(?`?.¸??¸.?´?)WRZEŚNIÓWECZKI 2014(?`?.¸??¸.?´?)

26/09/14 11:38:19

hej :) madzens Trzymam kciuki za Ciebie!!! Mam nadzieję, ze się samo rozkręci, ale gdyby nie to nie martw się wywołaniem...ja o dziwo mam inne zdanie. Miałam i masaż (dwa razy bez skuteczny, tylko rozwarcie się zwiększyło) i pęcherz miał być przebijany, ale sam się przebił podczas badania (tzn. wg mnie położna mu troche pomogła, bo gmerała mi tam i gmerała, ale szpikulca żadnego nie było) i oxy też mi nie pożałowali i gdybym miała rodzić jeszcze raz to mogłabym to powtórzyć- bo np jak Julie rodziłam to 7h z kawałkiem silnych bóli, a przy Adasiu tylko ok pól godziny (dopiero jak wody odeszły to skurcze zaczęły porządnie boleć). Łobuz na histerie synka po prostu nie reaguj!!! Wiem, że to trudne, ale trzeba ze spokojem powiedzieć, ze i tak pójdzie do przedszkola i nie zwracać uwagi na grymasy :| Widać, ze Adaś ma silny charakter 8) kfiatusek no to pogratulowac nocki!!! :) matko Wy o chrzcinach piszecie a my jeszcze nawet chrzestnych nie wybralismy :oops: Chrzciny zrobimy na wiosne cos tak czuję.....

(?`?.¸??¸.?´?)WRZEŚNIÓWECZKI 2014(?`?.¸??¸.?´?)

25/09/14 13:41:46

linka witamy Hanię!!! Gratuluję :lol: kalinqa juz niedługo przywykniesz do nowej sytuacji :) Im wiecej obowiązków tym większa organizacja :) [quote="Łobuz":1869gs8o]monia to musisz uczyć panienki, że muszą poczekać i nie ma koncertu życzeń i wszystkiego na raz. Są już większe, z czasem powinno to dotrzeć. A gdy Adaś będzie starszy, to - dla równowagi - niech i on zaczeka na coś, choćby dla zasady, aby dziewczynki nie czuły się jakoś inaczej traktowane. A zapomniałam pytać - Twoje młode nie w szkole/ przedszkolu?
tak tez robię. Maja rozumie (chyba, że ma "humorki" )i nawet zdarza się, ze Juli próbuje tłumaczyć, ale 3-latce raczej za wiele nie wytłumaczysz :wink: Nom ale próbujemy i źle nie jest. Ja ogólnie staram się je bardzo angażować do pomocy, żeby nie czuły się odrzucone i to w naszym przypadku chyba najbardziej zdaje egzamin :roll: Małego od cycka nie odkleję, ale to że karmię nie przeszkadza nam np. w cotygodniowym rytuale babskiego wieczorku (popcorn, cola i jakaś baja) Co do przedszkola to Maja chodzi. Julia ma zapalenie ucha, więc siedzi ze mną w domu. M prowadzi rano Maje do przedszkola, a ja odbieram popołudniu i przy okazji spacerek z Młodym zaliczony.

(?`?.¸??¸.?´?)WRZEŚNIÓWECZKI 2014(?`?.¸??¸.?´?)

25/09/14 11:26:18

dzien dobry :) ewcia Gratuluje kochana!!! :lol: Łobuz M na razie pracuje w poblizu domu. [quote="kalinqa":2nfgyyrk]monia jak ty to robisz, że ogarniasz 3? :shock:
praktyka czyni mistrza :P: ...a tak na serio to ja juz wiedziałam czego mam sie spodziewać. Młody jest w miare grzeczny, więc daję radę. Moja cierpliwość tez czasem wymięka przy dziewczynach - wystarczy, że na chwilę spuszczę Adasia z oczu (np.wyjdę do toalety) a on juz oblegany 8) Najgorzej jest jak karmię małego a wtedy Jula chce jeść, a Maja np. bajkę i weź coś zrób z dzieckiem przy cycku :roll: spadam bo znowu cycuś woła

(?`?.¸??¸.?´?)WRZEŚNIÓWECZKI 2014(?`?.¸??¸.?´?)

24/09/14 14:03:57

hej :) Sierpniówka gratulacje!!! :lol: kalinqa dobrze, że już w domku jestescie :D ....ja tez na Twoim miejscu nie wychodziłabym jeszcze na dwór z Antkiem. Wietrz go trochę w domu przy otwartym oknie i poczekaj na słoneczko ze spacerkiem. Po antybiotyku lepiej uważać :roll: linka88 jakbym o sobie czytała....jak na patologii leżałam to co sie położne zmieniały to słyszałam, że rodzę bo skurcze regularne i takie, ze skali na ktg brakowało :P: ....mam nadzieję, ze u Ciebie sie samo rozkręci!!! madzens cos uparte te nasze wrześniowe maluszki i wychodzic same (w większości ) nie chcą :roll: ewcia.pol trzymam kciuki aby szybko i bezproblemowo poszło!!! 8) madzik pytałaś o trójeczkę. Na razie nie narzekam. Synek grzeczny, dziewczyny rozbrykane (dla równowagi :P: ) ale dajemy radę! 8) A jak Ty sobie radzisz???

(?`?.¸??¸.?´?)WRZEŚNIÓWECZKI 2014(?`?.¸??¸.?´?)

21/09/14 21:29:21

hej ...ależ miałam czytania.... na początku GRATULACJE dla nike, lily i skorupeczki trzymam kciuki za kolejne mamusie!!! :wink: my od poniedziałku już w domku. Nie pisałam, bo w pierwsze dni musiałam nacieszyć się dziewczynkami, a później nie miałam neta :? W szpitalu tez co prawda miałam dostep z telefonu, ale pisanie z niego a nawet czytanie forum to jednak nie moja bajka, wiec zaległości były spore. A tak po krótce co u nas- Adaś jest bardzo grzeczny. Je i śpi (tfu..tfu...tfu....żeby nie zapeszyć 8) ) Dziewczynki szczęśliwe, ze mają braciszka. Ciągle chcą mi pomagać, aż czasami przesadzają....ja powoli dochodze do siebie. Poród może i szybki, ale z nacięciem i jeszcze pękłam, więc troszkę tyłek boli :? Adaś też straszny cycuś i zdaża się, ze co 30min woła jeść....ale wtedy zazwyczaj troche pociągnie i zasypia przy cycku, a budzenie sie nie sprawdza. Dopiero jak go odłoże do łóżeczka to po kilku, kilkunastu minutach znowu krzyczy :| Do tego ciągle trzaska kupy....dziewczyny tak nie miały a on co pieluche zmienię to już słyszę, że robi kupę. a tak poza tym powoli przyzwyczajam się do bycia mamą trójki dzieci 8) pozdrawiam Was wszystkie :cmo: