*GRUDNIÓWECZKI 2008* (2)

23/06/09 21:33:01

Ciri na tarchominie mieszkałam kiedyś - teraz na białołęce "derbowej" ;) A Aluś dziś nie ciekawie. Jak robił przez ostatnie kilka dni po 8-9 kupek dziennie :shock: tak dziś się zatkał i nie robi nic, płacze cały dzien ... dostał czopek i niewiele to pomogło. Tatus biedny walczy z brzuszkiem dalej. Jutro USG ... bo mu coś wymacali po prawej stronie - pewnie powiększoną śledzionę :roll:

*GRUDNIÓWECZKI 2008* (2)

23/06/09 20:39:36

widze, że armagedon wszedzie przeszedł. Mnie ominęło osobiście, natomiast mojej chatki juz nie. Wróciłam do domu i sprzatałam powódź - bo R zostawił okna otwarte :aa: Zjadlam obiadokolacje, wstawilam pranie niuniowe i chyba pora spać , bo allegro nie działa :cry: wam tez ?

*GRUDNIÓWECZKI 2008* (2)

20/06/09 21:25:59

Mój Alus własnie masakruje pieluszkę i mam nadzieje że zaraz zasnie. My juz po kąpieli, kolacji, czytaniu bajeczki .... bajeczka zamiast uśpic to wybudziła mi szkrabka ;) i teraz się turla po łóżeczku ;) za pół godzinki podłanczają sondę, więc dobrze by było żeby spał :) Sure ale wam niuniek późno zasypia .... ja musze juz od 19 stej rytuały wieczorne odczyniac Monkey matko jedyna :shock: ty znikasz ... przydałaby mi się taka choroba ;) u mnie nadal duuuuużo za dużo :) Ostaszynka ja tez się kiedys natknęłam na zupkę z grudkami i zjadł ją mój R .... alek po wszelkich nierównościach chlusta szybciej niż je połknie ;) może jak będzie miał ząbki to nauczymy się przeżuwac. Co do jogurcików hippa to u nas też są hitem. Dziś na deserek chciałam wymienic na podobne ustrojstwo bobovity z kaszką i bananami, ale całe się zwróciło ;) dobrze, że jakoś sprytnie tylko podłoga ucierpiała ;) dobrze, że więcej tych słoiczków nie kupowałam. Fajny jest też jogurcik gerbera - dla mnie nawet lepszy bo w sam raz na jedna porcję, a hippa Alek całego nie zjada. Agap przepraszam, ale ja nie w temacie jestem. Co się działo Bruniowi ? I co to za nowy lekarz, gdzieś niedaleko przyjmuje ? może i ja bym się wybrała żeby go sprawdzic na przyszlosc ? Kikap ja tez kiedys tak zarysowalam kogos. Zostawilam na siebie namiary sasiadce poszkodowanego, ale nigdy się nie zglosił :) Alus ma to 3w1 ... lubił się nawet tym bawi, ale nie jakoś przesadnie. Teraz uwielbia coś podobnego z Chicco - dostał od nas na pół roczku i to jest mega hit :) Lisica a ty szpiegulcu tylko czytasz ... pisac mi tu co nowego ! No i .... zaczelam pisac godzine temu - koncze teraz. Alus spi, sonda podlaczona, sabat czarownic sobie zrobilysmy na naszej sali i ogladalysmy fotki z NK ... takie szpitalne życie. Zaraz zmykam na stolowke na kolacje i plotki i lulu ... Ostaszynko ja ubieram Alka w pajacyka z dlugim rekawkiem i stopkami. W domku przykrywam cienkim kocykiem, w szpitalu grubszym - bo w nocy klima non stop chodzi :/

*GRUDNIÓWECZKI 2008* (2)

20/06/09 12:27:01

Ależ gonią te wasze maluszki :) Aż trudno uwierzyć, że mają dopiero pół roczku. :shock: Aluś jest bardzo słabieńki, więc nie oczekuję od niego nie wiadomo czego ... ale i tak cieszy mnie, że jego rozwój mieści się w normach, bo widziałam dzieciaczki z tą chorobą, które nawet na boczki się nie turlały i nóżek do góry nie podnosiły :shock: na szczęście później wszystko szybciutko nadrabiają :) zmykam powolutku do mojego skarbu, bo już strasznie się stęskniłam :) Jakoś nie umiem odpoczywać w domku bez niego :) buziolki :)

*GRUDNIÓWECZKI 2008* (2)

20/06/09 09:07:23

ja chociaż dzis sama w domku, to i tak juz na nogach. Zaraz wpada kolezanka wybrac cos z ciuszków Alusiowych dla swjego synka, który pojawi się lada chwila na świecie :) Moniu ja tez daję Alusiowi pieluszkę do zasypiania i tez się boję, że się nią przydusi, więc potem kombinuję jak mu ją zabrać ;) Sure zazroszczę przespanych nocek. Alek mimo, że jedzonko dostaje w nocy non stop to i tak się budzi .... zmykam się wyszałerować, bo goście zaraz będą, a ja w proszku ;)