KSIĄŻKA KTÓRĄ WARTO PRZECZYTAĆ....

30/06/08 14:38:01

Hej, solemanthea:) Uwielbiam książki, mogłabym je pożerać tonami:) Część pożyczam w bibliotece, ale ona ma dość skromne zasoby, a część kupuję, bo chcę mieć dużo książek w domu:) Ostatnio zamarzyła mi się cała seria Świata Dysku Pratchetta - jakoś powoli trzeba będzie zacząć kompletowanie:) A z polskich pisarzy sf/horror to oprócz wymienionych bardzo lubię Kołodziejczaka, Komudę [który pisał scenariusz do gry Earth 2160, a którą z kolei pisał mój Monrz, że się tak nieskromnie pochwalę:)], troszkę mniej Maję Lidię Kossakowską, bo zbytnio mi grafomanią trąci [bez urazy, ewentualne fanki tej pani:)], Piekarę, Wolskiego, Ziemiańskiego, Dębskiego i paru innych - niestety w sezonie ogórkowym to wydają same antologie, a ja za takowymi niezbyt przepadam. Jeśli są tu miłośniczki wampirów, to polecę sagę B. Lumleya o Harrym Keoghu - pierwsze trzy tomy trzymają dość mocno w napięciu, niestety z tomu na tom autor wpada w sidła autokopiowania, a szkoda:( Co do Chmielewskiej, to również ją uwielbiam, zwłaszcza za "Wszystko czerwone" i "Lesia", swego czasu zaczytywałyśmy sie tymi książkami do tego stopnia, ze kiedyś w nocy obudziła mnie moja siostra, która przez sen cytowała "Wszystko czerwone":) Mercedes Lackey bardzo miło wspominam, towarzyszyła mi na 5 roku studiów:) King to absolutny mistrz, choć "Komórka" niezbyt mi się podobała. "Cień wiatru" miał piękny klimat - podobny do "Imienia róży", a to ogromny plus. Ah, i polecam jeszcze "Alienistę" Caleba Carra, taki kryminał rozgrywający się w XIX w. - napisany ładnym językiem, z logiczną i ciekawą fabułą, czyta się jednym tchem. A ostatnim nabytkiem jest książka Jamiego Olivera "Moje obiady" :lol:

KSIĄŻKA KTÓRĄ WARTO PRZECZYTAĆ....

30/06/08 10:06:53

Ostatnio dosłownie pochłaniam książki o Świecie Dysku T. Pratchetta - gorąco polecam osobom z poczuciem humoru, bo dobra zabawa [nie tylko słowna] gwarantowana:) Podobnie zresztą będzie w przypadku opowieści o Jakubie Wędrowyczu autorstwa A. Pilipiuka:) A tym, które lubią dreszczyk, polecę np. Grzędowicza, Piekarę, I. Grina, M. Kozak - jeśli tylko lubicie horrory:)

komputery, gry...

30/06/08 10:01:27

[quote="Nikamo":dmdkqlmo] Mnie ostatnio mąż zaraził pasją do pewnej gry .. buduje się w niej planety, broni się ich, itd.. opis niezbyt ciekawy ale naprawde wciąga ;)
A tytuł? Moje komputerowe gry to kulki i mahjongg, do dłuższych jakoś mnie nie ciągnie, bo zamiast skupić się na grze, ja wyszukuję bugi i robię wszystko, tylko nie gram:) A ponieważ mój Monrz pisze gry, to na dźwięk słów "wiedźmin", "oblivion", "assasin's creed", "portal", "mass efect", "bioshock" i "fallout" dostaję białej gorączki, zwłaszcza że obiecane dziesięć minut zamienia się w 4 godziny:/ Niby mamy sobie razem zagrać, ale słyszę to już 4 lata :lol:

Saga o Ludziach Lodu + Jezycjada

30/06/08 09:45:29

Dopisuję się do fanek Sagi i Jeżycjady- uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam:) Mogę pochłaniać tonami:) Najmilej wspominam Sagę o Ludziach Lodu, Saga o Królestwie Światła i jeszcze ta trzecia były już trochę schematyczne, ale mimo to czytało się jednym tchem. A z Jeżycjady to uwielbiam "Pulpecję" bo Pulpa to równa kobita, która nie da sobie w kaszę dmuchać:)

Kocham koty:)

30/06/08 09:39:35

[quote="kubakabana":20zmo95m]hej dziewczyny jestem tu kompletnie nowa i super fajnie jest czytac o koteczkach.. Widze, ze wszystkie jestescie super-znawczyniami tematu dlatego tu jestem. Nikt nie jest w stanie odpowiedziec mi na moje pytania a jak czytam porady ginekologiczne to chce mi sie isc na tory od razu.. Planujemy z mezem potomka. Probujemy od 5 mcy. Mam kochana kotke Sushi bez ktorej nie umiem zyc :D . Moi znajomi zaczeli straszyc nas, ze kot=bezplodnosc-juz mi sil nie starcza zeby tym pajacom wybijac te glupoty z glowy. co najgorsza moj M zaczal chyba zastanawiac sie nad tymi bredniami i ostatnio palnal ze trzeba bedzie oddac kota na co sie odrazu rozpetalam wojne domowa. Prosze Was rozwiejcie moje obawy-ja nie chce oddawac kici. Problem toksoplazmozy znam, badania robilam, ale nie przechodzilam. CO TU ROBIC????
Wiesz, brzydko pisząc ktoś naopowiadał Ci głupot. Jeśli chodzi o bezpłodność, to myślę, ze kot jest gdzieś na szarym końcu- o ile w ogóle tam jest:) My mamy kota od września 2006 roku, regularnie ją szczepimy i odrobaczamy, nie styka się z innymi kotami [my zresztą też], więc ryzyko jakichś zakażeń jest raczej małe. Owszem, zawsze istnieje - wystarczy, że wdepniesz w psią bombę [a na moim osiedlu to mam istne pole minowe, bo starszym paniusiom się nie chce wychodzic dalej, niż poza obręb ogródka przed klatką] i możesz przynieść jakieś świństwo - ale to niestety jest normalne. Jeśli kot jest czysty, a Ty zachowujesz higienę, to ryzyko jest naprawdę małe. Jeśli chodzi o wychodzenie- nie, nie i jeszcze raz nie, i nie chodzi tu o moją wygodę, ale o bezpieczeństwo koty - na moim osiedlu jest o wiele więcej psów [jak również mało rozumnych ich właścicieli], poza tym nie znam dokładnie moich sąsiadów i nie wiem, czego się po nich spodziewać, czy np. ze zwykłej złośliwości nie wpuściliby mi koty do klatki czy tym podobne... mojej sąsiadce to przeszkadza nawet kaktus przy moich drzwiach [jedyne miejsce, gdzie dobrze rośnie, a ponieważ jesteśmy ostatnim mieszkaniem, to kaktus nikomu nie przeszkadza], nie wspominając o tym, że dzwoniła do administracji, ze wymieniamy okna, że mąż jeździ na rowerze do pracy czy mój własny kot mnie wita po powrocie do domu i miauczy:/ Na szczęście kota jest trochę strachliwa i na pole jej nie ciągnie. Odkąd mam małego lokatora w brzuchu, kota bardzo się do mnie przytula, kładzie na brzuchu i mruczy [wcześniej to musiała mieć naprawdę dobry humor, żeby tak zrobić:)], a sypiać i tak z nami sypiała, więc gnieciemy się na łóżku razem z czarnym potforem. Jak jest jej za gorąco - to sobie idzie, my zamykamy drzwi, a za jakis czas jest sytuacja rodem z kreskówek Simon's Cat [poszukaj sobie na youtube, boskie!] Głowa do góry i nie słuchaj zabobonów:) A jak co, to zawsze możesz poczytać forum miau- tam wiele dziewczyn ma stada kotów i są albo były w ciąży- zawsze Ci jakoś poradzą, a na pewno rozwieją Twoje obawy:)