Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :)

24/06/08 00:55:58

[quote="Aniiaaa":2oklh21g][quote="Jenny":2oklh21g] [quote="Aniiaaa":2oklh21g]jeśli ktos jeszcze potrzebuje porady co do czworonoga służe pomoca ;)
to ja mam pytanie - jak wytłumaczyć czworonogowi, żeby nie płakał kiedy zamiast do przodu przesuwa się do tyłu i nagle napotyka na opór np ściany lub fotela??? :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Aniiaa - a ja byłam święcie przekonana, że ty o tym damskim bokserze to emzie tak dla jaj odpowiadasz, bo znając twoje posty to było duże prawdopodobieństwo :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: i dwa razy sie uśmiałam setnie drugi raz czytając ta odpowiedź mojemu ślubnemu [/b]
Na część pierwszą ... o raczkującym dwunogu ...cóż nie wytłumaczysz za 10 moze 20 .. albo któryms z kolei uderzeniem zrozumie co i jak i w ktora stronę ... alebo bedziesz musiała sciany wyburzyć ;) Na część drugą ... starałam się Emzie odpowiedzieć dla jaj ...ale widzę ze ona z cała swoją powagą ;) o psinę pytała ... a nie sugerowała przyszłą profesję mojego dziecka ...;) cóż ... ilorazu inteligencji badac sobie nie będę ;)
To teraz ja czytam i czytam i nie mogę ... o tak późnej porze skuamać czy w końcu Jenny pytała o bliźniaki i ich raczkowanie czy rzeczywiście czworonóg jest tak uparty że pcha się na ścianę :) no nic pewnie doczytam jutro :) AAA Magi78 GRATULUJĘ SERDECZNIE i życzę duuuuuużo zdrówka :) az chciało się na forumca zajrzeć jak przeczytałam wiadomość od ToJi :) a ja mam niusa moje raczkujące do tylu już poznały o co biega z przesuwaniem tyłka do przodu i jak jeden mąż zaczęły poruszać się żwawo ale każda w inną stronę :) Sęk w tym że nie wiadomo do której biec z aneksu kuchennego jak gdzieś za daleko się wypuszczą :) A najlepsze jest to że nie wiem do której biec jak widzę że jedna szarpie za suszarkę z praniem a druga za stojącą po drugiej stronie huśtawkę ... i bądź tu mądry. mika moja Maja też jeszcze pokazuje dziąsła i jakoś ząbkom nie spieszno. Dziewczyny śpią od 20.30 i w dodatku obie padły co jest najdziwniejsze... mleko zjadły przez sen o 23 i ciekawe o której stwierdzą że noc się kończyła... mam nadzieję że nie wtedy jak się jasno zrobi ... bo o 4 to już dzień. Umówiłam wizytę u kardiologa dla Zuzi, jedziemy w czwartek i wtedy się wyjaśni, robię jednak echo serca bo podobno dokładniejsze niż ekg. Trzymajcie kciuki.

Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :)

23/06/08 00:59:07

No to jak po ciemku i to i ja się jeszcze zaliczę :) Grunt to mieć zapałki i świeczkę ;) Witam późnym wieczorem :) Na początek za wczoraj (sobota) i dzisiaj (dla mnie nadal niedziela bo jeszcze nie poszłam spać :) WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA SOLENIZANTÓW !!! [url=http://www.glitter-graphics.com:lzv828cs] [/url:lzv828cs] Ania1980 bo teściowa powinna zawsze być baaaardzo daleko ! wiem coś o tym niestety.... garofano Gratuluję jeszcze raz nowych obowiązków i sama mam nadzieję że i mi się uda zmienić pracę na taką w której będę się dobrze czuć ... ToJa i też mam ogromny uraz do szefowych-kobiet ... ja nie wiem co te kobiety cierpią ... ja miałam luks szefa w mojej firmie, ale kilka miesięcy temu okazało się się że firma po 11 latach po prostu mu podziękowała ... ja jestem teraz w rozterce bo nie wiem czy wracać ... co prawda mam fajny zgrany team prawie męski bo kobietek tylko 3 a facetów 12 :) madzia-j wracaj szybko do nas!! Jenny uwielbiam czytać Twoje posty!! a wyprawa na wesele niesamowita aż trudno uwierzyć :) a co do nadopiekuńczych mamuś ... to i ja nią nie jestem ... moje dzieci nikogo się nie boją i przechodzą z rączek do rączek ... grunt że chcą je nosić :) i myślę że bliźniacze mamusie do tego przywykły :) My ostatnio odwiedzamy znajomych z którymi baaardzo długo sie nie widzieliśmy ... wczoraj byliśmy u J kolegi z wojska a dzisiaj u mojej koleżanki na grillu w lasku ... fajnie było bo świeże powietrze i dziewczynki zadowolone :) Wróciliśmy ok. 8 i troszkę zmęczeni więc stwierdziłam że żeby było szybciej to kąpię się z małymi :) Ale było faaajnie !! Pierwszy raz się kąpałam z moimi dziećmi :) Pierwszą dostałam Maję a potem mój żon i Zuzię mi podał :) Dziewczynki aż piszczały ze szczęścia i nawzajem się chlapały :) Zuzia zaczęła nawet sama wstawać na nóżki a ja ją trzymałam za rączki, sprawiało jej tą wielką frajdę :) A po kąpieli dziewczyny nabrały sił i nie chciały usnąć. Okazało się, że świeże powietrze i dłuższa kąpiel sprawiły że szybko zgłodniały. Popadały dopiero po 22ej jak zjadły. Teraz myślę że koniecznie muszę wybrać się z nimi na basen ... będzie ciężko bo mój żon długo pracuje ...a sama nie dam rady :( pozdrawiamy słonecznie

Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :)

21/06/08 02:31:51

uosss ale pora hihihi'ja po małej impreze dzisiaj :P Jenny na pewno dasz radę z tym weselem! na bank! a ja na to spotkanie ehh chyba mnie ominie ,,, zamierzamy być nad morzem ale to jeszcze plany ... jakby co to forum dolecę z fona i się dowiem kiedy dokładnie przybędziesz i kiedy mamy spotkanie stlolcowe jak to systris nazwała ;p

Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :)

20/06/08 18:08:12

Dziewczyny czytałam że dajecie swoim dzieciom serki homogenizowane i jogurty naturalne a jakich firm najczęściej?? bo wczoraj dałam Danio a dzisiaj jogobella i chyba dzisiejsze gorzej im smakowało :?

Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :)

20/06/08 17:03:35

no świetnie zaraz luuuunie a ja za chwilkę na solarium chcę wyjść ... znalazł sobie porę ten deszcz ... komu go oddać??