Chorzów

05/12/08 13:27:45

justa- chyba żadna dobra dusza się nie zjawi i musimy same posprzątac, mała spi a ja pewno calą jej drzemke przesiedze przed komputerem:p a potem na szybko bede sprzatac jak zawsze:p moj maz obiecal,ze szybciej dzis z pracy wroci, na tyle zebym mogla wyjsc na miasto sama- sama!juz nie pamietam,zebym gdzies bez małej wychodzila, serio- chyba,ze na uczelnie jade, a tak to mała zawsze ze mną :) niestety nie mamy na miejscu ani dziadka ani babci,ani cioci ani wujka..:( az dziwnie jakos tak..sama.. :) agula- nie martw się tą wysypką ( wiem łatwo powiedziec ) a czy prócz niej mały jest jakis niespokojny, płaczliwy? macha nózkami mocno -prostuje je jakby na siłe- tzn ze boli go brzuszek. napewno wszystko minie niedlugo! moja mała juz dochodzi zupelnie do siebie, jak ja nie lubie jej leków dawac- ona zawsze wtedy patrzy tak prosząco na mnie,zebym jej nic nie dawała, az serce mi pęka. dziewczęta- ja szukalam ząbka od 3 miesiaca, i zawsze wydawało mi sie ze juz ,juz widze, a wyszedl dopiero ok 6 :p :D coś nam miedziana umilkła..wracaj!!:D

Chorzów

04/12/08 22:22:18

kto wie,może to i kawa- a pijesz jej wiecej od 3 tygodni?? bo wiesz czasem jest tak,ze dopiero wieksza ilosc czegos uczula, pomysl o pomidorach, albo owocach jakichs to mocno uczula. a pomysl tez o kupie jego? jest jakas inna? bo jak tak to na bank pokarmowe cos to jest. justa!-krzesełko my mamy drewniane- tez maz wybieral :) i nie narzekam, zadowolona jestem, da sie je rozlozyc i teraz mamy krzeselko i stoliczek dla malej osobno, ceratke na nim latwo umyc. chociaz rok temu to tez takie kolorowe mi sie podobaly :) a paznokcie malej tez szybko rosna- mąż obcina:) obcinakiem, i mala spokojnie siedzi, jesli najpierw misiowi sie "obetnie" :p uciekam cos zjesc:) - juz przytyłam 2 kg :p ( kurcze licze kg jak w ciazy :p )

Chorzów

04/12/08 19:14:54

nareszcie mam chwile czasu zeby napisac:) moja mała ma katar w sumie od 2 dni,ale wczoraj jej nic nie bylo takiego tylko jej gile lecialy, ale dzisiaj w nocy to juz okropnie było- nie umiala oddychac noskiem i tak buzią sapała biedaczka, dałam jej kropelki ale nie pomogly na zbyt długo, odciaganie tez nie, woda morska tez średnio i na krótko, ale całe szczęście ze nosek sam sie oczyszczał, co chwilke jej wycierałam, wiec w sumie nic nie spałam:/ rano mała byla taka zmeczona ze spala 2 h na moich kolanach na siedząco bo tylko tak jej sie latwo oddychało,ale juz sytuacja opanowana- wcisnelam jej cytryne i mandarynki, wapno w syropie, wygrzałam ja pod kocem i spała i spała:) wiec juz rozrabia:) nienawidze kataru!! a przynajmniej nie nawidze jak moja zoska go ma :( agula!ja bym jednak stawiała na cos co zjadłaś, albo jesz ciagle, tylko nie myslisz o tym jak o czyms uczulajacym, przynajmniej mnie sie tak wysypka kojarzy- mała miala po najedzeniu sie mnie i potem jej brzoskwin i moreli. bo wątpie zeby uczulal kosmetyk ktorego stosowalas od urodzenia, czy proszek, jesli tez go wczesniej stosowalas, bo tak to sama nie wiem co to moze byc:/ a w czym pierzesz recznik w ktory wycierasz małego? albo może leży goły na waszej pościeli? albo rzeczywiscie ta woda? bo serio wątpie zeby nagle kosmetyki:/ a co do wagi to nie koniecznie to musi byc zwiazane z alergia- no ale jesli jest to powinna pani dr zwrocic uwage czy to nie pokarmowa?? trzymam mocno kciuki za twardziela bartusia!!! szkoda, ze nasze dzieciaki nie mogą nam powiedziec co im jest, co boli i wogole. co do spotkania-to jestem za wtorkiem- jutro małego kichacza na dwór jeszcze nie wezme, dzis miała 37.8 :( ale wtorek jak najbardziej:) i na wolnosci to super dla nas, bo rzut beretem mamy:) jak juz tak sprzątacie jutro, to moze wpadniecie do mnie posprzątac? hehe:p bo tez mam najazd tesciow a tak mi sie nie chceeeee sprzątac bardzo..:) ok uciekam ,wpadne w nocy :)

Chorzów

03/12/08 12:10:44

miedziana!- u nas z czapeczką podziałało to ze zakladalam ją tez misiowi:p albo poprostu sobie i mowiłam,że mamusia tez ma i zosia tez musi miec :) wszyscy mi mówili ze mala i tak nie rozumie, wiec po co mowie- ale jak dla mnie mała zawsze rozumiała:) co do kryzysu matczynego- kazda z nas go juz miala pewno i pare razy miec bedzie- co do spania małego to sprawdz wszystkie opcje- zęby, pielucha może cisnie, inną pidzamke daj, zrob troche cieplej albo zimniej, daj misia do spania, smoczek inny. a spicie z malym w łózku?? moze ma taki etap on sie chyba nazywa lekiem separacyjnym czy jakos tak- ze chce spac przytulony do Ciebie, moze za duzo spi w dzien?? a Ty moja droga jak on ma drzemke w ciagu dnia- tez sie z nim połóz- wez go do waszego łózka-należy Ci sie :) u nas sposobem na spanie dobre w nocy- było kładzenie małej spac w ciagu dnia na tyle wczesnie,zeby dosc dluga byla przerwa przed nocnym spaniem- trudno mi powiedziec jak to było w 7 miesiacy zycia,ale teraz jest mniej wiecej wstaje ok 14 a idzie spc ok 21, wiec ok 7 godzin. co do zasad- to juz masz pewno wiele ale nie zauwazasz ich- np wkladanie palcow do kontaktu czy bawienie sie podlaczonym kablem, napewno tego szymkowi nie wolno, a i nie licz,ze na słowo nie wolno, albo nie, szymek czegos nie bedzie robic, moge cie zapewnic,ze po slowie nie wolno jeszcze bardziej go to zaciekawi. u nas troche działa powiedzenie,ze bedzie ziazi- mala kiedys juz oparzyła łapke- wiec ziazi dziala jak taki straszak, ze wie ze to bedzie bolało. a dla twojego spokoju, urządz jeden kąt szymonowi taki bardzo bezpieczny,ze wiesz,ze moze sie tam bawic,bez twoich wlepionych oczy w niego, co nie znaczy,ze masz go tam samego zostawiac, bo zadne dziecko tego nie lubi. i nie mow o dołku- bo chodzisz z małym do szkoły maluchów- i napewno dużo mu to daje- a moze tam jest zbyt duzo jakis zbytnio ambitnych mam- ze masz takie przemyslenia co?? MIEDZIANA- szymuś ma najlepsza mame na swiecie, ktora go mocno kocha!!! i to najwazniejsze, a to ze czasem zje cos nie o tej porze, albo nie takie kolorowe jak pisza w poradnikach to nic mu sie nie stanie!i to ze czasem dasz mu np.pilota do zabawy a sama poczytasz gazete, to tez nie krzywda! i małego wychowujesz cały czas- tylko nie nazywałas wczesniej tego wychowywaniem poprostu- dajesz mu poczucie bezpieczenstwa, a bez tego dupa z wychowania. i nie ma dzieciaków,ktore nie wchodzą na głowę- niektore tylko bardziej jedne mniej, juz nasze zadanie w tym zeby nasze to były te mniej :) a co do snu- kazda matka czuwa a nie spi- tego raczej nie zmienisz- mi nawet jak maż czasem brał małą zebym mogła cos odespac- i tak nei spałam twardo tylko ciagle czuwałam, juz taki nasz los matek:)) jak masz jakies pytania- nwet takie ,ktore wydają ci sie glupie,to wal smialo- bo kto ma Ci pomoc jak nie inne matki :)) uciekam- musze przeczytac na studia mega nudną ksiazke, nie wiem po co :/ a moja zoska ma katar- i jak to juz bywa z moją małą twardzielką, w niczym jej to nie przeszkadza- nawet sama sobie noc wyciera- no dobra rozciera gile koło nosa, ale niech jej bedzie ze wyciera:P :D ech te dzieciaki:)

Chorzów

02/12/08 22:58:17

spokojnie? e u mnie róznie, w sumie dzis rano trochę się kłocilismy ale była 7 wiec malo co pamietam, raczej mąż cos mówił do mnie a ja tylko burczałam,ze spie :p ale serio cos chyba zima nie sprzyja małzenstwom :/ chociaz w sumie 27 grudnia mam 2 rocznice slubu :) że też się jeszcze nie pozabijaliśmy:p chyba dzieciątko troche ostudziło nasze charaktery :) Justa- założe się,że nie tylko ty masz takie wrażenie, z facetami ojcami to róznie bywa, jakos im łatwiej się dzieckiem nie zajmować, bo przyjęło się,że to kobieta się zawsze zajmuje i tak to jest, np z urlopem macierzyńskim. może kiedyś na dobre się zmieni:) mój wujek juz z 2 dzieckiem siedzi w domu i jest bardzo szczęśliwy :) poprostu ciocia zarabia o wiele więcej niż wujek i bardziej im sie opłaca jego bezpłatny urlop i jej pensja, niż jego praca i jej wychowawczy :) i od początku to on zmienial pieluchy karmil kąpał itp- i naprawde dobrze mu to wychodzi :) a ma synka uczulonego na mleko i najprawdopodobniej na gluten tez, wiec przeboje z jedzeniem miał, dzielny :) miedziana- przypomnialy mi sie moje triki z ubieraniem zoski, bo w zime srednio to lubila- poprostu ubieralam ja zawsze na siedzaco, tzn ona siedziala mi na kolanach, na leząco nie bylo opcji, a pozatym jak wiedzialam,ze po sniadaniu bede szla na spacer-to juz przy zmianie pieluchy po spaniu ubieralam jej od razu rajstopki i body -te w ktorych miala wyjsc na dwor, potem tylko przed wyjsciem sweterek i kombinezon, unikniesz tak ubierania przed spacerem od zera i stresowania siebie i szymonka :) aa i wymysliłam zabawe dla zoski- moze podziała na twojego smyka, sadzalam ja na kolanach i mowilam do niej "gdzie jest raczka?" brałam raczke i dawalam jej buziaka w nią, potem mowilam " a teraz raczka szybko wchodzi do rękawka i biegnie po buziaka" , mała wtedy przeciskała rączke przez rekawek szybko po to zeby buziaka dostac znowu w nią :) i strasznie się śmiała jak rączka wyszła z rekawka:p a jak się zaplątała po drodze to krzyczałam "szybko , szybko" i jeszcze wiecej smiechu bylo:) ale to fajne czasy byly ech :) teraz to juz szybko i sprawnie sie ubieramy :) synthia i justa- w lumpeksie tym na wolnosci koło tego głownego banku ing, wiecie gdzie? są fajne kombinezonki, spiochy , kurteczki, takie własnie na wasze dziewczynki :) dzisiaj szukalam czegos dla Zoski, i az załowałam, ze ona taka duza:p , pisze do dziewczyn, bo jakos różowo tam było, mało męsko:p tez macie tak ,ze mimo tego,ze wasze dzieciątka mają duzo ubranek i tak czesto im cos kupujecie:) ?? bo ja tak niestety :/ dziewczyny!!!! tak pisze do was teraz, i małej sie cos snilo i zapłakała, nie zdązyłam wyjsc z pokoju i patrze a tu mój mąż juz u niej jest,, no no no niemożliwe:) uciekam ,wpadne jutro :) agula- jestem jak najbardziej "Za" kawą, chociaz kawy nie pije :p tylko zamów słonce :) a co do akrobacji Bartusia- to moja Zoska robila to samo- teraz bedziesz miala łokcie w brzuchu, albo jego stopy w buzi, kolana na glowie, jesli tylko mały bedzie z wami spał oczywiscie:)