*GRUDNIÓWECZKI 2008*

15/12/08 13:26:53

Cześć cioteczki:) wreszcie znalazłam chwilkę, żeby coś skrobnąć... Jestem całkowicie w tyle z nadrabianiem ale gratuluję wszystkim rozpakowanym Mamusiom :D a w szczególności Madzesce małego wielkoluda :wink: U nas powoli rytm życia się normuje. Na początku było strasznie ciężko, miałam okropne bóle po cesarce, mały spał w dzień, a w nocy odstawiał koncerty. Dopadła mnie mała deprecha, ale już jest lepiej, najgorsze, że mojego M tez dopadła, aż biedny popłakał się z bezsilności...:( Ale dzielnie mnie wspierał przy porodzie i teraz też jesteśmy razem w domku. Bez niego chyba nie dałabym rady... Powoli staram się przestawiać mojego synka, bo mojemu małemu urwisowi tryb dzienny załącza się w nocy, tak że o spaniu można zapomnieć. W dodatku od wczoraj ma wzdęcia a dziś raz zwymiotował i ciągle mu się ulewa...sama już nie wiem dlaczego, jem tylko rosołki, drób, cielęcine i kanapki z wędliną drobiową...ale na takiej diecie to ja chyba niedługo pociągne...Pytanie do mam karmiących-stosujecie jakąś dietę? w necie jest tyle różnych, że ciężko coś wybrać bo jedna drugiej zaprzecza. Co do porodu to nie wspominam go mile, 12 godzin po odejsciu wód miałam skurcze i podłączoną oksytocynę, po czym okazało się, że rozwarcie doszło tylko do 4 cm , a maluch ułożył się nieprawidłowo i konieczne było cc. Pchał się buźką na świat, w dodatku przy cesarce dostał skalpelem koło noska i miał małą rankę, ale już się zagoiła:). Po cc strasznie bolało, nie byłam w stanie sama wstawać i kłaść się, w dodatku całą noc leżałam sama na pooperacyjnej bez mojego skarbeńka, który gdiześ tam płakał na noworodkowym. No ale było minęło i może być tylko lepiej. Muszę zminić swoje suwaczki, podtaram się zaglądać częściej w miarę możliwości, choć karmię tak często że ciężko znaleźć wolną chwilkę...

*GRUDNIÓWECZKI 2008*

04/12/08 04:48:06

Dziewczyny odeszły mi wody...jade do szpitala. trzymajcie kciuki:)

*GRUDNIÓWECZKI 2008*

03/12/08 10:08:41

cynamonka, ostatnio u koleżanki siedziałam na tym fotelu z Ikei, który Salma pokazywała, co prawda jest bardzo wygodny, ale wstać strasznie ciężko, bo się głęboko wpada...chyba że to z moim brzuchalkiem takie wrażenie miałam... co do USG, to ja przez całą ciążę miałam w ramach wizyty (150 PLN..) ale wagę podawał mi gin teraz w ostatnich miesiącach.

*GRUDNIÓWECZKI 2008*

03/12/08 10:01:22

marcyś, no właśnie nie jutro tylko w sobote...a w piątek mam ktg w szpitalu...ale jak mój syn charakterek po tatusiu odziedziczył to raczej uparciuch nie wyjdzie...zresztą objawów dalej brak:( chciałam pomyć okna, ale pada, to chociaż na odkurzaczu pojeżdzę i podłogi zmyje...

*GRUDNIÓWECZKI 2008*

03/12/08 09:58:14

właśnie widzę że mój suwak też oszukuje i ze mnie kiszonkę zrobi...a termin mam za 3 dni a nie za 1...