Czerwcowe Szczęścia

23/03/09 22:31:12

spokojnie- żyję:) winko mam 250 ml więc schlać się nie bardzo było czym, ale trochę emocje mi opadły. No i nalot telefonów- rozwaliła mnie siosta, która jak nie odbierałam jednego, a drugi był zajęty, wsiadła w samochód i jechała do mnie :lol:
AMA: edycja na prośbę autora
molinazja bardzo mi przykro dziewczyny nie wiecie nawet, jak bardzo ważne jest dla mnie to co napisałyście....wciąż to przeglądam, żeby się tymi słowami naładować na kolejny dzień. DZIĘKUJĘ

Czerwcowe Szczęścia

23/03/09 19:58:40

dziewczyny, nie chcę "przepraszać, że żyję" ale bardzo Wam dziękuję. wiele razy jescze nakryje sie, ze to do mnie nie dociera, ze chcialabym cofnąć czas...tylko do którego momentu........ nakarmiłam Lenę kaszką, wykąpałam i ułożyłam do snu. Śpi teraz mój słodki Nusiek. On- nie wziął sobie buziaka, nie pogłaskał kosmatej główki, nie dotknął ciepłych paluszków dłoni..jak można z tego zrezygnować. To są rzeczy bezcenne....Kilka razy mówiliśmy o ogromnym cudzie jakim jest nasze dziecko.... Mój wielki cud śpi...a ja marzę o lepszym życiu dla niej, o tym, że kiedyś będzie miała opiekuńcze męskie ramię, które ją przytrzyma, kiedy będzie tego potrzebować... Mam gorsze chwile...na szczęście będąc w makro kupiłam wino- małe....może trochę zadziała nasennie, może trochę ukoi. To w końcu nie może trwać zbyt długo....

Czerwcowe Szczęścia

23/03/09 16:03:58

WIELKIE DZIĘKI DZIEWCZYNY!!!!!!! mnóstwo znajomych się teraz odzywa. Przyjaciółki chcą sięspotkac i pewnie pójdę, ale nie chce rozdrapywać ran. Chciałabym się wybrać na basen- tak dawno nie byłam. Będę robić w miarę możliwości to, czego nie robiłam mając męża w domu. Czyli np. czytać książkę i pisać programy logopedyczne! jadę teraz do makro po rybę dla Lenki a potem do mojej córci! czy ja jestem taka niezależna kukułka? Rata dwóch kredytów to moja pensja, ale jak odejmę jeden to już jest lepiej. Brat mi pomoże tymczasowo, ale ma mi załatwić robotę...... zadzwonię jeszcze do faceta, który robił nam obrączki z tytanu, czy przypadkiem tego nie skupuje- byłoby za tę jego kilkaset złotych- w sam raz dla Lenki na rowerek

Czerwcowe Szczęścia

23/03/09 15:15:09

no i cóż, tylko niestety u Macka w pracy wszyscy wiedzieli. rozmawiałam z jego/moją koleżanką z jego pracy, bo ma też małe dzieci i widywałam się z nią parę razy. Jest zszokowana, bo mój mąż zawsze się mną podobno chwalił, jak byłam w ciązy to zdjęcia przynosił i ona wiecznie komentowała, że jesteśmy takim fajnym małżeństwem, że jest taka miłośc między nami. Jednocześnie podsumowała, że to gówniażeria, że tak nie można. powiedziałam dzisiaj Maćkowi, że z mojej strony ten nasz związek to był na zawsze, żę stanowiliśmy monolit i cokolwiek by się nie działo, miałam w tym związku/rodzinie oparcie. Nie powiedział nic, bo cóż? Dla niego ten związek wart był funta kłaków tej laski na głowie. Z asystentką do niczego nie dojdzie w życiu. Jego zarobki znacznie się uszczuplą- zostanie mu w porywach Panda, kredyt i alimenty. A ona może zarabia z 1200 na rękę. Świetlana przyszłośc i droga do szczęścia...niech się realizuje bawidamek... jedno jest pewne- w garść i do przodu, z Leną-hubą na boku. Wszyscy znajomi mi to mówią, że mam 30 lat, jestem zaradna i ułoże sobie życie. A 23latka ma rację...wszystkie wiemy jak kończą się takie związki.... buch, odetchnąć...odciąć się od tego...mam mnóstwo pracy i nic nie zrobiłam, jutro chyba nie wiem jak dam radę z robotą

Czerwcowe Szczęścia

23/03/09 14:56:53

co do ryby to ja dawałam już Lenie dorsza, łososia i solę- ta ostatnia jest jak mój były mąż- bez smaku po 5 minutach. dowiedziałam sięod znajomego co mam zrobić- muszę przeprowadzić rozdzielność majątkową u prawnika. Zadzwoniłam do teśiowej żeby tego tłuka uświadomili, że musi zając się formalnościami i dać mi pieniądze. Ona mi tu znowu pier@#$% jak opowiedziałam, że w pracy huczy, że uczył ją jeździć to mi mówi "no popatrz jakie zauroczenie" :shock: i powiedziała mi Paulinko spokojnie nie możesz tak tych 9 lat przekreślić :lol: sorry zaśmiałam się aż. Powiedziałam, żeby to synowi powiedziała. przepraszam babki że zaśmiecam wątek ciągle swoim małżeństwem. Teraz dla mnie najważniejsze to zadbać o finanse dla siebie i Leny, załapać robotę i żyć pełnią życia z dzieckiem. Wkrótce będzie jej roczek, planuję u brata w ogrodzie bo będą mieli wielką altanę. Chciałabym na wakacje pojechac ......