***Marzec 2009*** (2)

16/11/11 13:20:26

Caro to nawarstwiło Wam się trochę :( . Mam nadzieję, że się w miarę szybko ogarniecie z tematem. A Jagódce już przeszły wymioty? Były tylko wymioty czy też przeziębienie? bo teraz grasuje marny wirus, który atakuje górne drogi oddechowe i układ pokarmowy. Nam położyło całą rodzinę do łóżka łącznie z babciami i dziadkie. Też nie było wesoło :roll: . Ilisa ja uwielbiam chłopców (i małych i dużych 8) ) z dłuższymi włosami. Zawsze mi się bardzo podobali. Choć Maxowi już muszę podciąć, bo są za długie tylko wizyta u fryzjera przyprawia mnie już o dreszcz emocji... Ale nie lubię takiego "standardowego" podejścia - dziewczynka=długie włosy, chłopiec=krótkie. Jak wyjeżdzamy gdzieś zagranicę to nigdy nam się nie zdarzyło, żeby ktoś się pomylił (zwłaszcza, że zazwyczaj chodzi ubrany typowo "męsko") tylko na naszym "lokalnym" podwórku ktoś się od czasu do czasu pomyli... Ale jakoś nie przeszkadza nam to, przynajmniej na razie :lol: . Co do budowy - ja już chyba nie zamierzam się angażować w żadną w tym życiu. Jeśli już to w następnym ale też się dwa razy zastanowię ;-).

***Marzec 2009*** (2)

16/11/11 12:02:18

Spox ;-) wiele osób mówi "jaka ładna dziewczynka" :)

***Marzec 2009*** (2)

16/11/11 11:40:25

[quote="kasias32":318hmr0f] dorotka wow świetne zdjęcia, ooo mała kucharka, a jaka skupiona, fajna fotka na grzybach :D
Kasias32 kucharz, kucharz 8) dużo osób myśli, ze to dziewczynka - już się przyzwyczaiłam ;-)

***Marzec 2009*** (2)

16/11/11 10:53:04

Dzień dobry :-) mam jakiś spokojniejszy czas w pracy teraz więc może uda mi się trochę częściej zagladać... Nacia tylko się nie przepracuj ;-) Też jestem ciekawa jak tam Daria się miewa ze swoim maleństwem. Ilisa z tego co widzę to drugie dziecko traktuje Cię zdecydowanie łagodniej niż Laura ;-). Ale nadal uważaj, zwłaszcza z tematami budowlanymi, które wykańczają nie tylko fizycznie ale i psychicznie wywlekają człowieka na drugą stronę. Ciekawa jestem czy będzie braciszek czy siostrzyczka 8) . Żaneta Twój opis to wypisz wymaluj moje początki z Maxem. Będzie lepiej :D . Mamma myślę, że dzieciaki będą z prezentów zadowolone. No i uzmysłowiłaś mi, że te Mikołajki to nie jest już taki odległy temat. Tylko ja jakos nie mam nastroju na prezenty, świętowanie etc. Depresja poprzeprowadzkowa dopadła mnie okrutna. Normalnie robię wszystko, żeby nie wracać do domu :? . ale żeby nie kończyć takim smutnym akcentem - kilka fotek Maxa bardziej i mniej aktualnych (widać po długości włosów :lol: ) Miłego. Latem nad Wisłą [url=http://imageshack.us/photo/my-images/249/25445921328626081271442.jpg/:2hevj60e] [/url:2hevj60e] Totalna fascynacja znakami drogowymi trwa [url=http://imageshack.us/photo/my-images/213/30836424051074540781442.jpg/:2hevj60e] [/url:2hevj60e] Pieczenie ciastek u babci[url=http://imageshack.us/photo/my-images/94/31646024314429524491442.jpg/:2hevj60e] [/url:2hevj60e] Matka grzywkę przycięła ;-) [url=http://imageshack.us/photo/my-images/850/31638524451713356501442.jpg/:2hevj60e] [/url:2hevj60e] Suwalski Park Narodowy - wyprawa na grzyby [url=http://imageshack.us/photo/my-images/259/29957424803816558861442.jpg/:2hevj60e] [/url:2hevj60e] i wrogie przejęcie mojej ulubionej czapki :-) [url=http://imageshack.us/photo/my-images/233/38095126901078589101442.jpg/:2hevj60e] [/url:2hevj60e]

***Marzec 2009*** (2)

16/10/11 22:53:13

Witajcie Cioteczki :-) chyba już nigdy nie nadrobię tych okropnych zaległości ale przynajmniej się choć trochę postaram :oops: . Od czasu do czasu podglądam co tam u Was słychać ale właściwie tak rzadko, że to chyba się nie liczy :roll: . U nas dużo zmian lokalowych, bo w końcu udało nam się przeprowadzić. Mieszkamy właściwie na placu budowy ale przynajmniej "na swoim". Max przechodzi okres buntu i generalnie jak ma słabszy dzień to jest naprawdę ciężko... Trzymamy się wersji, że to minie któregoś pięknego dnia :-). Nacia jeśli chodzi o nocnikowanie to możemy sobie podać rękę :x . Max dzisiaj zrobił qpę w gacie tylko raz ale to dlatego, że się poddałam i zalożylam mu pieluchę. Nie mam siły z nim walczyć. Nie znam żadnego dorosłego, który chodzi w pieluchach więc mam nadzieję, że się dzieciak jednak nauczy. Ale idzie nam baaardzo opornie. Ilisa GRATULUJĘ :puk: :puk: :puk: . I trzymam kciuki za same pozytywy podczas tych długich 9 miesięcy :-). Idę zatem nadrabiać - zobaczę co tam u Was słychać...