wyniki badania nasienia !!!!!!!!!!!!!!!!!!

19/04/08 13:00:54

Witam!! Dziewczyny bardzo Was proszę o interpretację wyników mojego męża bo obawiam się że są nie najlepsze a już myślalam, że jak unormowałam moją prolaktynę to teraz może być tylko lepiej a tu taka niespodzianka :cry: czas upłynnienia: 30min barwa ejakulatu: prawidłowa lepkość ejakulatu: nieprawidłowa objetość ejakulatu: 7,6 ml liczba plemników: 36 mln/ml liczba plemników o ruchl A,B: 30% liczba plemników o ruchl. C: 10% liczba plemników nieruchomych: 60% leukocyty: obecne"+" bakterie: obecne "+" plemniki prawidłowe: 70% Bardzo prosze napiszcie co o nich sądzicie... Pozdrawaim i życzę cieplutkiego weekendu!!!

modlitwa o poczęcie dziecka

19/04/08 12:38:37

Dziękuję za miłe powitanie!! Ja już sama nie wiem co mam robić, nie potrzebnie tyle szperam w internecie i sama sie nakręcam. Wczoraj jak odebrałam wyniki męża to pierwsze co oczywiście musiałam sprawdzić w necie co one oznaczają i według tego co przeczytałam wyszło że nie sa najlepsze. Mężowi powiedziałam tylko ogólnie co one oznaczają bo wiem jak też to przezywa!! Ale dzis jak poszedł do pracy to nie wytrzymałam i ryczałam jak bóbr :( Jeszcze przed zrobieniem badań byłam niemal pewna że się udało a tu w czwartek przyszłą ta wredna @ Boże jak ja jej nienawidzę...

modlitwa o poczęcie dziecka

19/04/08 12:28:46

Witam serdecznie wszystkie starające sie Panie :D Jestem tutaj nowa... Z mężem staramy się o fasolkę już około dwóch lat i nic nam z tego nie wychodzi. Początkowo tak bardzo się tym nie przejmowałam bo żyłam pracą, studiami więc pojawiał się stres i wszystko w sumie zwalałam na niego. Ale od kiedy podjęłam leczenie (to już będzie jakiś rok czasu) to jest coraz gorzej i nie mogę sobie już z tym sama poradzić. Najpierw miałam podwyższoną prolaktynę więc zażywałam bromergon po którym fatalnie się czuję (bo nadal go biorę), ale cóż nie zrobię dla fasolki. teraz prolaktynę mam juz w sumie ok to znowu pojawiły sie problemy z nasieniem męża i takie błędne koło... Mam nadzieję że znajdę tutaj troszkę pocieszenia i że bedzie mi łatwiej przez to wszystko przechodzić... Pozdrawiam i życzę cieplutkiego weekendu :P