Czerwcowe Szczęścia

22/03/09 23:51:36

Magda nie odstępowała mnie na krok, mimo, że rodzina była i strasznie miała fazę na przytulanie do mnie. Właziła na mnie i przykładała głowę do brzucha, do piersi, na ramię.... jolciu mój mąz powiedział mi dziś, ze robi to dla dobra dziecka, żeby nie żyło w takiej rodzinie, gdzie nie ma między rodzicami miłości. Dodał też, że Lenę kocha nad życie. To ja dodałam "to dlaczego rozwaliłeś Lenie rodzinę"? szkoda gadać babki, za chwilę będzie nowy dzień. Dzień w którym jestem z dzieckiem 24h na dobę i bez jej ojca. Ja w przeciwieństwie do niego mam jaja i poradzę sobie w życiu sama.

Czerwcowe Szczęścia

22/03/09 23:30:42

nie chcę sobie ani jemu zadawać pytań. Myślę o tym tylko, by ułożyć sobie życie z dzieckiem- szczególnie leży mi na duszy sprawa finansów. Mamy dwa kredyty. Rodzina okazała się dla mnie dużym wsparciem, wiem, że mogę liczyć na ich pomoc. To mnie bardzo zbudowało. poszłam zobaczyć na śpiącą Lenkę- szkoda mi jej, ale...postaram się, żeby jej życie było piękne, żeby była szczęśliwym i radosnym dzieckiem. Zasłużyła na to. dziś tyle razy pokazała mi, że mnie kocha....

Czerwcowe Szczęścia

22/03/09 23:11:04


cyt. ---
AMA: edycja na prośbę autora
---
Nefretete ....................., a potem zaczęłam kierować się rozumem. czy nic nie podejrzewałam- kilka tygodni temu pisałam, że jakieś jego koleżance załatwiam bilety na koncert. Oto odpowiedź. Mówiłam wtedy że jest bawidamek i jeszcze się w tym żoną wysługuje, na co dostałam odpowiedź, że sobie coś ubzdurałam. Jakiś czas temu zaczął biegać co wieczór- cóz, teraz mogę powiedzieć, że nie dla mnie (podejrzewałam nieco, że skoro przez 9 lat niewiele się ruszał, to teraz nagle dla mnie tego nie robi.). ............................... postanowiłam się odciąć od tego człowieka. Zobaczyłam dzisiaj inne oblicze, pewnie bardziej prawdziwe niż przez te 9 lat. Nie chcę takiego człowieka u boku, z resztą i on mnie nie chce. .........................

Czerwcowe Szczęścia

22/03/09 22:00:11

ech babki, kochane jesteście wiem, co to za dziewczyna, kiedyś M. prosił mnei o załatwienie jej biletów na koncert. Nawet się śmiałam, że jest bawidamek i na plecach żony bajeruje laski. Wtedy usłyszałam, że sobie coś ubzdurałam. nie chcę rozmawiać z tym człowiekiem, bo wiem, że teraz pewnie wiele by mi wyrzucił, sprawiając, że zrzuciłby winę na mnie. A ja nie czuję się winna, a skoro jak mówi trwało to kilka miesięcy, to można było porozmawiać ze mną. jutro przyjedzie do dziecka, bo ma urlop właśnie po to, by zając się Leną, kiedy ja będę w pracy (tak zaplanował, że po delegacji pobędzie z dzieckiem). Nie mam zamiaru tego odwoływać- dziecko to obowiązek, nawet jeśli się od niego odejdzie.

Czerwcowe Szczęścia

22/03/09 20:20:31

witajcie moje dziecko wykąpane, najedzone śpi. miałam nalot rodziny- teraz już wiem na kogo mogę w życiu liczyć. dziewczyny- jak niektóre zauważyły, jestem ambitna i jestem też typem zadaniowca. Sytuacja jest jaka jest- po tym, co usłyszałam, że ktoś mnie nie kocha, że chce żyć z kimś innym, trudno postąpić inaczej. Zatem moje zadanie na tę chwilę- ułożyć sobie życie na nowo. Mam dziecko, a ono daj ogromną siłę, paradoksalnie byłoby gorzej bez niej. Szymborska napisała kiedyś "tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono". Mój były już wkrótce mąż zawsze uważał się za wzór moralności, brzydził sie zdradą etc. Dziś usłyszłam, że to się dzieje poza rozumem- to nieprawa, trzeba sobie dać przyzwolenie na to, by w znajomości posunąć się o krok dalej i on tak zrobił, pozwolił sobie na to a może nawet szukał czegoś właśnie wokół. to świadczy o braku dojrzałości do posiadania rodziny. Wcześniej też miałam obawy, ale dałam szansę, zaryzykowałam- mam jednak Lenę. I na tym koniec. mam 30 lat, wyższe studia, dwa zawody, jestem uparta i prę do przodu. Skoro człowiek z którym byłam przez 9 lat w obliczu różnych problemów, postanowił uciec do pozornie łatwiejszego życia, lepiej, że pokazał się takim teraz. Słyszę, że od kilku miesięcy nie ma miłości do mnie- 10 miesięcy temu urodziła się Lena. oczywiście, że mam żal. Od miłosci do nienawiści jest bliska granica- bazują na podobnych emocjach. Co do tej dziewczyny- oczywiście, że mam żal, bo to żonaty facet. Bywałam w pracy Maćka wielokrotnie i dużo osób mnie znało. Nie pałam natomiast zemstą- obce uczucie. Szkoda mi na to czasu. Życie się toczy dalej- Anioł, pamiętaj o tym! bardzo Wam dziękuję za dobre słow, mimo całej hardości są potrzebne.