***SIERPNIÓWECZKI 2008***

14/10/08 10:34:31

Beusia no widzisz... a mi lekarz powiedziała wczoraj, że pozwalać ale nie do zasypiania, bo się cholernik uzależni. Więc jak Miki zasypia to walczę z nim i wyciągam te paluchy. Mojego męża bratanica ma teraz prawie 2 latka i od niemowlęctwa wsadzała sobie paluchy do buzi do zasypiania i teraz jest problem, bo zęby wyrosły, paluchy aż poranione zaropiałe, nie da rady oduczyć i zęby już są krzywe. Wolę jednak przypilnować teraz żeby Miki nie zasypiał z paluchami w buzi niż mieć później taki problem jak ma teraz szwagierka.

***SIERPNIÓWECZKI 2008***

14/10/08 10:16:13

Witam z rana!! Właśnie uśpiłam mojego ssaka. Ostatnio mam z nim z rana same problemy. Budzi się o 6.30 i później już nie zamierza spać aż do 10 - 11. Jak już nadchodzi godzina drzemki to jest wycie niesamowite, bo Misio nie może zasnąć... no i te paluchy... od 2 tygodni namiętnie wsysa kciuka wraz z połową dłoni albo całą pięść (robi to niesamowicie głośno). Jak wyciągam mu palucha i wkładam do buzi smoczka glonojadka od zaczyna ryczeć... tak się wycwanił koleszka, że teraz tak mocno trzyma rękę w buzi, że czasami muszę się z nim nieźle nasilić. Normalnie nie kumam - mój siostrzeniec tak samo zachowywał się jak zębiska mu rosły, ale to było znacznie później :loo: Witam nowe koleżanki i ich dzieciaczki!!! Momba Myślę, że chusta jest świetna. Ja mam i dość często noszę w niej Mikołaja, a on to bardzo lubi. Wczoraj dostałam nawet oficjalne pozwolenie od rehabilitanta, który bardzo polecał chusty do noszenia dzieci - ale tylko takie gdzie dziecko leży. Nie wolno nosić w chustach dzieci (jeszcze nie siedzących) pionowo, bo obciąża się u nich w ten sposób bardzo mocno miednicę i kręgosłup.

***SIERPNIÓWECZKI 2008***

13/10/08 22:49:52

Aneczka my też załatwialiśmy nasz ślub na odpie... w 3 miesiące niecałe. Szybko wszystko pozałatwialiśmy (nawet moja sunia przyszła na czas z zagramanicy) i impreza była super! Teraz nawet cieszę się, że nie musiałam tego planować dłużej, bo zwariowałabym chyba. A wszystko dlatego, że zwolnił się termin na wynajęcie sali balowej w naszej wymarzonej rezydencji. Teraz jak jest z nami Misio myślę sobie, że bardzo fajnie byłoby mieć ślub i chrzest za jednym zamachem. Moi znajomi tak mieli i to wszystko wyszło im bardzo fantastycznie. Jagula ja też nie kumam... logopeda jeszcze może mi coś tam powiedzieć, ale psycholog... co on ma niby zrobić?? :shock:

***SIERPNIÓWECZKI 2008***

13/10/08 22:08:18

Dzisiaj byłam pierwszy raz na wizycie u rehabilitanta w Ośrodku Wczesnej Interwencji. Niby z Misiem wszystko ok ale trzeba troszkę nad nim popracować, bo jednak ma lekką asymetrię ułożeniową i opóźniony rozwój ruchowy. W każdym razie... do czego dążę... dostałam tam skierowanie do neurologa (żeby sprawdzić czy nie ma jakichś problemów neurologicznych - tak w razie w), na rehabilitację i... od razu zapisali mnie też do psychologa i logopedy :shock: Czy OWI ma jakiś obowiązek wysyłania wszystkich swoich nowych pacjentów do psychologa i logopedy?? Dziwne to... bo lekarz nic mi o tym nie wspominała a tu nagle taki szoking.

***SIERPNIÓWECZKI 2008***

13/10/08 21:30:55

Mikołaj miał pleśniawkę... co prawda mi wydawało się, że to było coś innego bo wyglądało jak zgniły ropiejący ząb :? Smarowaliśmy to nadmanganianem potasu 1%, później aftinem. A biały nalot na języczku jest naturalny u dzieci.