czy powiedzieć o tym mojemu mężczyźnie

30/11/07 21:13:57

Ja wierzę, że zajdę w ciążę, a jak nie, porozmawiam o adopcji z moim P.Boję się, że jak mu powiem to się załamie, albo będzie chciał, bym odeszła dla własnego dobra, bym mogła mieć dzieci z kimś innym, a ja życie chce spędzić tylko z Nim:) pozdrawiam Cię Asjo

czy powiedzieć o tym mojemu mężczyźnie

30/11/07 21:00:56

To niby skąd ja mam to wiedzieć, czy on może mieć dzieci czy nie napiszę, że nie wiem, można chyba zaznaczyć taką opcję, prawda?

czy powiedzieć o tym mojemu mężczyźnie

30/11/07 20:55:01

Ale ja wiem, że mogę mieć dzieci i odpowiem o sobie, że mogę je mieć, bo myślę, że w protokole piszemy o sobie, co do mojego narzeczonego, to nigdy nie wiadomo, a ja nie chce wiedzieć tego przed ślubem, on myśli, pewnie, że może mieć dzieci, ale tego nie wie, ani on ani ja, o rozwodzie nie myślę, bo chcę żyć z nim na dobre i złe, tak jak mówię, myślę realnie o adopcji. Nawet jeśli mu powiem, że to (wnętrostwo) może mieć wpływ na płodność czy jej brak, to i tak nie chcę by się badał, póki nie będzie takiej potrzeby. Pozdrawiam.

czy powiedzieć o tym mojemu mężczyźnie

30/11/07 20:31:36

Dowiedziałam się jak szukałam czegoś na necie dla koleżanki na temat bezpłodności (sama stara się o dzidzię), i tam było o tym, a wiem, że mój ukochany to miał bo mi mówił tylko nie jest świadom konsekwencji, bo planujemy dwoje dzieci (nawet mnie do dwójki przekonywał, ja chciałam jedno). Nawet jakby w badaniu wyszło, że nie ma rady, że nie będzie dziecka, to chcę za niego wyjść (zresztą już za parę miesięcy), tylko, że chcę adoptować, już to przemyślałam na wszystkie sposoby i choć wiem, że to ciężkie to myślę, że może takie jest nasze przeznaczenie, a od dwóch tygodni o niczym innym nie myślę, więc powoli się z tym oswajam. A narzeczonemu nie powiedziałam, bo dopiero za dwa tygodnie wraca z zagranicy, a naprawdę nie chcę go podłamywać, bo zawsze jest nadzieja nawet 1%, a zresztą i tak to wyjdzie, jak będziemy się starać o dzidzię (za rok) a dzidzi nie będzie, więc mam dylematy co zrobić. Bardzo go kocham i nie chcę ranić.

czy powiedzieć o tym mojemu mężczyźnie

29/11/07 22:04:08

Nikt niestety nie odpisał na mój post o wnętrostwie obustronnym, myślę, że albo dlatego, że przypadłość jest rzadka albo beznadziejna, ale mam jeszcze jeden problem czy powiedzieć mojemu narzeczonemu, że to(wnętrostwo obustronne) może wpłynąć na bezpłodność, bo on nie zdaje sobie z tego sprawy, a ja dowiedziałam się o tym przypadkiem, boję się, że jak mu powiem to się załamie, nie wiem co zrobić, proszę o radę, a może go nie martwić i poczekać jak już będziemy starać się o dziecko?