Oswiecim

14/05/14 13:48:46

rajcula ja z glutenem nie pomogę, bo ani jednego, ani drugiego nie chowałam książkowo. Dawałam im co uważałam za stosowne w momentach które uważałam za stosowne. No i niestety nigdy nie zapisywałam co kiedy któremu dziecku wprowadzałam (teraz pewnie bym miała piękną tabeleczkę z wpisami zrobioną). Rosołek dzieciaki dostawały coś zaraz po ukończeniu 3 miesięcy. Gabi początkowo z manną, a Dano od razu z ma(sz)karonem, bo szybko miał zęby (3 miesiące 12 dni pierwszy ząb, 2 dni później drugi) i nie lubił pultanek. Lubił gryźć. No i moje dzieciaki nie miały problemów ze wzdęciami (tzn Gabrysia raz miała, ale to na cycu jeszcze była, i w jeden wieczór nam armagedon zrobiła. Na szczęście trwało to tylko ze 2 godziny i odeszło na zawsze.), więc prowadziłam je żywieniowo jak uważałam za stosowne. W przeciwnym wypadku pewnie inaczej bym je karmiła. aga&niki gdzie ten "Wojtuś-Niejadek"? Dobrze, że nadrabia ten czas kiedy nie jadł :) Ty pewnie też już jesteś spokojniejsza, co? gryzon kciuki za Michasia trzymam. Ale żeby takie terminy badań dla dzieci były, to jest poniżej krytyki :shock:

Oswiecim

28/04/14 21:09:35

O, widzę, że ciemieniucha na tapecie ;) Wiem doskonale co to jest. Gaba nie miała w ogóle, za to Daniel nadrobił za nich 2. Męczyłam się wszelkimi "babciowymi" sposobami, pomogła "Olejuszka na ciemieniuszkę" po 2 czy 3 razie. Aga&niki fajnie "słyszeć", że Wojtuś zaczął przybierać na wadze ;) Rajcula też bym odpuściła wesele z takim malcem, szczególnie, że nawet na nocleg nie macie co liczyć :/ Jeżeli robię to w złym miejscu, to z góry przepraszam, ale muszę zapytać: dziewczyny, szukam mieszkania do wynajęcia w Oświęcimiu 2-3 pokoje. Jak by co, to proszę namiary na priv.

Oswiecim

22/04/14 18:29:41

Przepraszam za post pod postem, ale coś mi do głowy przyszło. Gryzon a może Michaś ma problemy z oczkami? Jak mi Gabi na bole głowy narzekała, to lekarka pierwsze co mi kazała zrobić, to iść do okulisty. Może Michaś właśnie ma problemy ze wzrokiem i tak się zachowuje (np. "widzi" coś czego nie ma itp.).

Oswiecim

22/04/14 13:15:37

Gryzon mój Dan miał ospę w maju. Było ciepło i dr mi powiedziała, że mam z nim normalnie wychodzić, jeżeli tylko nie ma wiatru. No i miałam go nie wystawiać na bezpośrednie promieniowanie. Siedzieliśmy chyba ze 2 dni w domu (tyle co gorączkę miał) a później u mamy na ogródku. Rozłożyłyśmy tylko baldachim, żeby na słońcu nie siedział. Krostki szybko wysychały i odpadały. Gaba natomiast w piątek dostała kropek, a w poniedziałek tydzień później już była w przedszkolu. Jeżeli już nie macie krost, to możecie wychodzić. Nie wolno przeziębić tych pojawiających się pęcherzy, bo komplikacje są spore. Koleżanka wylądowała z zapaleniem płuc w szpitalu (tzn. jej syn), ale on całą ospę spędził na podwórku.

Oswiecim

16/04/14 20:36:41

Fiolka na tym etapie rozwoju to chyba wszystkie dzieci zgrzytają zębami :lol: Chyba każda z nas przez to przechodziła. Do dziś pamiętam, że aż gęsiej skórki od tych zgrzytów dostawałam. Badania były, a pani dr ze śmiechem stwierdziła, że tak jest w 95% dzieci, które nagle odkryły zęby w buzi ;) aga&niki a spróbuj Wojtkowi odstawić ziemniaki. W przedszkolu miałam w grupie chłopca, który miał mega alergię na ziemniaki właśnie (do głowy by mi nie przyszło, że ziemniaki mogą uczulać). Mały najpierw miał wysypkę (rodzice zwalili na czekoladę), a później zaczął puchnąć. Mama opowiadała, że była przerażona-nie dziwię się jej. Teraz mały nawet zupę ma osobno gotowaną, bo dostaje wysypki nawet po wywarze z ziemniaka.