadowic i okolic:))))

24/12/10 16:06:13

Agulla co za smutne wieści :( Dziękuję kochane za gratulacje :* Macie troszke mojej Majeczki :) [/url:319l18hq] Uploaded with [url=http://imageshack.us:319l18hq]ImageShack.us[/url:319l18hq][/img] [/url:319l18hq] Uploaded with [url=http://imageshack.us:319l18hq]ImageShack.us[/url:319l18hq][/img]

mamy z Wadowic i okolic:))))

23/12/10 21:13:31

Hej. Ja już w domciu z Majeczką ur sie 19 o 14.30 z wagą 3150 i 54cm. 9p Abgar. Zaczeło sie nadciśnieniem w sobote więc nie czekałam tylko pojechałam do szpitala. Tam mi próbowali zbić ale zaraz skoczyło do góry spowrotem.. dostałam drgawek i bólu podbrzusza... Kroplówka słabo zadziałała poszłam na badanie gin po czym baba która mnie badała jak kurę !!! wstałam z fotela i wody mi odeszły ehh a tu szyjka nie skrócona i ujście zamknięte. Od 3 zero akcji porodowej... o 6 oxytocyna od 8 skurczyki mąż przyjechał na poród rodzinny.. byłam traktowana z szacunkiem przez wszystkich :) O dziwo wyszłam ze szpitala i nikt sie nie upomniał o płatności za poród rodzinny !! ja tez nic nie mowiłam ;p pierwsza nocka za nami słabo przespana :lol: :lol: i kolejna idzie.. Najgorszy nawał mleczy :shock: :shock: musze karmic przez kapturki bo suty plaskie masakra :? sutki mi odpadają :shock: :shock: Ale sie rozpisałam ;p takie to przeżycie niesamowite..

mamy z Wadowic i okolic:))))

18/12/10 11:09:14

ojej nawet nie strasz tą grypą :shock: :shock: oj to by była masakra.. ale mi już lepiej nie mam pojęcia co to było :shock: Ja już posprzątany domek :D jeszcze obiadek iii leniuchowanie :D

mamy z Wadowic i okolic:))))

18/12/10 08:12:17

hello :) Tunia staram sie czekać i być cierpliwa :) A mnie wczoraj dopadła biegunka masakra albo to przez placka ciepłego.. co nigdy sie tak nie kończyło... albo zwiastun porodu... juz o 5 pobudka ból żołądka i z powrotem biegunka ;/ mdłości... wrr co jest grane ??

mamy z Wadowic i okolic:))))

17/12/10 17:16:23

Agula w tym sens ze po tych 7 dniach stawiam sie na wywołanie i raczej mnie nie puszczą już do domku więc sylwester w szpitalu.. Ale pocieszające że miałabym swoją pociechę na sylwestra :)