Nawet Go nie przytuliłam...

22/03/13 20:50:47

Moje zmartwione mamuski! :D Jak widac ekspertem w tym temacie nie jestem,skoro nie umiem korzystac z zycia :wink: . Zecydowalam sie na zalozenie spirali jakies 7lat temu,wiec o ile pamietam byla ok.3-4cm dlugosci - mialam te miedziana. Zalozenie niezbyt boli (o ile pamietam) jest takie nieprzyjemne uczucie szczypania. Moj problem polegal na tym,ze lekarka przyciela mi za krotko nitki,bo twierdzila,ze od tego robia sie zakazenia. Jak widac nie wyszlo mi to na dobre,bo mowia,ze mozna sobie samemu kontrolowac nitki ale ani ja ani maz nigdy ich nie czulismy. Mialam ja zalozona 2,5roku kiedy wpadlismy. Lekarz twierdzil,ze przesunela sie troszke i po zabezpieczeniu.Bylam juz prawie 2 miesiace w ciazy,kiedy sie zorietowalam. Lekarz probowal mi ja usunac ale grozilo to poronieniem. Tak czy siak stracilam Weroniczke wlasnie w 22tyg. :cry: ,wiec dla mnie ten okres ciazy jest najgorszy i dlatego tak siebie za to obwiniam. Pierwsze 3 miesiaczki mialam baardzo obfite. Mimo wszystko jest to jeden z najskuteczniejszych srodkow zabezpieczania sie. Ja poprostu mialam pecha a w dodatku sama zawalilam z wizytami. Stalo sie tak dlatego,ze wyjechalam do Anglii i nie chcialam tu chodzic - glupstwo. Sama juz sie nie zdecyduje na spirale,korzystam z kalendarzyka malzenskiego ale baardzo ostroznie,poniewaz mam niereguralne cykle. :( ech... Nie chcialabym wpasc na starosc :oops: Lekarka zaproponowala mi sterylizacje ale wiaze mi sie to jakos z kotkami a nie kobietami :mrgreen: A co Wy o tym sadzicie?

Nawet Go nie przytuliłam...

21/03/13 22:54:49

Hej kochane mamuski! :D Widze,ze oprocz schizy macie jeszcze dobre humorki! :D Super,oby Wam przeszlo na dzidziusie! Apropos spirali: zakladajac ja pamietajcie o kontrolach lekarskich co pol roku. Ja niestety to zaniedbalam. Seksik byl fajny i bez stresu ale...zaliczylismy wpadke i niestety mam aniolka w niebie. :cry: Chociaz spirala wypadla w czasie ciazy to jednak dostalam zakazenia :( . Teraz zostalo mi ta ostatnia wersja Kate,czyli:"za seks podziekuje",czyli stres,rzadko i byle jak :( . Zostal uraz a stres przeszedl na meza i mam na stare lata celibat. :? Nie przejmujcie sie zbytnio tym co napisalam. Pilnujcie kontroli lekarskiej i bedzie wszystko O.K. :cmo:

Nawet Go nie przytuliłam...

06/03/13 23:17:11

Kate bedzie cudownie! Wszystko sie ulozy! Zobaczysz :D . Jak mowia - "kto raz sie sparzyl...",wiec dlatego nie chcesz zapeszac. Pamietam,przez co przeszlas wczasie ciazy i porodu Tomcia ale popatrz teraz na niego: wspanialy chlopczyk! 8) Malgora - serdecznie gratuluje. Mam nadzieje,ze czujesz sie dobrze i dzidzius razem z Toba. :D Trzymam kciuki i calym sercem jestem z Wami. :cmo: Mimo wszystkich ubocznych ciazowych dolegliwosci zycze Wam z calego serca cudownych,spokojnych,pelnych przepieknych wrazen pozostalych miesiacow ciazy i zdrowych,usmiechnietych bobaskow!!! :papa: P.S. Bede Was odwiedzac. :wink:

Nawet Go nie przytuliłam...

04/03/13 00:35:46

Witam znowu,kochane! :D W ferworze zycia, na dluzszy czas zaniechalam zagladania na ta strone,zlaszcza,ze po ostatnim poscie mialam odczucie ,ze jest jakos dziwnie cicho. Od pewnego czasu cos zachecalo mnie do zagladniecia tutaj,bo pewnie jak kazda z nas a zwlaszcza Kate i Muminek pamietaja jak wiele razem przeszlysmy. Wchodze - a tutaj takie nowiny! Kate- z calego serca gratuluje i jeszcze mocniej trzymam kciuki za spokojna ciaze i sliczne zdrowe dzieciatko! :cmo: Muminku - zycze wytrwalosci w czekaniu na prace (a moze juz ja masz?),wielu satysfakcji z pracy i jak piszesz - moze dzidziusia. :wink: malgora 83 - gratuluje awansu! Ciesze sie ,ze Wasze przedszkolaczki swietnie sobie radza :D . Czesto,patrzac na dzieci 4letnie ,mysle o mojej Weroniczce i wyobrazam sobie jak wygladalaby w szkolnym ubraniu. Wiktor czesto wspomina,jak byloby fajnie bawic sie z siostrzyczka na przerwie ...ehh ... :( U mnie zycie toczy sie wlasnym torem-raz lepiej raz gorzej. Mowia,ze ma sie w zyciu 7lat tlustych i 7 lat chudych. Moje chude lata zaczely sie wlasnie od 2008 roku. Dopiero teraz zaczynam widziec swiatelko w tunelu. Strata mojej coreczki byla poczatkiem wielu niepowodzen a teraz zycie znow zaczyna powoli nabierac normalnych ksztaltow. Poczekam jeszcze te 2 lata. Oskar jest juz doroslym facetem i jak nic sie nie zmieni zaczyna prace od kwietnia. Wiktor ma jeszcze 2 lata w tzw.podstawowce i zmieni szkole. Czas szybko leci ale i ja sie starzeje :wink: Sciskam Was bardzo,bardzo mocno. :cmo: Do nastepnego razu. :papa:

Nawet Go nie przytuliłam...

01/01/12 22:08:44

Wszystkiego najlepszego w Nowym 2012 Roku kochane!!! Bardzo sie ciesze,ze Wasze (nasze) dzieciatka tak szybko rosna. Sa juz wsrod nich nawet przedszkolaczki. :D Oj,gdyby mogly trafic do przedszkola ciotki Mageeny ale mialaby ucieche. :D Duzo zdrowia,szczescia i radosci dla wszystkich mamusiek i dzieciatek.:* % ....a ja wyjatkowo duzo poplakalam sobie znowu. Moja Coreczka ma w niebie malenka kuzynke...(*) Jest tylko o 1 dzien starsza od mojego aniolka,kiedy nim zostala...i znow wrocily koszmarne wspomnienia,zal i smutek,ktory juz w jakis sposob zlagodnial.Kazda chwile,kazda minutke,kazdy szczegol.... Jeszcze tu zagladne,bo chociaz sporadycznym jestem gosciem to bliskimi memy sercu zawsze bedziecie. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU!