DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

01/02/08 15:03:42

cześć dziewczyny, rzadko zaglądam, bo w pracy intensywny okres mamy (jak zawsze zresztą),a w domu jestem wykończona i ani myślę o komputerze. W sprawie powrotu do pracy - ulżyło mi troszkę, jak poczytałam, ze nie ja jedna jestem w tej sytuacji, że MUSZĘ wracać do pracy z powodów finansowych, a dziecko prawdopodobnie pójdzie do żłobka, bo nie jestem pewna, czy wystarczająco mogłabym zaufać opiekunce (jeśli znalazłaby sie w miarę tania, oczywiście). Oj, czuję, ze to będzie trudny orzech do zgryzienia... z tego co wiem, to jeśli mylsmy o żłobkach, to już trzeba się dowiadywać i zapisywać :lol: ja planuję w najbliższych tygodniach się tego dowiedzieć dokładnie, jak to jest u mnie w mieście

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

27/01/08 14:57:08

ja też nie codzień czuję ruchy, a raczje to łaskotanie chrabąszcza :lol: ale dowiedziałam sie od koleżanki, ze dziecko jest bardziej ruchliwe po słodkim i chyba to prawda, bo w pracy po zjedzeniu pączka czułam ;) ale ponieważ staram się słodycze ograniczać, to nieczęsto będę tak sprawdzała ruchliwośc malucha ;)

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

25/01/08 21:34:53

ja staram się rzadziej kochać niż normalnie... mimo wszystko jakoś się boję, no i to, ze trzeba uważać, by nie zrobić krzywdy trochę rozprasza ;) a co do tej ciasności, to może też jakaś blokada psychiczna?

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

25/01/08 20:24:18

[quote="Arendil":21lybwey]Do tego czasu dzidzi zmieni kilka razy pozycje :) Ale dzidzi siedzi pod pepkiem i tam czuc ruchy.
ale tak centralnie pod pępkiem? bo ja tak bardziej z prawej czuję... i nigdy czegoś takiego nie czułam, więc skojarzyło mi się z małym właśnie a co do biustonoszy to kupiłam sobie ten ciążowy, rozciągający się, jest bardzo wygodny i w końcu nic mi znikąd nie wyskakuje :lol:

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

25/01/08 17:48:41

cześć dziewczyny ;) od pewnego czasu was podczytuję, bo też jestem lipcówka (termin 22 lipca), no i w końcu się zarejestrowałam [quote="kajla21":1vkj0q6s]wi od jakiegoś czasu czuję już ruchy, do wczorajszego wieczora były raczej niewyraźne, tylko takie muskanie i łaskotanie w brzuszku i to też sporadycznie ale wieczorkiem sie zaskoczyłam poczułam jak mój fasolek robi fikołka
obecnie jestem w 15 tygodniu i od tego weekendu czuję, jakbym miała chrabąszcza w brzuchu :lol: który łaskocze mnie nóżkami :] zazwyczaj uczucie to mam w tym samym miejscu, na następnej wizycie u lekarza (za półtora tygodnia) spytam, czy mały/mała jest w tym miejscu i czy mnie matczyny nos nie myli ;)