WRZESIEN 2007

23/02/09 14:45:27

Dona- na tym białym (to się chyba twardówka nazywa) na oczku. Takie jakby krwiaczki. Zawsze się mówiło, ze zyłka pękła czy coś , ale wtedy to są czerwone niteczki, a tu plamki.

WRZESIEN 2007

23/02/09 14:38:04

[quote="dona1":265mbmia] ana opisz coś więcej o oczku może poradzimy coś
Nas chyba okulista czeka, co jakiś czas Zosia ma na prawym oczku czerwone plamki. Za 2-3 dni to schodzi. Myślałam, że zatarła czy coś, ale to już 4 raz i w tym samym miejscu . W poprzednim poście to pisałam.

Wiesci spoza brzuszka- Nasze Maluszki

23/02/09 14:30:48

Joasiu mnie też sie wydaje,że malutka stópka, bo Zosia od 19 zaczynała. No za tą awarię się trzeba wziąć, bo niedługo nie będzie za co. Mnie się wydaje,że problem w tym, że go nie mam cały cas i nie możemy być ze sobą i ze ja nie mogę psychicznie odmłodej się uwolnić. Zo to organizacja u nas ostatnio się poprawiła. Czasem już na śniadanie mam obiad zrobiony:) Marrynko, super, ze Cleo sie porawia i apatyt dopisuje:) Sąsiadów mamy za głośnych -wszyscy mieszkańcy to zauważyli, tylko my mamy najgorzej bo to nad nami:( :twisted: Agus- gratki dziewięciomiesięczne no i pora na tego ząbka:)

WRZESIEN 2007

23/02/09 14:21:27

Zapomniałam Wam się pochwalić, ze Zosia od soboty mówi "chodź" (choććć):lol: No i picie w wersji Hanki "tycie, tyć" Patyska - ja mam tylko nadzieję, że to pomoże :!: Dori dzięki za odp. Szukam ortopedy kontrolnie. A pomoże mi ktos z tym oczkiem? Kasia dokładnie napisałaś to czego ja nie potrafiłąm napisać, czy co czuję po ostatnich kłótniach. Alkohol - jest dla ludzi, tylko do szału mnie doprowadza jak na drugi dzień jest nie do życia.No i oczywiście moja miarka jest inna niż m. Jak ja mówię, że jutro bedzie blee, to się złości :twisted: Nie szlaja mi sie i nie przyłazi narąbany. to co wyżej to tylko w sytuacji jakiś wspólnych imprez, gości itp. Nie powinnam narzekać... tylko mnie najbardziej boli, ze jego ciągle nie ma i nie mamy czasu dla siebie i wydaje mi sie,że tu nasze kłopoty leżą :twisted: Może za kilka lat będzie inaczej, a teraz chciałabym trochę z nim pobyć, bo emerytury mozemy nie dożyć. Koniec :!:

WRZESIEN 2007

23/02/09 12:38:08

Witam:) Położyłam młodą, ale coś nie myśli spać :roll: Dziś u nas dzień wypadków, upadków i guzów,aż strach myśleć co będzie do wieczora:) I jeszcze sąsiady mi wróciły, i czas błogiego spokoju się skończył :twisted: Nas chyba okulista czeka, co jakiś czas Zosia ma na prawym oczku czerwone plamki. Za 2-3 dni to schodzi. Myślałam, że zatarła czy coś, ale to już 4 raz i w tym samym miejscu :twisted: Kasiu - do Ciebie to chyba po rady mogę się zgłosić jako doświadczonej mężatki:) Czasem się zastanawiam, czy z tym moim to jeszcze wytrzymam i ile :?: :!: Ortopeda - oświećcie mnie, mamy iść na jakąś kontrolę? U nas stopki się naprostowały (pisałam, że kiedyś do środka stawiała), jedyne co mnie niepokoi to to,że często jak odwodzi nóżki(np.przy przewijaniu), to jej tam strzela. Jak byliśmy na tych wcześniejszych wizytach to kontrolował i nic nie mówił czy z czasem przejdzie, ani nie zapraszał na jakaś kolejną kontrolę :shock: Kartofel - ja też się musiałam trochę nagłówkować, ktoś Ty:) A synóś przystojniacha :lol: Miki Zuza czadowo pupcią kręci :lol: Z Zośią oglądałam i ona ani nie mrugnęła tak była zapatrzona...ale na kolanach mi podskakiwałą przy wersji energy :lol: Osmoczkowania zazdroszczę :oops: Jak przetłumaczyłaś? I śpi Ci? Robiłam podchody kilk arazy, ale nie ma szans-w dzień wtedy wcale nie śpi, a w nocy cały budynek stawia na nogi :twisted: Uanka to jest cały czas:( Raz bardziej widoczne, raz mniej, ale jest :( Na rączkach od września dopiero. Marlenka to u Ciebie jak w restauracji :wink: Patyska ja jadłam tylko makaron albo ryż jabłkami i chleb z wędlina drobiową :twisted: Piłam sok jabłkowy i winogronowy. Potwierdzam za Ptysiową, ze na kupki winogronowy zadziałał. Bea zdrówka :arrow: i avatarek masz śliczny, nie widziałam jeszcze :oops: